Z aktualnych danych oraz map monitorujących zagrożenia biologiczne wynika, że niebezpieczny barszcz Sosnowskiego zadomowił się w naszej najbliższej okolicy. Stanowiska niezwykle groźnej rośliny, przez wielu nazywanej też „zemstą Stalina” stwierdzono m.in. w Domiechowicach pod Bełchatowem. Mapa wskazuje jednak również inne gminy naszego powiatu, a także punkty na terenie całego województwa łódzkiego. Kontakt z tym zielonym intruzem może skończyć się dotkliwymi i bolesnymi poparzeniami, w niektórych przypadkach może nawet zagrażać życiu. Sprawdź, jak go rozpoznać i co zrobić, gdy go zauważymy.
Skąd wziął się zielony intruz i jak go rozpoznać?
Barszcz Sosnowskiego to niezwykle agresywny gatunek, wywodzący się z rejonu Kaukazu. Do Polski został sprowadzony w drugiej połowie XX wieku z myślą o rolnictwie. Miał służyć jako wydajna roślina pastewna przeznaczona na kiszonkę dla bydła. Chętnie sadzono go również jako roślinę ozdobną i miododajną.
Szybko okazało się jednak, że gatunek ten wymknął się spod kontroli i zaczął opanowywać kolejne tereny, stając się poważnym zagrożeniem dla ludzi, innych roślin i zwierząt. W związku z tą historią barszcz ten przez wielu nazywany jest „zemstą Stalina”.
- Roślina osiąga nawet kilka metrów wysokości, ma grube łodygi oraz duże baldachowate kwiatostany w kolorze białym. Najczęściej spotkać ją można na przydrożach, nieużytkach, terenach ruderalnych oraz w pobliżu cieków wodnych – wyjaśnia Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych.
Fot. Nadleśnictwo Złoczew Lasy Państwowe
Dlaczego barszcz Sosnowieckiego jest niebezpieczny?
Największe zagrożenie wiąże się z sokiem barszczu Sosnowskiego, w którym znajdują się toksyczne związki chemiczne zwane furanokumarynami. W momencie, gdy sok trafi na ludzką skórę, a ta zostanie poddana działaniu promieni słonecznych, dochodzi do gwałtownej i bolesnej reakcji fototoksycznej.
Co ważne, pierwsze symptomy nie pojawiają się od razu, lecz zazwyczaj po kilku godzinach. Na początku występuje mocne zaczerwienienie skóry, po którym tworzą się pęcherze przypominające oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Powstałe w ten sposób rany goją się wyjątkowo opornie, a przebarwienia skórne potrafią utrzymywać się na ciele przez wiele miesięcy.
- Jednak nie tylko bezpośredni kontakt z sokiem rośliny stanowi dla nas zagrożenie. Niebezpieczne są także wydzielane przez roślinę olejki eteryczne. Ich kontakt ze skórą wywołuje poważne oparzenia, które są bardzo bolesne i zostawiają na ciele blizny. W upalne dni zagrożenie wzrasta, a przebywanie w pobliżu dużych skupisk barszczu może powodować także podrażnienia dróg oddechowych, nudności, wymioty czy urazy oczu – informuje Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych.
Co zrobić po kontakcie z barszczem Sosnowskiego?
Jeśli mimo zachowania ostrożności dojdzie do kontaktu z sokiem lub pyłkiem rośliny, kluczowa jest szybka i opanowana reakcja. Przede wszystkim należy jak najprędzej dokładnie umyć narażoną skórę dużą ilością zimnej wody z mydłem, aby usunąć z jej powierzchni szkodliwe substancje.
Kolejnym bardzo ważnym krokiem jest natychmiastowe osłonięcie skóry i bezwzględne unikanie światła słonecznego przez co najmniej 48 godzin. Miejsce kontaktu najlepiej zakryć przewiewną odzieżą lub jałowym opatrunkiem. W przypadku pojawienia się pęcherzy, silnego bolesnego zaczerwienienia bądź reakcji alergicznej, należy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.
Co zrobić gdy znajdziemy groźny barszcz
W przypadku zauważenia skupisk barszczu Sosnowskiego ważne jest, aby poinformować odpowiednie służby, a także nie próbować pozbyć się go na własną rękę. Samodzielne próby niszczenia rośliny bez profesjonalnego odzieży ochronnej niemal zawsze kończą się poparzeniami.
Każde zauważone stanowisko warto niezwłocznie zgłosić do właściwego urzędu gminy lub miasta, które odpowiadają za identyfikację i usuwanie takich zagrożeń. Zgłoszenia można wysyłać również do specjalistycznych baz danych prowadzone przez ekspertów monitorujących kaukaskie barszcze w Polsce, w tym poprzez portal barszcz.edu.pl czy Geoserwis Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
To właśnie pierwszy z wymienionych serwisów prowadzi aktualną mapę zgłoszonych stanowisk barszczu. Kilka pinesek oznaczających zgłoszone miejsca występowania groźnej rośliny są również w naszym powiecie, a także w województwie łódzkim.
Mapa barszczu Sosnowskiego w naszym powiecie i województwie łódzkim
Dzięki sprawnemu przekazywaniu informacji i wzajemnej czujności możemy skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się tej rośliny w naszych okolicach. Wśród oznaczonych miejsc znalazły się m.in. Domiechowice, Zelów, Strzyżewice, a także Wygiełzów.
Stanowiska zgłoszono również m.in. w Piotrkowie Trybunalskim, Kole czy Woli Krzysztoporskiej. Punkty oznaczono też w okolicach Łodzi Zgierza, Aleksandrowa Łódzkiego, Radomska, Łęczycy czy Kutna. Szczegółową mapę można znaleźć na stronie barszcz.edu.pl.
Komentarze (0)