Jak doszło do zderzenia policyjnego motocykla z osobówką?
Przypomnijmy, 31 października o 12:45 na skrzyżowaniu al. Wyszyńskiego z ul. Sercańską doszło do zderzenia osobowego fiata 125p z policyjnym motocyklem marki Honda. W wypadku ranny został 47-letni policjant drogówki z Pajęczna, czasowo oddelegowany do służby w bełchatowskiej komendzie.
Poszkodowanego zabrano z miejsca karetką pogotowia. Jak informuje Wioletta Kotecka z KPP Bełchatów:
- Funkcjonariusz policji znajduje się pod opieką lekarzy w Szpitalu Wojewódzkim w Bełchatowie, a jego stan nie zagraża życiu.
Kierujący fiatem 36-latek, mieszkaniec powiatu bełchatowskiego wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Obaj kierowcy byli trzeźwi.
Mundurowi na miejscu zajęli się ustalaniem przebiegu i przyczyny zdarzenia. Mimo że od wypadku minęło kilka dni, znany jest, póki co jedynie ogólny zarys sytuacji. Jak wynika z policyjnych ustaleń, funkcjonariusz poruszający się motocyklem jechał al. Wyszyńskiego w stronę ul. Lipowej. Korzystając z sygnałów uprzywilejowania, wyprzedzał szunur samochodów. Gdy motocyklista znajdował się na wysokości skrzyżowania z ul. Sercańską, kierowca osobowego fiata zaczął wykonywać manewr skrętu w lewo. Wówczas doszło do zderzenia obu pojazdów. Tyle obecnie wiadomo, jeśli chodzi o zakres oficjalnych ustaleń. Dalsze aspekty wyjaśniać będzie prokuratura. Jaki powód takiego obrotu sprawy?
Kto w tej sytuacji zawinił?
Jak wyjaśnia rzecznik policji, Iwona Kaszewska, w przypadku incydentów drogowych, w których udział bierze funkcjonariusz policji, materiały dowodowe trafiają do prokuratury, i to właśnie ta instytucja jest odpowiedzialna za zebranie szczegółowych informacji, przesłuchanie świadków i ostateczne wskazanie winnego. Chodzi tu o prostą zasadę - aby policja nie rozstrzygała wewnętrznie własnej sprawy. Jak się dowiedzieliśmy, w celu zachowania całkowitej bezstronności, postępowanie zostanie prawdopodobnie przekazane do rozeznania prokuraturze spoza Bełchatowa.
Komentarze (0)