reklama

Pojawią się wysoko nad Polską. Tym razem nie samoloty. Wojsko apeluje do mieszkańców

Opublikowano:
Autor:

Pojawią się wysoko nad Polską. Tym razem nie samoloty. Wojsko apeluje do mieszkańców - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Pojawią się wysoko nad Polską. Wojsko apeluje do mieszkańców

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaNa przełomie lipca i sierpnia w polskiej przestrzeni powietrznej zostanie przeprowadzona nietypowa operacja wojskowa. Jej przebieg uzgodniono z polskimi władzami, jednak armia uprzedza, że w razie nieprzewidzianego zdarzenia mieszkańcy powinni zachować ostrożność i powiadomić służby.
reklama

Amerykańskie wojsko przeprowadzi w Polsce serię lotów z wykorzystaniem mikrobalonów stratosferycznych Micro-HAB, czyli Micro High-Altitude Balloons. Jak informuje „Polska Zbrojna”, bezzałogowe platformy mają wystartować z Powidza w Wielkopolsce, gdzie stacjonują siły Stanów Zjednoczonych, a następnie przemieścić się w kierunku północnym. Planowanym miejscem zakończenia operacji będzie poligon w Ustce.

Loty przewidziano na przełomie lipca i sierpnia 2026 roku. Balony mają poruszać się na wysokości od 18 do 21 km, a więc w stratosferze. Według NASA ta warstwa atmosfery rozciąga się w przybliżeniu od 12 do 50 km nad powierzchnią Ziemi. Oznacza to, że amerykańskie platformy znajdą się znacznie wyżej niż samoloty wykonujące większość regularnych lotów pasażerskich.

reklama

Dokładny przebieg operacji będzie uzależniony między innymi od warunków atmosferycznych. Mikrobalony nie poruszają się bowiem w taki sam sposób jak samoloty lub klasyczne bezzałogowce. Na ich trasę wpływają prądy powietrzne występujące na określonych wysokościach, dlatego przygotowanie misji wymaga analizy prognozowanego kierunku i prędkości wiatru.

Trasa lotu z Powidza do Ustki pod kontrolą służb

Ćwiczenie zostało przygotowane wspólnie z polskimi władzami oraz instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej. Mikrobalony mają przemieszczać się w wyznaczonym i kontrolowanym obszarze. Wojsko zapewnia, że operacja nie stanowi zagrożenia dla ludności i nie powinna wpływać na codzienne funkcjonowanie mieszkańców miejscowości położonych w pobliżu planowanej trasy.

reklama

Przedmiotem testu będzie nie tylko zachowanie samych platform w czasie długotrwałego lotu. Amerykańscy żołnierze mają przećwiczyć cały proces operacyjny: przygotowanie i przeprowadzenie startu, monitorowanie przemieszczania się balonów, sprawdzanie aparatury pokładowej oraz odzyskanie urządzeń po zakończeniu misji.

Mikrobalony zostaną wyposażone w specjalistyczne urządzenia przeznaczone do testowania systemów rozpoznania i łączności. Zebrane informacje pozwolą ocenić, czy tego rodzaju platformy mogą być wykorzystywane podczas przyszłych działań wojskowych na wschodniej flance NATO.

Kapitan Victoria J. Connell z amerykańskiego Dowództwa Wielodomenowego w Europie wyjaśniała, że eksperymenty z Micro-HAB mają służyć zwiększaniu świadomości sytuacyjnej wojsk, poprawie elastyczności operacyjnej oraz usprawnianiu procesu podejmowania decyzji. Nie chodzi zatem o test uzbrojenia ofensywnego, lecz o sprawdzenie nośników dla aparatury rozpoznawczej i łącznościowej.

reklama

Apel wojska do mieszkańców na trasie przelotu

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało komunikat dotyczący postępowania w razie znalezienia części pochodzących z mikrobalonu. Wojsko prosi, aby nie dotykać takich przedmiotów, nie przenosić ich oraz nie próbować zabezpieczać ich samodzielnie. O znalezisku należy natychmiast powiadomić odpowiednie służby, w pierwszej kolejności policję, która przekaże informację wojsku.

