Reklama

Prokurator stawia zarzuty wicestaroście. Pytamy Jacka B. czy chodzi o ''świński interes''

Opublikowano:
Autor:

Prokurator stawia zarzuty wicestaroście. Pytamy Jacka B. czy chodzi o ''świński interes'' - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Wicestarosta bełchatowski Jacek B. zasiądzie na ławie oskarżonych. Prokuratura zarzuca mu składanie nierzetelnych oświadczeń majątkowych. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi zyski ze sprzedaży trzody chlewnej. Samorządowiec, jak sam przyznaje, nie czuje się winny i czeka na rozstrzygnięcie sądu.

Wicestarosta bełchatowski Jacek B. popadł w konflikt z prawem. Znany samorządowiec usłyszał prokuratorskie zarzuty. Jak udało się ustalić, sprawa dotyczy składnia oświadczeń majątkowych, w których zdaniem śledczych wicestarosta mijał się ze stanem faktycznym.

- Akt oskarżenia został skierowany już do sądu. Sprawa dotyczy składania nierzetelnych oświadczeń majątkowych – mówi Jacek Bociankowski, szef Prokuratury Rejonowej w Radomsku.

Czego wicestarosta nie wykazał w swoich oświadczeniach majątkowych? Według ustaleń „Super Expressu” chodzi o zysk ze sprzedaży trzody chlewnej, którym samorządowiec pochwalił się na portalu społecznościowym w dyskusji pod postem jednego z lokalnych producentów wędlin. Problem w tym, że w oświadczeniach majątkowych wicestarosta nie wykazał dochodu z gospodarstwa rolnego. Wkrótce do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

- Wszczęto śledztwo i w następstwie poczynionych ustaleń prokurator referent doszedł do przekonania, że zasadnym jest przedstawienie zarzutów – mówi Tomasz Retyk, zastępca prokuratora rejonowego w Radomsku w rozmowie z „Super Expressem”. - 19 maja został skierowany akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Bełchatowie, II wydział karny, przeciwko panu Jackowi B., któremu przedstawiono łącznie pięć zarzutów, które są kwalifikowane z art. 233 paragraf 6 kodeksu karnego.

Prokurator dodaje też, że pierwszy zarzut dotyczy roku 2015, a następne kolejnych lat, aż do roku 2019. Jakie kwoty mogły zostać zatajone w oświadczeniach? Tego śledczy nie chcą zdradzić, ale jednocześnie podkreślają, że to więcej niż kilkaset złotych. Zgodnie z zapisami Kodeksu Karnego za czyn, którego według prokuratora dopuścił się bełchatowski samorządowiec, grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak do całej sprawy odnosi się sam zainteresowany? W rozmowie zapytaliśmy wicestarostę czy faktycznie w ostatnich latach sprzedawał trzodę chlewną i czerpał z tego zyski, a także dlaczego tego rodzaju działalności na gospodarstwie rolnym nie wykazał w oświadczeniu majątkowym. Samorządowiec nie chciał rozmawiać o szczegółach.

- Nie czuję się winny i czekam na rozstrzygnięcie sądu. Wszystkie składniki, które wchodzą w skład gospodarstwa rolnego podałem, teraz niech sprawę rozstrzygnie sędzia – mówi wicestarosta Jacek B.

Zapytany o ewentualną rezygnację z funkcji wicestarosty czy złożenie mandatu radnego odpowiada, że na takie deklaracje jest stanowczo zbyt wcześnie.

- Obowiązuje zasada domniemania niewinności, dlatego poczekajmy na decyzję sądu. Uważam, że zbyt wcześnie na takie rozważania – mówi wicestarosta bełchatowski.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE