Podczas ostatniej sesji rady miasta, prezydent Bełchatowa przyjął kilka autopoprawek do Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta na lata 2025 – 2035. Jedna z nich zaproponowana przez radnych dotyczyła odbudowy i rewitalizacji bełchatowskich Ługów. W planie zapisano 200 tys. zł na przygotowanie dokumentacji projektowej na realizację zadania w latach 2026-2027.
Ługi to tereny leśne z dwoma stawami, zlokalizowane na obrzeżach Bełchatowa, tuż za cmentarzem komunalnym. W przeszłości miejsce to chętnie odwiedzane było przez mieszkańców. Organizowane były tam nawet pikniki, a bełchatowianie plażowali w słoneczne dni. Taki obraz bełchatowskich Ługów pamiętają jednak już tylko najstarsi mieszkańcy Bełchatowa. Dziś stawy zupełnie nie przypominają miejsca z czasów swojej świetności. Zbiorniki są zarośnięte. Jest w nich też o wiele mniej wody. Miejsce to chętnie wybiera sobie… młodzież na imprezy, często zostawiając po sobie śmieci i porozrzucane butelki.
Miejscy radni postanowili powalczyć o przywrócenie Ługom dawnej świetności. Podczas posiedzenia Komisji Budżetu i Skarbu Miasta wniosek o wpisanie do WPF pieniędzy na przygotowanie dokumentacji projektowej w imieniu radnych opozycji złożył Marcin Rzepecki z Nowej Lewicy. Do pomysłu radnych przychylił się prezydent Bełchatowa - Patryk Marjan, który zgłosił to jako autopoprawkę do Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta Bełchatowa.
- Są to oczekiwania ze strony radnych startujących z listy Koalicji Obywatelskiej, podczas dyskusji, która przetoczyła się na komisji budżetu. Chcę, aby budżet miasta Bełchatowa był budżetem nas wszystkich – powiedział Patryk Marjan, podczas miejskiej sesji. - Muszę nadmienić, że jeszcze nie są uporządkowane kwestie własnościowe, ale myślę, że w wieloletniej prognozie finansowej, jeżeli jest tak duże oczekiwanie ze strony radnych, to możemy to zadanie umieścić. Cel to odzyskanie potencjału rekreacyjno-turystycznego bełchatowskich Ługów – dodał.
Radny Rzepecki, który jest orędownikiem pomysłu odnowienia bełchatowskich Ługów, podkreśla, że pierwszym pilnym wyzwaniem w tej sprawie będzie właśnie uregulowanie wspomnianych kwestii własnościowych.
- Trudno w to uwierzyć, ale od kilkudziesięciu lat nikt tej kwestii nie wyprostował. Okazało się, że 13-hektarowa działka, na której znajdują się Ługi, nie posiada właściciela. W archiwach ani urzędu, ani starostwa nie znajdują się dokumenty potwierdzające własność tego terenu – mówi Marcin Rzepecki. - Miasto Bełchatów wystąpiło do sądu o zasiedzenie tej działki i jesteśmy w procedurze sądowej. Zapis w WPF miał być taką formą legitymacji procesowej, by taki wniosek mógł zostać złożony – dodaje.
Dokumentacja projektowa dla bełchatowskich Ługów ma być konsultowana z mieszkańcami, odnośnie przeznaczenia tego terenu.
- Chcielibyśmy uregulować tam stan wody, te stawy są tak zarośnięte, że ich użytkowanie jest w tej chwili niemożliwe – mówi Rzepecki. – Wiele lat temu, to był teren, na którym mieszkańcy wypoczywali, a nawet plażowali – dodaje.
Pomysłów na zagospodarowanie Ługów jest wiele. Według radnego mogłoby tam powstać miejsce piknikowe z placem ogniskowym, trasy do biegania i spacerów. Radni czekają też na pomysły mieszkańców. Teren miałby być też monitorowany, aby tam było bezpiecznie i nie dochodziło do dewastacji.
- Nie chcemy w żaden sposób ingerować w ekosystem, który się tam wytworzył, ale te Ługi wymagają wyczyszczenia i rewitalizacji – dodaje radny Rzepecki.
Komentarze (0)