Na początku stycznia na antenie Telewizji Polskiej wyemitowany został pierwszy odcinek kolejnego sezonu programu „Żona dla Polaka”. Tym razem swojej drugiej połówki poszukiwać będą Dorota, Maciek, Matt i Wojtek - cztery osoby pochodzące z Polski, które na co dzień mieszkają w Toronto.
- Każde z nich zaprosi kandydatów i kandydatki z Polski, którzy wierzą, że jedna decyzja może odmienić ich życie. Nadchodzący sezon show będzie obfitował w emocjonujące randki, momenty głębokich wzruszeń, zaciętą rywalizację oraz … sceny zazdrości. Malownicze scenerie Toronto będą idealnym dopełnieniem romantycznych spotkań we dwoje, nie zabraknie również polskich akcentów miasta – informuje TVP.
Marcin z Bełchatowa w programie „Żona dla Polaka”
W pierwszym odcinku miłosnego show widzowie poznali bliżej gospodarzy. Dorota, Maciek, Matt i Wojtek opowiedzieli o swoich doświadczeniach życiowych i miłosnych, a także na podstawie listów i wideo-wizytówek wybrali kandydatki i kandydatów, których zaprosili do siebie.Co ciekawe, wśród mężczyzn, na których uwagę zwróciła Dorota, znalazł się również Bełchatowianin. Marcin ma 43-lata i pracuje jako trener personalny. Amatorsko zajmuje się również fotografią, a przez 6 lat trenował olimpijską odmianę rugby.
- Jest romantykiem, bardzo chciałby zaangażować się w poważną relację. Lubi aktywnie spędzać czas z przyjaciółmi. W związku jest zaborczy, kochliwy, ale bardzo komunikatywny. W Dorocie najbardziej urzekł go uśmiech i energia – czytamy w opisie Marcina.
Bełchatowianin jest po rozwodzie i ma 16-letnią córkę. Z kolei o Dorocie mogliśmy dowiedzieć się, że do Kanady wyemigrowała, gdy miała 24 lata. Wówczas zbudowała swoje życie u boku ukochanego Marka. Śmierć męża była dla kobiety najtrudniejszym momentem w życiu. Została sama z dwoma synami.
- Byliśmy idealnym duetem; on spokojny i opanowany, ja pełna energii i pomysłów. Uczył mnie cierpliwości i opanowania, ja wnosiłam dynamikę i emocje. Byliśmy jak dwa światy, które się uzupełniały – opowiada Dorota.
Mimo to kobieta ból przekuła w siłę i wierzy w drugą szansę. Dlatego zdecydowała się na udział w programie. Wśród kandydatów, których wybrała, oprócz Marcina z Bełchatowa znaleźli się również Piotr z Warszawy, Paweł z Namysłowa i Dawid z Australii.
Emocje w pierwszym odcinku „Żony dla Polaka”
Zapowiadanych przez stację emocji nie brakowało już w pierwszym odcinku show. Dorota powitała czterech kandydatów w swoim domu. Już po krótkiej rozmowie pojawiły się jednak pierwsze zgrzyty w grupie. Jeden z panów zasypał kobietę komplementami, z kolei Bełchatowianin dobitnie skomentował takie zachowanie.
- Sam jestem typowym samcem alfa i lubię osoby charakterne. Nie lubię wazeliniarzy, nie toleruję takich ludzi – podkreślił.
Z kolei Dorota podkreślała, że wybór jednego z kandydatów będzie dla niej ciężkim zadaniem.
- Myślę, że jestem w tarapatach, bo wszyscy chłopcy są fajni, każdy na swój sposób. Może zostańmy wszyscy przyjaciółmi? – zasugerowała.
Tego, jak rozwiną się kontakty uczestników i który z panów zostanie tylko przyjacielem, a który dostanie szansę na dalsze budowanie relacji z Dorotą, widzowie dowiedzą się w kolejnych odcinkach.
Komentarze (0)