Przycisk „szybkie pranie” może sugerować prostą zależność: skoro urządzenie działa przez 30 lub 45 minut zamiast trzech godzin, powinno zużyć mniej prądu. To jednak nie jest reguła. Niemiecki Federalny Urząd Środowiska, Umweltbundesamt, wskazuje wprost, że krótkie programy należy traktować przede wszystkim jako rozwiązanie oszczędzające czas, a nie energię.
Jednym z najważniejszych elementów wpływających na pobór prądu przez pralkę pozostaje podgrzewanie wody. Silnik obracający bęben również potrzebuje energii, ale znaczna część zapotrzebowania urządzenia wiąże się właśnie z osiągnięciem i utrzymaniem odpowiedniej temperatury. Dlatego pranie w niższej temperaturze może przynieść większą oszczędność niż samo skrócenie czasu pracy urządzenia.
Werner Scholz z niemieckiego Zentralverband Elektrotechnik- und Elektronikindustrie tłumaczył w materiale Bayerischer Rundfunk mechanizm działania energooszczędnych programów za pomocą porównania do jazdy samochodem. Pokonanie tej samej trasy z większą prędkością wymaga większego zużycia paliwa, choć podróż trwa krócej. Podobna zasada może występować w pralce: odpowiedni efekt można osiągnąć albo szybciej, przy większej intensywności procesu, albo wolniej, wykorzystując przede wszystkim czas.
Nie oznacza to jednak, że każdy szybki program w każdej pralce automatycznie pobierze więcej energii niż każdy program długi. Parametry cykli różnią się w zależności od producenta, modelu, temperatury oraz dopuszczalnej wielkości wsadu. Dlatego przy konkretnym urządzeniu najbardziej miarodajne pozostają dane producenta i instrukcja obsługi.
Program Eco 40–60 i dłuższy czas prania
Długie działanie programu Eco 40–60 nie jest skutkiem jego niskiej efektywności. Jest dokładnie odwrotnie: czas stanowi jeden z elementów pozwalających ograniczyć zużycie energii. Potwierdzają to także przepisy Unii Europejskiej dotyczące ekoprojektu pralek.
Zgodnie z unijnymi wymaganiami producenci powinni informować użytkowników, że najbardziej efektywne pod względem zużycia energii są na ogół programy pracujące w niższych temperaturach i przez dłuższy czas. Program Eco 40–60 został przy tym ustandaryzowany jako podstawowy punkt odniesienia przy ocenie efektywności energetycznej pralek wprowadzanych na rynek UE.
Program ten jest przeznaczony do prania razem normalnie zabrudzonych tkanin bawełnianych oznaczonych jako nadające się do prania w temperaturze 40 lub 60 stopni Celsjusza. Nie należy przy tym zakładać, że woda przez cały cykl musi mieć dokładnie temperaturę wynikającą z nazwy programu. System został skonstruowany tak, aby uzyskać wymagany efekt prania przy możliwie ograniczonym wykorzystaniu energii i wody.
Dłuższy czas pozwala rekompensować niższą temperaturę. Proces prania opiera się bowiem na kilku współdziałających czynnikach: temperaturze, działaniu mechanicznym bębna, środkach piorących oraz czasie. Jeśli ograniczona zostaje ilość energii przeznaczanej na ogrzewanie wody, odpowiedni rezultat można osiągnąć m.in. dzięki wydłużeniu działania detergentu.
Etykieta energetyczna pralki oparta na programie Eco
To właśnie program Eco 40–60 ma podstawowe znaczenie dla danych prezentowanych na obowiązującej w Unii Europejskiej etykiecie energetycznej pralki. Od 1 marca 2021 r. urządzenia klasyfikowane są w skali od A do G, bez dawnych oznaczeń A+, A++ i A+++.
Na etykiecie podawane jest m.in. ważone zużycie energii podczas 100 cykli programu Eco 40–60, zużycie wody podczas jednego cyklu, pojemność znamionowa bębna, czas trwania programu, skuteczność wirowania oraz poziom emitowanego hałasu.
Dane dostępne w europejskiej bazie EPREL pokazują jednocześnie, jak duże różnice mogą występować między poszczególnymi urządzeniami. W aktualnie rejestrowanych modelach można znaleźć np. pralkę o pojemności 7 kg zużywającą w programie Eco 40–60 około 0,404 kWh na cykl i 37 litrów wody. Jej program przy pełnym obciążeniu trwa 3 godziny i 28 minut. Inny model o pojemności 8 kg zużywa około 0,473 kWh i 48 litrów wody, a cykl przy pełnym załadunku trwa 3 godziny i 38 minut.
Przykłady te dobrze pokazują, dlaczego samej długości programu nie można wykorzystywać jako wskaźnika kosztu prania. Cykl trwający ponad trzy godziny może być programem, na podstawie którego producent uzyskał określoną klasę efektywności energetycznej.
Temperatura prania ważniejsza niż kilkadziesiąt minut różnicy
Umweltbundesamt zwraca uwagę, że z punktu widzenia zużycia energii temperatura ma większe znaczenie niż sama długość cyklu. W przypadku lekko i normalnie zabrudzonej odzieży urząd rekomenduje pranie w temperaturze 20–30 stopni Celsjusza. Verbraucherzentrale wskazuje z kolei, że w większości przypadków ubrania mogą zostać skutecznie wyprane w temperaturze 30–40 stopni przy zastosowaniu odpowiedniego detergentu.
Nie oznacza to jednak, że niska temperatura będzie właściwa w każdej sytuacji. Przy szczególnych wymaganiach higienicznych, m.in. w przypadku odzieży zanieczyszczonej drobnoustrojami, niemiecka organizacja konsumencka zaleca zastosowanie programu 60 stopni i odpowiedniego detergentu. Wyższa temperatura może więc być uzasadniona względami higienicznymi, mimo większego zapotrzebowania na energię.
Eksperci zalecają również okresowe uruchamianie prania w temperaturze co najmniej 60 stopni. Ma to ograniczać powstawanie nieprzyjemnego zapachu i rozwój mikroorganizmów wewnątrz urządzenia, szczególnie gdy na co dzień używane są niemal wyłącznie programy niskotemperaturowe.
Szybki program prania nie dla każdego wsadu
Drugim problemem związanym z programami szybkimi jest ich przeznaczenie. W wielu pralkach krótki cykl został opracowany przede wszystkim z myślą o niewielkim wsadzie i lekko zabrudzonych rzeczach. Nie należy więc utożsamiać 15- lub 30-minutowego programu z pełnowartościowym zamiennikiem standardowego cyklu dla mocno zabrudzonej, pełnej pralki.
Przy skróconym programie zmniejsza się czas dostępny na rozpuszczenie detergentu, oddziaływanie środka piorącego na zabrudzenia oraz mechaniczne usuwanie brudu. Jeśli rezultat okaże się niewystarczający i odzież będzie wymagała ponownego prania, korzyść wynikająca z krótszego pierwszego cyklu może zostać całkowicie utracona.
Znaczenie ma również obciążenie bębna. Umweltbundesamt zwraca uwagę, że kupowanie pralek o zbyt dużej pojemności w stosunku do potrzeb gospodarstwa domowego sprzyja uruchamianiu ich z niepełnym wsadem. Może to ograniczać oszczędności, które teoretycznie zapewnia bardziej efektywne urządzenie. Komisja Europejska również rekomenduje korzystanie z pełnych wsadów zawsze wtedy, gdy pozwala na to wybrany program.
Niższe rachunki za pranie dzięki właściwemu programowi
Przy codziennym korzystaniu z pralki największy potencjał ograniczenia zużycia energii daje więc nie wybieranie najkrótszego możliwego cyklu, lecz dopasowanie temperatury i programu do rodzaju zabrudzeń. Dla normalnie zabrudzonej bawełny podstawowym energooszczędnym rozwiązaniem pozostaje Eco 40–60, natomiast dla lekko zabrudzonych rzeczy przydatne mogą być programy niskotemperaturowe.
Ważne jest również wirowanie. Umweltbundesamt wskazuje, że szczególnie przy późniejszym korzystaniu z suszarki wysoka prędkość wirowania może ograniczyć łączne zużycie energii. Mechaniczne usunięcie wody z tkanin wymaga bowiem znacznie mniej energii niż późniejsze jej odparowanie za pomocą ciepła. Urząd wskazuje w tym kontekście na prędkość przekraczającą 1400 obrotów na minutę.
W przypadku konkretnej pralki użytkownik może sprawdzić dokładne parametry programu Eco 40–60 na etykiecie energetycznej oraz po zeskanowaniu umieszczonego na niej kodu QR prowadzącego do europejskiej bazy EPREL. Jeżeli producent podaje w instrukcji również zużycie energii i wody dla programów szybkich, można bezpośrednio porównać poszczególne cykle zamiast oceniać ich koszt wyłącznie na podstawie czasu wyświetlanego na panelu urządzenia.
Komentarze (0)