reklama

Święto Trzech Króli. Czy 6 stycznia trzeba iść do kościoła?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Święto Trzech Króli. Czy 6 stycznia trzeba iść do kościoła? - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: 6 stycznia w kalendarzu Kościoła. Czy udział we mszy jest obowiązkowy?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaNa początku roku w przestrzeni publicznej regularnie wraca pytanie o zakres religijnych obowiązków wiernych. Nie wynika ono wyłącznie z ciekawości, lecz z realnych konsekwencji, jakie niesie ze sobą zignorowanie określonych zasad.
reklama

W tym przypadku chodzi o święto, które w praktyce bywa traktowane bardziej jako element tradycji niż jednoznaczny nakaz wynikający z prawa kościelnego. Tymczasem stanowisko Kościoła w tej sprawie pozostaje od lat niezmienne i precyzyjnie sformułowane.

Czy 6 stycznia trzeba iść do kościoła? Stanowisko Kościoła katolickiego

W Kościele katolickim Objawienie Pańskie, powszechnie nazywane Świętem Trzech Króli, należy do grupy uroczystości określanych jako święta nakazane. Oznacza to, że wierni mają obowiązek uczestniczenia we mszy świętej, niezależnie od tego, czy dzień ten przypada w tygodniu roboczym, czy w weekend.

Prawo kanoniczne traktuje nieobecność na mszy w święto nakazane analogicznie jak opuszczenie niedzielnej liturgii. Jeśli nie zachodzi poważna przyczyna, taka jak choroba lub brak realnej możliwości dotarcia do kościoła, świadome zlekceważenie tego obowiązku jest uznawane za grzech ciężki. Kościół nie pozostawia w tej kwestii miejsca na interpretacyjne uproszczenia.

reklama

Duszpasterze regularnie przypominają, że udział w mszy nie jest kwestią tradycji czy obyczaju, ale konsekwencją przyjętej wiary. Święto Trzech Króli ma w tym sensie taki sam status jak każda niedziela w roku liturgicznym.

Objawienie Pańskie – czym jest święto Trzech Króli

Teologiczne znaczenie Objawienia Pańskiego wykracza daleko poza sam motyw przybycia mędrców. W ujęciu Kościoła jest to święto objawienia się Jezusa całemu światu, a nie jedynie wąskiej grupie wybranych. Podkreśla ono uniwersalny wymiar chrześcijaństwa i powszechność zbawienia.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa 6 stycznia nie był dniem poświęconym wyłącznie jednemu wydarzeniu. Wspominano wówczas jednocześnie trzy momenty z życia Jezusa: pokłon mędrców ze Wschodu, chrzest w Jordanie oraz pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, gdy woda została zamieniona w wino. Każde z tych wydarzeń traktowano jako formę objawienia boskiej natury Chrystusa.

reklama

Dopiero z czasem Kościół zdecydował się na wyraźne rozdzielenie tych wątków. Chrzest Jezusa został przypisany do niedzieli następującej po Objawieniu Pańskim, a cud w Kanie Galilejskiej do drugiej niedzieli okresu zwykłego. Samo Święto Trzech Króli skoncentrowało się na opisie ewangelicznym zawartym u św. Mateusza.

Trzej Królowie – historia, która powstała później

Ewangelia według św. Mateusza wspomina o mędrcach ze Wschodu, którzy przybyli do Betlejem, aby oddać pokłon nowonarodzonemu Jezusowi. Tekst biblijny nie zawiera jednak informacji o ich liczbie ani imionach. Te elementy pojawiły się dopiero w późniejszej tradycji Kościoła.

reklama

W średniowieczu Cezary z Arles, analizując dary złożone Dzieciątku – złoto, kadzidło i mirrę – wysnuł wniosek, że mędrców było trzech i że byli monarchami. W tym samym okresie utrwaliły się imiona Kacper, Melchior i Baltazar, które do dziś funkcjonują w pobożności ludowej i liturgii.

Tradycja ikonograficzna zaczęła także przedstawiać jednego z mędrców jako osobę czarnoskórą. Ten zabieg miał charakter symboliczny i służył podkreśleniu, że objawienie Jezusa nie jest ograniczone do jednego kręgu kulturowego, lecz obejmuje cały świat.

Kreda i kadzidło – sens religijny, nie folklor

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów Objawienia Pańskiego jest święcenie kredy i kadzidła podczas uroczystej mszy. Obrzęd ten nie ma charakteru magicznego, lecz należy do sakramentaliów, czyli znaków, które mają pomagać wiernym w przeżywaniu wiary na co dzień.

reklama

Po powrocie do domu wierni okadzają mieszkania poświęconym kadzidłem, a następnie zapisują na drzwiach odpowiedni znak przy użyciu kredy. Gest ten jest rozumiany jako modlitwa o Boże błogosławieństwo i obecność Chrystusa w życiu domowym.

Kościół podkreśla, że znaczenie tych praktyk wynika z intencji i wiary, a nie z samego wykonania czynności. Bez uczestnictwa w liturgii i bez osobistego zaangażowania duchowego gesty te tracą swój sens.

K+M+B czy C+M+B – różne interpretacje tego samego znaku

Najczęściej spotykanym zapisem na drzwiach jest formuła K+M+B wraz z aktualnym rokiem. W powszechnym odbiorze litery te utożsamiane są z imionami Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara, a znaki plusa interpretowane są jako krzyże symbolizujące błogosławieństwo.

Kościół dopuszcza jednak również zapis C+M+B, który ma swoje źródło w łacinie. Najczęściej przywoływana interpretacja to „Christus Mansionem Benedicat”, czyli „Chrystus mieszkanie błogosławi”. Spotyka się również rozwinięcie „Christus Multorum Benefactor”, tłumaczone jako „Chrystus wielu dobroczyńcą”.

Istnieje także interpretacja teologiczna odnosząca litery do trzech epifanii Jezusa: chrztu – „Baptesimus”, wesela w Kanie Galilejskiej – „Matrimonium” oraz pokłonu mędrców, określanego tradycyjnie jako „Cogito”. Wszystkie te wyjaśnienia funkcjonują równolegle i są uznawane przez Kościół.

Biblijne korzenie oznaczania drzwi

Zwyczaj zapisywania znaków na drzwiach nie jest wynalazkiem chrześcijaństwa. Jego pierwowzoru należy szukać w Starym Testamencie, w Księdze Wyjścia, gdzie opisano oznaczanie domów krwią baranka podczas przejścia Anioła Śmierci przez Egipt. Znak ten miał chronić mieszkańców i był wyrazem zaufania wobec Boga.

Chrześcijaństwo przejęło ten motyw, nadając mu nowe znaczenie. Krew została zastąpiona poświęconą kredą, a sens ochrony powiązano z błogosławieństwem Chrystusa. Praktyka ta przetrwała przez wieki i do dziś jest żywa w wielu krajach, w tym w Polsce.

Kościół przypomina jednocześnie, że zapis na drzwiach nie jest obowiązkiem religijnym. Ma on charakter dobrowolny i stanowi zewnętrzny znak wiary, który nie zastępuje uczestnictwa w mszy ani życia zgodnego z zasadami chrześcijaństwa.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo