reklama

Trawy i trzciny sięgają kilku metrów, mieszkańcy obawiają się podtopień. "Dlaczego tego nikt nie kosi?"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trawy i trzciny sięgają kilku metrów, mieszkańcy obawiają się podtopień. "Dlaczego tego nikt nie kosi?" - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
9
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaMieszkańcy skarżą się na kompletnie zarośnięty dopływ Rakówki w okolicach ulic Słonecznej i Żabiej. W przeszłości kilkukrotnie dochodziło tam do podtopień na terenie pobliskich ogródków działkowych. Co na to miejska spółka, która odpowiada za koszenie terenów zielonych?
reklama

Niewielka rzeczka, która jest jednym z dopływów Rakówki, w pobliżu ogródków działkowych niedaleko ulic Słonecznej i Żabiej przypomina bardziej… dżunglę niż niewielki ciek wodny. Trawy i trzciny, którymi zarosła, sięgają nawet kilku metrów wysokości. Na brak koszenia narzekają niektórzy z działkowców, bo jak mówią w przypadku większej ulewy, woda nie może przepłynąć, a pobliskie ogródki działkowe są podtapiane.

- W przeszłości, gdy były obfite opady, zdarzało się to już kilkukrotnie. Cała działka stała w wodzie – mówi nam jeden z mieszkańców. – Dlaczego tego nikt nie kosi? Przy wielkiej ulewie sytuacja wygląda tak, że ta wzbierająca woda nie ma jak przepłynąć dalej i zalewa okoliczne tereny – dodaje.

reklama

Bełchatowianin zaznacza, że to niejedyny problem. Kolejny to bobry, które budują tamy w pobliżu.

- Niech ktoś się wreszcie zainteresuje tym problemem i udrożni tę rzeczkę – apeluje mieszkaniec.

Za porządkowanie terenów zielonych i udrażnianie koryta Rakówki odpowiedzialna jest miejska spółka PGM. Jak odnosi się do całej sprawy?

Zapewniono, że prace przy wykaszaniu traw realizowane są zgodnie z przyjętym harmonogramem. Prezes spółki uspokaja, że na tym odcinku roboty również są zaplanowane w najbliższym czasie.

- To wynika z obsługi całej Rakówki. Wykoszenie tego odcinka zostało zaplanowane na przyszły tydzień – mówi Paulina Amrozik, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. - Musimy brać pod uwagę, że mamy teraz okres intensywnego wzrostu roślinności, dlatego te prace utrzymaniowe prowadzone są sukcesywnie.

reklama

Jak dodaje, harmonogram prac związanych z czyszczeniem koryta Rakówki i jej dopływów musi też uwzględniać możliwości organizacyjne spółki, prace realizowane są bowiem na terenie całego miasta.

- Musimy zwracać uwagę też na uwarunkowania przyrodnicze. Jeśli chodzi o Rakówkę to kosimy w odpowiednich terminach, aby w możliwie najmniejszym stopniu ingerować w ekosystem – mówi Paulina Amrozik.

Jak zaznacza, należy brać pod uwagę również wysokie temperatury i upały, które w ostatnim czasie dają się mocno we znaki. Obecnie nie ma ryzyka powodziowego, a stan wód jest dość niski. PGM zapewnia, że ten odcinek Rakówki zostanie wykoszony w przyszłym tygodniu. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo