Policjanci z bełchatowskiej komendy zajmowali się ustaleniem miejsca pobytu i zatrzymaniem kobiety, która ukrywała się przed odbyciem kary pozbawienia wolności. Wcześniej udało im się również dowiedzieć że 27-latka zajmuje się narkotykowym procederem.
- Stróże prawa wykonując zadania związane z namierzeniem poszukiwanej odkryli, że kobieta porusza się skodą. Pojazd ten kryminalni namierzyli późnym wieczorem 5 marca 2025 roku, na jednej ze stacji paliw na terenie miasta – informuje Iwona Kaszewska, rzecznik bełchatowskiej policji.
Policja na stacji benzynowej w Bełchatowie
Mundurowi za kierownicą osobówki zauważyli właśnie poszukiwaną 27-latkę. W tym samym czasie do jej samochodu wsiadła inna kobieta, a policjanci podejrzewając, że mogą one mieć na sumieniu nielegalną działalność postanowili skontrolować obie panie.
- W czasie legitymowania obie mieszkanki powiatu bełchatowskiego były poddenerwowane nieoczekiwaną kontrolą policji. Okazało się, że 27-latka, poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości w swojej torebce trzymała tabletki psychoaktywne, natomiast jej 27-letnia koleżanka również miała przy sobie dilerkę narkotyków – relacjonuje Iwona Kaszewska.
Bełchatowiankom grozi kilka lat więzienia
Obie kobiety zostały przewiezione do policyjnego aresztu, a na podstawie zgromadzonych dowodów usłyszały zarzuty posiadania środków zakazanych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Za takie przestępstwo grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.
- Podejrzana, poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości, tym razem odpowie w warunkach recydywy, co oznacza, że grozi jej surowszy wymiar kary. Już 6 marca 2025 roku trafiła ona do aresztu śledczego, gdzie przez najbliższe miesiące będzie odbywała karę pozbawienia wolności w sprawie, w której była osobą poszukiwaną – informuje Iwona Kaszewska.
Komentarze (0)