Dni Bełchatowa 2026 dobiegły już końca. Niedzielna odsłona święta miasta upłynęła pod znakiem muzyki tanecznej i rockowych brzmień. Punktem programu, na który czekało wielu mieszkańców był koncert legendarnej grupy Boys. Nic więc dziwnego, że gdy tylko zespół z Marcinem Millerem na czele pojawił się na scenie ruszyła wielka taneczna zabawa. Zobacz, co działo się podczas koncertu zespołu.
Legenda disco polo w Bełchatowie
Koncert grupy Boys rozpoczął się punktualnie o godzinie 17:00. Z głośników wybrzmiały największe, kultowe hity formacji, które publiczność znała na pamięć i odśpiewała wspólnie z wokalistą od deski do deski. W tłumie bawili się zarówno starsi, dla których koncert był nostalgicznym powrotem do minionych lat, jak i młodsi fani.
Część osób szalała tuż pod sceną, a inni zdecydowali się na zabawę w strugach wody, którą strażacy polewali publiczność. Miał to być sposób na ochłodzenie zebranych, a szybko okazało się, że taniec w „deszczu” jest świetną zabawą.
- Super zabawa, jestem cała mokra, ale przy tej pogodzie zaraz wszystko wyschnie, a taniec w strugach wody ze znajomymi był świetny. Bardzo dobrze, że ktoś wpadł na pomysł, żeby polewać publiczność – mówi nam Zuza, która na koncercie bawiła się z przyjaciółmi.
Fotorelację z koncertu i wodnej zabawy znajduje się w galerii poniżej artykułu. Już niedługo opublikujemy również relacje z pozostałych koncertów.
Muzyczny maraton trwał do późnego wieczora
Koncert legendarnej grupy Boys to jedynie część niedzielnego świętowania. Tuż po nich, o godzinie, na scenę wkroczyła formacja Playboys, a wieczorem z głośników wybrzmiały rockowe hity, które publiczności zaprezentowali bełchatowianie działający w projekcie „Bełchatów ma głos: Strefa Rocka”. Mocniejszych brzmień nie zabrakło również podczas wielkiego finału Dni Bełchatowa. Wówczas scenę przejął zespół Varius Manx z Kasią Stankiewicz, który przygotował dla zebranych muzyczną niespodziankę.
Komentarze (0)