Ostrzeżenie ma charakter zapobiegawczy. Ryzyko, że któryś z mikrobalonów nie dotrze do przewidzianego miejsca albo utraci element wyposażenia, oceniane jest jako niewielkie. W przypadku eksperymentalnych lotów nie można jednak całkowicie wykluczyć awarii, nieplanowanej zmiany trasy lub wcześniejszego zakończenia misji.

reklama

Mieszkańcy nie powinni również podejmować prób otwierania odnalezionych elementów ani sprawdzania zamontowanych w nich urządzeń. Aparatura może zawierać podzespoły elektroniczne, akumulatory, anteny i czujniki, a właściwą oceną ich stanu powinny zająć się wyspecjalizowane służby.

Wojskowe systemy rozpoznania i łączności w stratosferze

Balony stratosferyczne od wielu lat służą przede wszystkim naukowcom. Wynoszą aparaturę wykorzystywaną do badania atmosfery, pomiarów promieniowania kosmicznego oraz obserwowania procesów zachodzących na wysokościach trudno dostępnych dla tradycyjnych samolotów. Urządzenia podwieszane pod balonami mogą pracować przez wiele godzin, a w określonych warunkach nawet znacznie dłużej.

Wykorzystywanie takich konstrukcji jako platform wojskowych pozostaje rozwijającym się kierunkiem. Ich atutami są długi czas przebywania w powietrzu, możliwość przenoszenia sensorów i urządzeń komunikacyjnych oraz niższe koszty eksploatacji w porównaniu z samolotami rozpoznawczymi. Mikrobalony nie zastąpią satelitów, bezzałogowców ani lotnictwa, ale mogą stanowić dodatkową warstwę systemu obserwacji i przekazywania danych.

Z dużej wysokości aparatura może obejmować zasięgiem rozległy teren. Platforma może służyć jako punkt pośredniczący w łączności, nośnik sensorów albo narzędzie do sprawdzania sposobu przesyłania danych pomiędzy jednostkami działającymi w różnych domenach: na lądzie, w powietrzu, na morzu oraz w cyberprzestrzeni.

Wcześniejszy test Micro-HAB w Szwecji i na Łotwie

Polska operacja będzie kolejnym europejskim sprawdzianem tej technologii. W maju 2026 roku żołnierze amerykańskiego Dowództwa Wielodomenowego w Europie przeprowadzili podobne ćwiczenie w regionie Morza Bałtyckiego. Według oficjalnych materiałów US Army z miejscowości Kosta w Szwecji wypuszczono trzy mikrobalony stratosferyczne.

Operację zorganizowano w ramach ćwiczeń Sword 2026, we współpracy z państwami NATO i miejscowymi władzami. Lot trwał od 24 do 30 godzin, a działania związane z odzyskaniem platform przeprowadzono na Łotwie. Podobnie jak w przypadku polskiego testu wykorzystywano zatwierdzoną przestrzeń powietrzną, a przebieg przedsięwzięcia koordynowano z instytucjami państw, nad którymi przemieszczały się urządzenia.

Pułkownik Jeffrey Pickler wskazywał po szwedzkim teście, że ćwiczenia pozwalają lepiej poznać możliwości mikrobalonów i ocenić ich przydatność w przyszłych operacjach związanych z bezpieczeństwem regionu. Amerykańska armia traktuje te loty jako element rozwoju nowych metod obserwacji, komunikacji i wspierania dowódców aktualnymi danymi.

Rosyjskie i białoruskie balony jako wyzwanie dla NATO

Rozwijanie technologii Micro-HAB odbywa się w czasie zwiększonej aktywności Rosji i Białorusi w pobliżu granic państw NATO. Jak podaje „Polska Zbrojna”, niewielkie bezzałogowce i balony mogą być wykorzystywane do obserwowania infrastruktury, zbierania informacji oraz prowadzenia działań hybrydowych.

Testy amerykańskich platform mają więc podwójne znaczenie. Z jednej strony pozwalają rozwijać własne możliwości rozpoznania i łączności, a z drugiej dostarczają wiedzy o zachowaniu podobnych obiektów w stratosferze. Doświadczenia zdobyte podczas śledzenia trasy, monitorowania aparatury oraz odzyskiwania mikrobalonów mogą zostać wykorzystane przy opracowywaniu procedur reagowania na obce platformy pojawiające się w przestrzeni powietrznej państw Sojuszu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo