Reklama

Reklama

Ławka zarośnięta pokrzywami, po bełchatowskich alejkach spaceruje się jak w ''dżungli'' [FOTO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Nowe tereny zielone w Bełchatowie, które powstały w ostatnich latach za unijne dotacje, są zarośnięte i zaniedbane. Radny umieścił zdjęcia w sieci i pokazał je władzom miasta podczas sesji Rady Miejskiej w Bełchatowie.

Reklama

Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku, kiedy kończyły się prace związane z projektem „Bełchatów w zieleni”, miasto chwaliło się , że 30 hektarów miejskich terenów zamienia się w nowoczesne miejsca spacerowe i rekreacyjne. Magistrat, na realizację inwestycji, pozyskał ponad 3,6 mln zł unijnej dotacji. Nowe alejki oraz miejsca do spacerów i wypoczynku początkowo cieszyły oko i zachwycały mieszkańców. Minął rok i… niestety niektóre miejsca trudno poznać. Pięknie przystrzyżone trawniki zamieniły się w bujne trawy, ławki są porośnięte krzakami i pokrzywami, a alejki pełne chwastów.

- Ja rozumiem, że nie koszą do poziomu trawy golfowej, ale mogliby zadbać, żeby można było usiąść tam, niekoniecznie wśród pokrzyw – mówi jedna z bełchatowianek.

Internauci nie szczędzili też uszczypliwości pod adresem miasta.

- Może Disney przyjedzie kręcić nową część Księgi dżungli - stwierdził kolejny z mieszkańców.

Sprawę nagłośnił radny Arkadiusz Rożniatowski, który do sieci wrzucił zdjęcia porośniętych alejek biegnących z ulicy Staszica w głąb osiedla Binków. Problem poruszył też podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Bełchatowie.

- To miejsce jest totalnie zaniedbane. Moim zdaniem, nie było to koszone w tym roku ani razu. Jedna z ławek jest tak porośnięta chwastami, że jej praktycznie nie widać. I tak jest na każdym kolejnym odcinku. Takie traktowanie sztandarowej inwestycji za unijne pieniądze, którą miasto się niedawno chwaliło, nie powinno mieć miejsca – mówił Arkadiusz Rożniatowski.

Radny w trakcie obrad podszedł do prezydent Bełchatowa – Marioli Czechowskiej i pokazał na telefonie zdjęcia zarośniętych alejek. Pani prezydent niestety nie odniosła się publicznie podczas sesji do całej sytuacji i przemilczała sprawę.

Wierzymy jednak, że prezydent Czechowska zmobilizuje służby odpowiedzialne za utrzymanie zieleni w mieście do szybkiego działania i skoszenia trawy. Po prostu szkoda tych pięknych miejsc do spacerów...

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy