Reklama

Otworzyli bełchatowskie przedszkola. Frekwencja jednak mocno zaskoczyła....

Opublikowano:
Autor:

Otworzyli bełchatowskie przedszkola. Frekwencja jednak mocno zaskoczyła.... - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Zaledwie dwa z dziewięciu bełchatowskich przedszkoli wznowiły działalność po przerwie, spowodowanej panującą epidemią koronawirusa. Choć początkowo magistrat zapowiadał uruchomienie dziesięciu oddziałów, to jednak nic z tego nie wyszło. Spośród około 120 dzieci, których wysłanie do przedszkola zadeklarowali rodzice, ostatecznie w placówkach pojawiło się… 16 maluchów.

Jak informuje bełchatowski magistrat, przed uruchomieniem przedszkoli 6 maja, miasto poprosiło dyrektorów placówek, aby ci zorientowali się ilu rodziców byłoby zainteresowanych zorganizowaniem opieki dla swoich dzieci. Chęć powrotu zgłosiło blisko 120 osób, dlatego miasto wyraziło zgodę na wznowienie działalności 10 grup przedszkolnych. W ostatniej chwili wielu bełchatowian wycofało się jednak z deklaracji. W przededniu uruchomienia miejskich przedszkoli, magistrat otrzymał informację, że aż 80 proc. rodziców, którzy wcześniej zgłosili chęć wysłania swoich pociech do przedszkoli, zorganizowało opiekę we własnym zakresie. Ostatecznie działalność wznowiły tylko Przedszkola Samorządowe nr 2 i nr 4. Pierwszego dnia do placówek poszło zaledwie 16 dzieci, a drugiego 14.

– Dyrektorzy przedszkoli są w stałym kontakcie z rodzicami, których informują o nowej rzeczywistości przedszkolnej – typowej dla czasów epidemii. Na bieżąco rozpoznają również ich potrzeby w zakresie opieki przedszkolnej. W piątek, 8 maja, poznamy liczbę zainteresowanych taką opieką w kolejnych tygodniach – mówi Mariola Czechowska, prezydent Bełchatowa.

Jak informuje Urząd Miasta w Bełchatowie, gotowość do pracy zgłosiły wszystkie miejskie przedszkola. Ich dyrektorom miasto zarekomendowało tworzenie grup o liczebności do 14 osób ( 4 m2 na każde dziecko).

- Przypuszczamy, że mniejsza - niż pierwotnie zakładano - liczba dzieci w przedszkolach wynika ze zrozumienia przez bełchatowian powagi sytuacji. Ale również z faktu, że w obecnym stanie przedszkola zapewniają opiekę przedszkolną, realizując wyłącznie zajęcia sytuacyjne, dostosowane do potrzeb i możliwości dzieci obecnych w placówkach. To znaczy przedszkolaki nie mają możliwości spotkania swoich koleżanek i kolegów czy ukochanych cioć, które opiekowały się ich grupami wcześniej – mówi Mariola Czechowska.

Z pewnością na komfort pobytu w przedszkolach nie wpływa również obecny wygląd pomieszczeń. Jak informuje miasto, dla zapewnienia wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego pozbawione zostały one m.in. dywanów, dekoracji, firanek, pluszowych misiów, lalek i innych elementów trudnych do zdezynfekowania. Magistrat zapewnia również, że rozpoczęty 6 maja br. proces wznawiania działalności miejskich przedszkoli "realizowany będzie przez najbliższe tygodnie zgodnie z potrzebami mieszkańców".

- Decyzja o otwarciu naszych placówek była bardzo trudna. Bezpieczeństwo dzieci i pracowników jest bowiem dla nas niezmiernie ważne. Nie możemy jednak zapominać o tych, którzy nie mają, jak zapewnić dzieciom opieki. Przedszkola nie działają bowiem od blisko dwóch miesięcy. Sporo rodziców pracuje natomiast w normalnym trybie i nie może sobie pozwolić na jeszcze dłuższą nieobecność w pracy – dodaje prezydent Czechowska.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE