Przypomnijmy, że zdarzenie miało miejsce w środę, 11 lutego, na osiedlu Przytorze. Wówczas do służb wpłynęło zgłoszenie o szczeniaku, który znajduje się w pojemniku na odpady elektroniczne stojącym przy ulicy Paderewskiego.
- Zwierzę było zaplątane w folię i nie mogło samodzielnie się wydostać. Trudno wyobrazić sobie, jak bardzo okrutnym i bezdusznym człowiekiem trzeba być, aby narazić żywe, bezbronne stworzenie na tak ogromne cierpienie – informowali strażnicy miejscy.
Uratowali szczeniaka z kontenera
Szczęśliwie suczkę udało się uratować. Trafiła pod opiekę pracowników schroniska dla zwierząt, gdzie została przebadana. Jej zdrowi i życiu już nic nie zagraża. Dostała również wyjątkowe imię, które wybrali jej internauci.
- Wybraliśmy imię Doda. Bo jest waleczna. Bo jest piękna. Bo jest wyjątkowa. Bo przetrwała coś, co miało ją wymazać, a zamiast tego zaczęła pisać nowy rozdział. Doda ma w sobie iskrę. Nie taką cichą i nieśmiałą. Raczej taką, która mówi światu: „Jeszcze zobaczycie”. Dziękujemy, że byliście częścią tej decyzji – przekazało schronisko.
Gdy piesek przyzwyczajał się do życia w nowym, tymczasowym domu, służby prowadziły działania mające na celu ustalenie osoby, która wrzuciła ją do kontenera. Okazuje się, że śledztwo przyniosło skutek.
Zatrzymano kobietę, która wyrzuciła psa do śmietnika
Sprawą jako pierwsi zajęli się strażnicy miejscy, do których dołączyli również policjanci. Służby tuż po zdarzeniu apelowały do mieszkańców o pomoc w odnalezieniu sprawcy. Finalnie po kilku dniach udało się odszukać kobietę, która wrzuciła pieska do śmietnika.
- Dzięki natychmiastowej reakcji i zaangażowaniu bełchatowskich kryminalnych ustalono i zatrzymano 46-letnią kobietę podejrzaną o wyrzucenie psa. Kobieta usłyszała już zarzuty znęcania się nad zwierzęciem – za ten czyn grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.
Komentarze (0)