Reklama

Zażartowała z bełchatowskich policjantów. ''Była arogancka''. Odpowie teraz przed sądem

Opublikowano:
Autor:

Zażartowała z bełchatowskich policjantów. ''Była arogancka''. Odpowie teraz przed sądem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Bełchatowianka z przerażeniem w głosie mówiła o tym, jak padła ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej. Sprawę zgłosiła na policję,mundurowi zaczęli jednak coś podejrzewać, gdy kobieta nie chciała wskazać adresu, pod którym przebywa. W efekcie okazało się, że zgłaszająca była kompletnie pijana, a swoje zachowanie usprawiedliwiała tym, "że może dzwonić gdzie chce i zgłaszać co chce".

Sytuacja miała miejsce w środę, 4 marca około godziny 23:00. Dyżurny bełchatowskiej policji odebrał telefon i usłyszał głos kobiety, która przerażona opowiadała o tym jak padła ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej – mówiła, że pobił ją kolega. Policjant starał się poznać miejsce pobytu kobiety, ta jednak nie chciała udzielić tej informacji.

Mundurowi zareagowali natychmiast. Kobieta mogła znajdować się w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. Udało się ustalić adres, pod którym znajduje się bełchatowianka i natychmiast wysłać w to miejsce patrol.

- Okazało się, że do niczego niepokojącego nie doszło. W mieszkaniu policjanci zastali 33- latkę, od której było czuć silną woń alkoholu. Kobieta była arogancka. Twierdziła, że nikt jej nie zabroni dzwonić „gdzie chce i zgłaszać co chce” - informuje KPP Bełchatów.

Bezpodstawne zgłoszenia i wymuszanie interwencji służb to wykroczenie, za które przewidziana jest kara aresztu, ograniczenia wolności oraz wysoka grzywna. Kobieta, która zgłosiła domniemane przestępstwo, sama trafi teraz przed oblicze sądu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE