Reklama

Radni nie pracowali, na ich konta wpłynęły jednak diety. Czy przekażą je na walkę z pandemią?

Opublikowano:
Autor:

Radni nie pracowali, na ich konta wpłynęły jednak diety. Czy przekażą je na walkę z pandemią? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia W marcu nie odbyły się sesje rady miasta oraz powiatu. Co ciekawe, samorządowcy otrzymali diety, mimo że pracy na sesji czy w komisjach nie wykonali. Jeden z miejskich rajców wynagrodzenie już zwrócił do magistratu. Co na to jego koledzy?

Panująca w kraju i na świecie pandemia utrudnia nie tylko codzienne funkcjonowanie, ale też pracę samorządów terytorialnych. W Bełchatowie marcowe sesje i komisje zarówno w Radzie Miejskiej, jak i samorządzie powiatowym, zostały odwołane. Z problemem poradziła sobie za to gmina Bełchatów, gdzie radni spotkali się odziani w maseczki ochronne oraz rękawiczki.

Co ciekawe, zarówno miejscy, jak i powiatowi radni otrzymali marcowe diety – mimo tego, że faktycznej samorządowej pracy nie wykonali. Podobna sytuacja miała miejsce w wielu miastach w Polsce. W całym kraju pojawiały się jednak inicjatywy radnych, którzy swoje diety przekazali na zakup środków ochronnych dla mieszkańców lub służby zdrowia. Zapytaliśmy lokalnych polityków, czy planują podobne akcje lub też zwrócą pieniądze do magistratu.

- Diety zostały wypłacone, jednak radni nie podjęli jeszcze żadnych decyzji. Ten temat będzie poruszony podczas nadchodzących komisji, będzie to jednak indywidualna decyzja radnych – mówił Piotr Wysocki, przewodniczący Rady Miejskiej w Bełchatowie – Trudno komukolwiek narzucić coś takiego, każdy radny ma prawo dowolnie dysponować swoją dietą – dodaje.

Co ciekawe, niektórzy z samorządowców pieniędzy nie zdecydowali się przyjąć. Marcin Rzepecki z Klubu Koalicji Obywatelskiej, postanowił zwrócić do magistratu otrzymaną dietę za marzec. Na konto miasta przesłał darowiznę.

- Nie było sesji w poprzednim miesiącu. Dlatego uznałem, że skoro nie pracowaliśmy, to wypada te pieniądze zwrócić miastu. Przelałem na konto magistratu darowiznę w wysokości mojej miesięcznej diety - mówi Marcin Rzepecki.

Takie zachowanie nie spodobało się wszystkim radnym. Niektórzy skrytykowali kolegę z samorządu za to, że zrobił to... bez uzgodnienia z innymi.

- To jest z pewnością szlachetny gest, ale mało elegancki wobec innych radnych. Zamiast wyskakiwać przed szereg, radny Rzepecki mógł przecież to uzgodnić wspólnie ze wszystkim - mówi Krzysztof Wata, radny miejski Klubu PLUS.

Zaznacza jednak, że pomimo braku sesji czy komisji miejskich, to on swoje pozostałe obowiązki radnego normalnie wykonywał. Interweniował w sprawach mieszkańców, odbierał telefony od bełchatowian, brał udział w konsultacjach z innymi klubami radnych, a także działał w terenie. Radny Wata przyznaje też, że w przypadku klubu PLUS część diet sukcesywnie przekazywana jest na zbiórki na walkę z koronawirusem.

- Klub radnych PLUS prowadzi m.in. zbiórkę maseczek i środków dezynfekujących dla bełchatowskiego szpitala, czy w ostatnim czasie również kremów do rąk. Radni te zbiórki również wspierają - mówi Krzysztof Wata.

O wspólnej decyzji w sprawie diet mówi też radny Ireneusz Kępa (KWW Marioli Czechowskiej).

- To powinna być wspólna decyzja radnych. Można przecież przeznaczyć marcowe diety na jakiś szczytny cel. Nie mam z tym żadnego problemu. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że chętnie pomagam i włączam się w akcje społeczne i charytatywne, a przy tym nie afiszuję się z tym - mówi Ireneusz Kępa.

A jak tę kwestię rozwiązały pozostałe samorządy terytorialne? Jak już wspominaliśmy, w marcu nie odbyła się również sesja rady powiatu. Samorządowcy otrzymali wynagrodzenia. Jak to komentują? Radny Waldemar Wyczachowski (PiS) zaznacza, że brak marcowej sesji nie oznacza braku pracy dla radnych.

- Praca radnego to nie tylko sesje i komisje. Jeśli ktoś tak myśli, to nie powinien pracować w samorządzie. Należy spojrzeć na nią wielotorowo, bo są to również ciągłe działania radnych dla mieszkańców w tym trudnym czasie. Każdy angażuje się na swój sposób. Sam biorę udział w pracach rady społecznej bełchatowskiego szpitala. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak wielką rolę odgrywa ta placówka i jakie stoją przed nią wyzwania w czasie epidemii - mówi Waldemar Wyczachowski.

Również w tym przypadku, nie było odgórnej inicjatywy przeznaczenia diet na konkretny cel, w której wzięliby udział przedstawiciele różnych opcji politycznych – część radnych zdecydowała się jednak wspomóc walkę z pandemią.

- Jako członkowie klubu EBE – wspólnie dla powiatu, zorganizowaliśmy taką akcję. Przeznaczyliśmy na to fundusze z naszych diet, dodatkowo udało się zebrać pieniądze od osób, które chciały nas wspomóc. Przed świętami zakupiliśmy maseczki, żywność, środki czystości i przekazaliśmy je najbardziej potrzebującym – mówił radny powiatowy, Jacek Zatorski.

Problemu nie miała gmina Bełchatów, gdzie mimo epidemii, radni dyskutowali o bieżących problemach – oczywiście przy zachowaniu obowiązujących zasad bezpieczeństwa. Część radnych, w ramach stowarzyszenia "Odnowa" zdecydowała się jednak wesprzeć walkę z koronawirusem, przekazując gminie 500 maseczek ochronnych.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE