W podbełchatowskim lesie odnaleziono osłabionego młodego bociana czarnego. Co ważne, gatunek ten objęty w Polsce ścisłą ochroną. Dzięki czujności mieszkańca i natychmiastowej akcji ratunkowej rzadki ptak bezpiecznie trafił pod opiekę weterynaryjną. Zobacz, dlaczego ten gatunek jest tak wyjątkowy i jak przebiegał ratunek.
Sprawna akcja ratunkowa w lesie pod Bełchatowem
Informacja o odnalezionym w lesie ptaku potrzebującym pomocy wpłynęła do Nadleśnictwa Bełchatów w godzinach porannych. Na miejsce niezwłocznie udali się leśnicy Piotr Kąkol oraz Michał Kłysik.
Zgłoszenie okazało się wyjątkowe, bowiem po dotarciu pod wskazany adres leśnicy zidentyfikowali ptaka jako młodego bociana czarnego. Maluch był osłabiony i wymagał natychmiastowego wsparcia. Został sprawnie zabezpieczony, a następnie przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Kole, gdzie zajęli się nim specjaliści.
Bocian czarny – rzadki i ściśle chroniony gatunek
Bocian czarny (Ciconia nigra) w Polsce jest gatunkiem nielicznym, bardzo wrażliwym na obecność człowieka i podlegającym restrykcyjnym przepisom ochronnym. Wokół jego miejsc lęgowych wyznacza się specjalne strefy ochronne (do 500 metrów od gniazda w okresie lęgowym). W strefach tych obowiązuje całkowity zakaz wstępu oraz prowadzenia prac leśnych.
W przeciwieństwie do powszechnego bociana białego, bocian czarny występuje w Polsce znacznie rzadziej. Do życia wymaga specyficznych, odludnych warunków. Pojawia się wyłącznie w starych, gęstych kompleksach leśnych w sąsiedztwie cieków wodnych i bagien.
Cenny osobnik wraca do zdrowia
Ze względu na niewielką populację bociana czarnego w Polsce, uratowanie każdego młodego osobnika ma realne znaczenie dla przetrwania gatunku w regionie. Bez szybkiego zgłoszenia od mieszkańca i sprawnego wyjazdu leśników, osłabiony ptak nie miałby szans na przeżycie w środowisku naturalnym.
Nadleśnictwo Bełchatów potwierdziło, że młody bocian czarny znajduje się pod opieką specjalistów z Koła. Po przejściu leczenia i odzyskaniu pełnej sprawności ptak najprawdopodobniej zostanie ponownie wypuszczony na wolność.
Komentarze (0)