Drużyna PGE GiEK GKS-u Bełchatów do sobotniej konfrontacji przystępowała z 19 punktami na koncie i jako 14. zespół ligowej tabeli, podczas gdy rywal wywalczył dotychczas o siedem punktów więcej, dzięki czemu zajmował ósmą pozycję w grupie pierwszej trzecioligowych zmagań. W pierwszym bezpośrednim starciu większej różnicy potencjału widać nie było, o czym świadczy remis 4:4 po zupełnie szalonym spotkaniu, podczas którego „Brunatni” odrobili czterobramkową stratę. Jak było w rewanżu?
W pierwszej połowie wyjazdowego meczu PGE GIEK GKS-u Bełchatów z Bronią Radom długo brakowało konkretów, ale te przyszły w samej końcówce. „Brunatni” byli blisko objęcia prowadzenia po strzałach Wysińskiego i Kościuka, ale w obu przypadkach na wysokości zadania stanął golkiper drużyny gospodarza. Tego samego nie można powiedzieć o bramkarzu Biało-Zielono-Czarnych, Tomaszu Kucharskim, który wyszedł na szósty metr, ale nie przechwycił futbolówki, którą do siatki w 37. minucie spotkania skierował Patryk Jakubczyk.
„Brunatni” jeszcze przed przerwą dosłownie rzucili się do odrabiania strat. Blisko szczęścia był ponownie Kościuk, ale jego bombę z dystansu na rzut rożny skierował bramkarz rywali. Kilkadziesiąt sekund później był jednak bezradny, kiedy to w zamieszaniu, jakie powstało w polu bramkowym piłkę do jego siatki skierował Bogacz lub jeden z obrońców jego zespołu.
W drugiej części gry oba zespoły stworzyły sobie okazje bramkowe, ale żadna z ekip nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę (Paduk już w doliczonym czasie gry chybił w sytuacji sam na sam) i tym samym po raz drugi w sezonie 2025/2026 drużyny PGE GiEK GKS-u Bełchatów i Broni Radom podzieliły się punktami.
Broń Radom – PGE GiEK Skra Bełchatów 1:1 (1:1)
1-0: Patryk Jakubczyk (37')
1-1: ??? (40')
Było to ostatnie spotkanie piłkarzy z Bełchatowa na trzecioligowych boiskach w 2025 roku. Wznowienie rozgrywek BetClic 3. Ligi zaplanowano na przełom lutego i marca przyszłego roku.
Komentarze (0)