Reklama

Reklama

Wawrzkowizna dostanie drugie życie? Dzierżawca zdradza plany wobec ośrodka

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Wawrzkowizna dostanie drugie życie? Dzierżawca zdradza plany wobec ośrodka - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Dzierżawca Wawrzkowizny ostro zabrał się do pracy i przyznaje, że chce sprawić, aby to miejsce znów zaczęło tętnić życiem. Jakie ma plany i czy zdoła przywrócić podbełchatowskiemu ośrodkowi dawny blask?

Reklama

Elbest na wydzierżawienie Wawrzkowizny zdecydował się przede wszystkim z powodu kłopotów finansowych i prowadzonej restrukturyzacji. Spółka od kilku lat notowała olbrzymie straty. W 2015 roku sprzedano pobliski ośrodek Słok, w przypadku Wawrzkowizny postanowiono poszukać dzierżawcy.  Na początku lutego umowę podpisano z Centrum Inicjatyw Społecznych Multis Multum, które pokopalnianym ośrodkiem będzie zarządzało do września 2023 roku.

- Szczerze? To spełnienie mojego marzenia. Kiedy pierwszy raz pojawiłem się na Wawrzkowiźnie, to po prostu zakochałem się w tym miejscu – mówi Jarosław Wełna, prezes Centrum Inicjatyw Społecznych Multis Multum.

Jak sam przyznaje, wyzwania podjął się wspólnie z dwójką wspólników - Sylwią i Marcinem Wieczorek. Są pełni zapału i energii, bo uważają, że podbełchatowski ośrodek to miejsce o ogromnym potencjale, który po prostu trzeba wykorzystać. Prezes Wełna zdradza, że w turystyce działa od ponad 30 lat. Jako nauczyciel prowadzi kolonie, organizuje obozy sportowe dla młodzieży. Posiada doświadczenie ze współpracy z wieloma ośrodkami w kraju. Jego zdaniem, na tle konkurencji Wawrzkowizna naprawdę nie ma się czego wstydzić.

- To jest teren z ogromnym potencjałem, który musi zacząć tętnić życiem. Tutaj w jednym miejscu mamy wszystko, co jest potrzebne do organizacji wypoczynku połączonego z rekreacją – mówi Jarosław Wełna. - Chcę, aby Wawrzkowizna była wizytówką nie tylko dla miasta, ale dla całego regionu – dodaje.

Zaznacza od razu, że nie chce być uznawany za zbawcę, który sprawi, że w jednej chwili znikną wszystkie problemy, z jakimi dotychczas borykała się Wawrzkowizna. Podkreśla jednak, że od chwili podpisania umowy o dzierżawie, wraz ze wspólnikami wkładają całą swoją energię w to, aby wkrótce ośrodek odżył.

Dzierżawca planuje naprawy i odświeżenie domków wczasowych, a także poprawę infrastruktury. Wymieniona zostanie nawierzchnia na boisku do koszykówki. Działać będzie stadnina, do której zakupione zostaną dwa dodatkowe konie. W planach są m.in. zajęcia z hipoterapii. Gruntownie oczyszczone zostaną plaża i kąpielisko. Renowacji poddana będzie też niecka basenowa przy zjeżdżalni. Szykowana jest również nowa oferta gastronomiczna. Działać będą budki z posiłkami przy plaży. Niewykluczone że plac zabaw, pamiętający jeszcze czasy PRL, zostanie zastąpiony siłownią. Dzierżawca ośrodka chce poszukać sponsora na tą inwestycję.

To jednak nie wszystko. Planowane są zmiany organizacyjne .Scentralizowana mają zostać opłaty za usługi. Bilet na korzystanie z kajaków, gokartów, parku linowego czy za wynajęcie boiska do tenisa, będzie można zakupić w jednym miejscu. Nowy dzierżawca przejął również pracowników zatrudnionych w ośrodku. 

-  Ci, którzy postanowili z nami zostać, będą nadal pracować, bo co trzeba podkreślić, są naprawdę dobrymi fachowcami. Tam gdzie są ubytki, to będziemy zatrudniać osoby. Wiadomo, że w szczytowym okresie trzeba będzie zespół powiększyć - deklaruje Jarosław Wełna. 

Jak zapewniają nowi zarządcy, podbełchatowski ośrodek ma stać się miejscem tętniącym życiem m.in. za sprawą obozów sportowych, letnich turniejów koszykówki i siatkówki plażowej, a także innych zabaw dedykowanych również dla mieszkańców.

- Planujemy również nowe atrakcje jak np. zajęcia jogi na świeżym powietrzu czy usługi SPA. To miejsce ma tyle możliwości, że chcemy je w pełni wykorzystać – mówi Sylwia Wieczorek, która zaangażowała się w projekt jako wspólnik.

Wawrzkowizna ma działać przez cały rok. Obozy sportowe planowane są rówież wiosną i jesienią. Odwiedzający mają pojawić się w ośrodku także zimą. Tutaj szansą ma być organizacja wypoczynku dla dzieci w czasie ferii. 

Dzierżawca przyznaje, że na wielkie inwestycje, na które można pozyskać fundusze zewnętrzne, przy tak krótkim okresie dzierżawy, nie ma co liczyć. Jednak nie wyklucza tego w przyszłości.

- Mamy plany rozwoju ośrodka, ale na razie o tym nie chcielibyśmy mówić. Na początek chcemy się wykazać i sprawdzić. Jeśli dzierżawa zostanie przedłużona, to przystąpimy do większych działań. Pomysłów jest naprawdę dużo, bo potencjał tego miejsca jest niesamowity – mówi Jarosław Wełna.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy