Kolejni mieszkańcy naszego miasta świętowali wyjątkowy jubileusz. Tym razem Złote Gody obchodziło osiem bełchatowskich par, które spotkały się na uroczystości w Sali Ślubów mieszczącej się w budynku Muzeum Regionalnego. Byli to: Elżbieta i Jan Kielanowscy, Krystyna i Daniel Millerowie, Helena i Wiesław Piotrowscy, Irena i Janusz Skrzypkowie, Elżbieta i Leszek Szulcowie, Anna i Tadeusz Torchalscy, Urszula i Krzysztof Trzcińscy oraz Marta Flur-Saładyga i Józef Saładyga.
Podczas wydarzenia jubilaci odebrali Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. W imieniu miasta wręczyła je wiceprezydent Bełchatowa Agnieszka Ludwiczak-Maszewska. Były gratulacje, życzenia i dużo ciepłych słów o wartości wspólnie przeżytych lat.
Helena i Wiesław Piotrowscy mówią o wsparciu i zrozumieniu
Za każdym takim jubileuszem stoi osobna historia. Świętujące pary mówiły o swoich sposobach na udane małżeństwo, a w ich słowach przewijały się miłość, wsparcie i wzajemne zaufanie. Po pół wieku wspólnej drogi to właśnie te wartości wracają najmocniej. Jubilaci podkreślali też, że codzienne wyzwania łatwiej pokonywać razem.
- Sposób na szczęśliwe małżeństwo jest bardzo prosty. Trzeba się wspierać, kochać i liczyć na siebie nawzajem. Przez te wszystkie lata rozumieliśmy się bez słów – podkreślają Państwo Helena i Wiesław Piotrowscy.
Trzcińscy i Saładygowie zdradzili swoją receptę na wspólne życie
Państwo Urszula i Krzysztof Trzcińscy zwrócili uwagę na rzeczy, które z pozoru brzmią zwyczajnie, ale po latach okazują się kluczowe. Według nich liczą się cierpliwość, szacunek i myślenie kategorią „my”, a nie „ja”. Przyznali też, że gorsze momenty się zdarzają, ale trzeba umieć je rozładować. To właśnie takie podejście pomaga przejść razem naprawdę wiele.
- Ważne, aby być cierpliwym i uśmiechniętym. A do tego trzeba się szanować. I jeszcze jedno. Nie można myśleć w kategorii „ja”, tylko „my”. Zdarzają się też gorsze momenty, ale wtedy po prostu trzeba je rozładować – dodają Państwo Urszula i Krzysztof Trzcińscy.
Swoją historią podzielili się także państwo Marta Flur-Saładyga i Józef Saładyga. Podkreślili, że ponad 50 lat minęło im bardzo szybko, a fundamentem była miłość, tolerancja i wspólne hobby. W ich przypadku chodzi o wycieczki, które stały się ważną częścią wspólnego życia. Taka recepta też ma swoją moc.
- Te ponad pięćdziesiąt lat minęło nam bardzo szybko. Najważniejsze bez wątpienia jest uczucie, bo bez miłości nie ma przyszłości i realizacji marzeń. Poza tym spora dawka tolerancji. W naszym przypadku na pewno pomogło też wspólne hobby. Mam tu na myśli wycieczki – podsumowują Państwo Marta Flur-Saładyga i Józefa Saładyga.
Wniosek o medal w USC w Bełchatowie trwa od 6 do 8 miesięcy
Warto przypomnieć, że na miejscu jubilatów mogą stanąć również kolejni bełchatowianie. Parom, które wspólnie przeżyły minimum 50 lat, przysługuje możliwość złożenia wniosku o medal za długoletnie pożycie małżeńskie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Wniosek jest przyznawany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. To formalność, o której nie wszyscy pamiętają.
Wnioski trafiają następnie do urzędu wojewódzkiego, który po weryfikacji dokumentów przekazuje sprawę do Kancelarii Prezydenta RP. Cała procedura trwa od 6 do 8 miesięcy. Więcej informacji udzielają pracownicy bełchatowskiego USC pod numerem telefonu 44 733 99 33.
Komentarze (0)