reklama

Kończy się epoka w największej kopalni w Polsce. To już nieuniknione, pozostały miesiące

Opublikowano:
Autor:

Kończy się epoka w największej kopalni w Polsce. To już nieuniknione, pozostały miesiące - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum PGE GiEK

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaGórnicy przyznają, że to schyłek pewnej epoki. W „starszej” odkrywce Kopalni Bełchatów kończy się węgiel. W tym roku wydobyte zostaną ostatnie tony brunatnego surowca w Polu Bełchatów.  PGE w kolejnych latach będzie eksploatowała już tylko odkrywkę Szczerców.
reklama

Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów to największa kopalnia odkrywkowa w Polsce i jedna z największych w Europie. Wkop robi niesamowite wrażenie na każdym, kto widzi odkrywkę pierwszy raz na własne oczy z tarasu widokowego w Żłobnicy (gmina Kleszczów). Co ciekawe, to jedyny w Polsce zbudowany przez człowieka obiekt... widoczny z kosmosu. Posiada dwie odkrywki: Bełchatów i Szczerców, z których każdego roku wydobywane są miliony ton węgla. 

Warto wspomnieć, że pierwszy węgiel z Pola Bełchatów został wydobyty dokładnie 19 listopada 1980 roku, gdy na ręce ówczesnego dyrektora kopalni Stanisława Drozdowskiego przekazano pierwszą bryłę węgla. Budowa olbrzymiego zakładu była olbrzymim przedsięwzięciem, które przyciągnęło tysiące pracowników z całego kraju. Dzięki inwestycji urósł także Bełchatów, który z niewielkiej miejscowości zamienił się w tętniące życiem miasto.

reklama

Ostatnie tony węgla z Pola Bełchatów 

Dziś węgiel w odkrywce Bełchatów powoli się kończy. W ostatnich latach wydobywane były już końcowe partie złoża. W 2022 roku było to 3,3 mln ton, 2023 r. – 2 mln ton, a w 2024 – 2,2 mln ton. Przy dziesiątkach milionów ton wydobywanych przez kopalnię to jednak wartości symboliczne. Oprócz koparek w Polu Bełchatów pracują też zwałowarki, które dostarczają nadkład, aby wypłycić wyrobisko i przygotować je do rekultywacji końcowej. W przyszłości kopalnia zamierza bowiem zamienić odkrywkę w sztuczne jezioro, które będzie najgłębszym zbiornikiem w Polsce. W szczytowym momencie Pole Bełchatów miało głębokość ponad 300 metrów. Według tegorocznych danych jest to 245 metrów, a docelowo ma mieć 190-195 metrów, przy czym samo jezioro, biorąc pod uwagę rzędną zwierciadła wody, ma być głębokie na około 170 metrów. Według szacunków do wypłycenia odkrywki potrzeba jeszcze około 200 mln metrów sześciennych nadkładu, który transportowany jest z sąsiedniego Pola Szczerców. W następnej kolejności będą prowadzone prace przy formowaniu skarp, których nachylenie będzie łagodzone, będą też umacniane i zabezpieczane.  

reklama

Ostatnie tony węgla z Pola Bełchatów zostaną wydobyte już w tym roku. Jak informuje koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, którego kopalnia jest oddziałem, zakończenie eksploatacji planowane jest w trzecim kwartale 2026 roku. Ile węgla zostało jeszcze do wydobycia? Według szacunków jest to już zaledwie kilkaset tysięcy ton. W kolejnych latach brunatny surowiec będzie więc wydobywany już tylko z odkrywki Szczerców która koncesję ma do 2038 roku, jednak niewykluczone, że wydobycie może zakończyć się tam wcześniej.

Coraz mniejsze wydobycie z Kopalni Bełchatów

Okazuje się, że Kopalnia Bełchatów już systematycznie ogranicza wydobycie węgla. Jak podaje koncern PGE GiEK, w 2025 roku wyniosło ono ok. 29 mln ton węgla. Sami górnicy przyznają ze smutkiem, że to taki „niechlubny rekord” w XXI wieku, bo już sami nie pamiętają, kiedy takie ilości węgla wydobywali. Pamiętać mogą najstarsi pracownicy, bo taka sytuacja ostatni raz miała miejsce… w połowie lat osiemdziesiątych. A ile wynosiło wydobycie w ostatnich latach? W 2022 roku było to 41,2 mln ton, 2023 – 30,6 mln, a 2024 – 31,8 mln ton.

reklama

W związku ze zmniejszanym wydobyciem w kopalni dojdzie najprawdopodobniej do zmiany organizacji pracy. W listopadzie ub. roku odbyło się spotkanie dyrekcji Kopalni Bełchatów ze związkami zawodowymi, podczas którego przekazano informację o reorganizacji systemu pracy w niektórych oddziałach podległych dyrektorowi technicznemu. Powodem jest właśnie planowane ograniczenie wydobycia węgla brunatnego. 

W związku z transformacją energetyczną elektrownia i kopalnia Bełchatów będą powoli wygaszane. To unijny wymóg, do którego Polska się zobowiązała, deklarując stopniowe odejście od energetyki węglowej i pozyskiwanie prądu ze źródeł nieemitujących dwutlenku węgla do atmosfery. Pierwszy blok Elektrowni Bełchatów ma zostać wyłączony w 2030 roku, a ostatni w 2036 roku. 

reklama

W 2024 roku do Komisji Europejskiej trafił zaktualizowany dokument określający tzw. „kamienie milowe”, który dokładnie wskazuje ramy czasowe, w jakich w bełchatowskiej elektrowni będzie ograniczana produkcja prądu, a w pobliskiej kopalni wydobycie węgla. Aktualne zapisy Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji zakładają dla Kompleksu Energetycznego Bełchatów (kopalnia i elektrownia Bełchatów) około 80 proc. redukcji emisji CO2 względem 2020 roku z 30,1 mln ton do 6,9 mln w 2030 roku. Natomiast produkcja prądu w elektrowni zmniejszy się z 27,4 TWh (2020 r.) do 6,9 TWh w 2030 roku (spadek o 77 proc.). W przypadku Kopalni Bełchatów spadnie oczywiście wydobycie węgla z 34,8 mln ton w 2020 roku do 8,4 mln ton w 2030 r. (spadek o 76 proc.).

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo