Reklama

Reklama

Ważą się losy strajku w bełchatowskim szpitalu. Pracownicy chcą więcej zarabiać

Opublikowano: pt, 3 wrz 2021 08:36
Autor:

Ważą się losy strajku w bełchatowskim szpitalu. Pracownicy chcą więcej zarabiać  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Już 6 września w bełchatowskim szpitalu rozpocznie się referendum strajkowe. Część personelu placówki domaga się 500 złotych podwyżki. Czy może dojść do strajku pracowników?

Reklama

Wzrostu płac domagają się ci pracownicy, którzy zostali pominięci przy podwyżkach na początku lipca. To wówczas weszła w życie ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Efekt był taki, że wynagrodzenia pracowników medycznych oraz osób zatrudnionych w tzw. działalności podstawowej nie posiadających wykształcenia medycznego, mocno poszły w górę. W przypadku niektórych pracowników oznaczało to prawie 1000 zł więcej wynagrodzenia brutto.

Wysokość podwyżek regulował podany w ustawie wskaźnik, uzależniający poziom wynagrodzenia od średniej krajowej za poprzedni rok. Salowa oraz sanitariusz z wykształceniem podstawowym lub zawodowym po zmianie zarabia 3049 zł brutto (wskaźnik 0,59). Do kolejnej grupy wliczono m.in. farmaceutów, fizjoterapeutów, ratowników medycznych, rejestratorki oraz sekretarki. W tym przypadku zastosowano wskaźnik 0,73, co dało 3772 zł brutto pensji zasadniczej.

Jednak nie wszyscy podwyżki, wynikające z ustawy, otrzymali. Pokrzywdzone były osoby zatrudnione w administracji, pracownicy techniczni i obsługi. W ich przypadku pensje pozostały bez zmian. Dyrekcja szpitala pytana o podwyżki dla tej grupy pracowników tłumaczyła, że nie ma na to obecnie środków finansowych, ale zobowiązała się je podwyższyć do końca roku. Tłumaczono też, że środki finansowe na podwyżki wynikające z ustawy zostaną przekazane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w ramach zawartych umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Jak informują związkowcy, w bełchatowskim szpitalu starsza księgowa otrzymuje  3 tys. zł brutto, pracownik obsługi średnio 2650 zł brutto, a inspektor w administracji maksymalnie 3151 zł brutto.

Związek Zawodowy „Jedność pracownicza” dla tej grupy pracowników domaga się 500 zł podwyżki. Rozmowy z dyrekcją nie przyniosły efektu, dlatego w wakacje ogłoszono przeprowadzenie referendum strajkowego. Pracownicy będą mogli głosować w dwóch terminach: 6 i 20 września.

- Na takie rozwiązanie zdecydowaliśmy się z tego względu, że część pracowników wciąż jest na wakacyjnych urlopach, dlatego chcieliśmy dać szansę w drugim terminie również tym, którzy wrócą do pracy nieco później – mówi Wojciech Jendrusiak, przewodniczący WZZ „Jedność pracownicza”.

W referendum będą mogli wziąć udział wszyscy pracownicy „niemedyczni” m.in. zatrudnieni w administracji, techniczni, sekretarki medyczne, technicy sterylizacji, rejestratorki medyczne, pracownicy kuchni i obsługi. Zagłosować będą mogli też ratownicy medyczni oraz pracownicy medyczni apteki szpitalnej.

Osoby biorące udział w referendum będą musiały odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze dotyczy zgody na akcję strajkową w celu poparcia żądań zgłoszonych przez związkowców w ramach sporu zbiorowego. Drugie natomiast zgody na udział w strajku. Aby referendum było ważne musi wziąć w nim udział ponad 50 proc. pracowników uprawnionych do głosowania.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Yoda

    A PiS nadal na poziomie 37 proc. Dzięki!

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    olo

    Nie wszystkim się one należą. Większość nie zasługuje na to. Często bywam więc wiem o czym piszę

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Gosc

    Jeszcze nie zapłacili cowidowego personelowi niemedycznemu

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -3

    Paracelsus

    Sposób systemowy rządzenia zdrowiem Polaków nigdy nawet nie umywał się do bogatej Europy (Francja, Niemcy, Wlk. Brytania, Szwecja...) pod względem jakościowym przede wszystkim. Tu trzeba napomknąć o historycznym kluczowym wydarzeniu tuż po drugiej wojnie światowej dla świata medycyny. Zlikwidowano PRZYSIĘGĘ (według filozofii Hipokratesa), w której człowiek był dla lekarza najważniejszy z zawartą w niej sentencją „primum non nocere” (po pierwsze nie szkodzić). Przysięga została zastąpiona PRZYRZECZENIEM lekarskim. To wywołało zwolnienie lekarza z odpowiedzialności za skutki szkodzenia choremu i bardzo łagodną odpowiedzialność za skutki świadomego szkodzenia. Ta zasada przyczyniła się do zdeprecjonowania rangi nielekarskich zawodów medycznych, co obserwujemy dziś w szpitalach, gdzie lekarze tworzą kastę poza prawem, wydając wyroki na chorych i czyniąc to w zgodzie z prawem, a pielęgniarki, ratownicy, fizjoterapeuci, są mało istotnym marginesem, bo prawo nie stawia wymogów. Szarpanie się o podwyżkę wynagrodzeń, choć słuszne niczego nie zmieni, bo system nie wymaga leczenia skutecznego, to znaczy bez szkody w pierwszej kolejności. Dziś decydujący u władzy mogą bezkarnie truć ludzi i ich zabijać...

  • 2 miesiące temu | ocena +6 / -2

    vvv

    Pis spełnia obietnice wyborcze. Przecież pinokio mówił, że będziemy zapie...alać za miskę ryżu. Rządząca mafia ma się dobrze. Podwyżki sobie przyznali [i to jakie]. O co te pretensje.

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -1

    XYZ

    Tu powinien być ale strajk narodowy bo większa cześć społeczeństwa pracuje i dostaje za to ochłapy ceny w sklepach rosną z miesiąca na miesiąc rachunki rożnego rodzaju usługi a rząd się cieszy ze minimalna krajowa podniósł jak i tak dalej są to grosze to samo emerytury a sobie walą takie pieniądze że zwykły Kowalski za taka jedna ich miesięczna pensje zabrał by rodzine na wakacje o których marzą jego najbliżsi. Problem jest ale wszędzie i jak tak dalej pójdzie ludzie będą bankrutami. Młodzież tez ucieka za chlebem za granice bo tu nie widza dla siebie przyszłości a ta obcym terenie tez nie jest im za pewne łatwo ale nie ma się co dziwić że podejmują ryzyko bo w PL nic dobrego ich nie czeka

    • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

      Twojstary

      Podnieśmy każdemu pensje x2. Ceny też podnieśmy x2. Ciekawe kto zyska

    • 2 miesiące temu | ocena +3 / -3

      Juro

      Cśśś...zakładaj maseczkę i nie zadawaj pytań. Pieniążki to sie należą panu, a nie robaczkom.