Reklama

Reklama

Wstrząsy sejsmiczne problemem dla elektrowni jądrowej? Były prezes PGE GiEK o szansach na atom w centrum Polski

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Wstrząsy sejsmiczne problemem dla elektrowni jądrowej? Były prezes PGE GiEK o szansach na atom w centrum Polski - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Elektrownia Bełchatów wymieniana jest jako prawdopodobna lokalizacja dla trzeciej elektrowni jądrowej w kraju. O planach budowy atomu w centralnej Polsce mówił premier Mateusz Morawiecki. Czy Bełchatów ma realne szanse na taką inwestycję?

Reklama

W ostatnich tygodniach jako pierwszą lokalizację dla elektrowni jądrowej wskazano tereny na Pomorzu pomiędzy Lubiatowem a Kopalinem. Tam pierwszą siłownię wybuduje amerykański koncern Westinghouse. Szacowany koszt to ok. 20 miliardów dolarów. Druga instalacja ma powstać w Pątnowie, a postawić ją mają Koreańczycy. List intencyjny w sprawie planu rozwoju elektrowni jądrowej w tej lokalizacji podpisały dwie polskie firmy energetyczne i jedna koreańska: ZE PAK Zbigniewa Solorza i PGE Polska Grupa Energetyczna (spółka z udziałem Skarbu Państwa) oraz Korea Hydro & Nuclear Power (KNHP). 

Program Polskiej Energetyki Jądrowej zakłada powstanie od 6 do 9 gigawatów zainstalowanej mocy jądrowej, a oddanie pierwszego bloku jądrowego w Polsce miałoby nastąpić do 2033 roku. Kiedy ogłoszono pierwsze dwie lokalizacje, wydawało się, że szanse dla Bełchatowa, który również był wymieniany w gronie poważnych kandydatów dla atomu, spadły do absolutnego minimum. Nie minęło zbyt wiele czasu, a premier Morawiecki zapowiedział podczas jednej z konferencji prasowych, że w planach jest jeszcze jedna siłownia jądrowa w centralnej Polsce. Nikt nie ma wątpliwości, że głównym kandydatem w tej sytuacji byłaby elektrownia Bełchatów. 

Czy Bełchatów ma szansę na elektrownię jądrową?

O tym, że w przyszłości węgiel brunatny w naszym regionie mógłby zostać zastąpiony energią jądrową, mówi również były prezes PGE GiEK – Jacek Kaczorowski, który przypomina, że Bełchatów nie po raz pierwszy jest typowany dla lokalizacji elektrowni atomowej. Już w 2009 roku pierwsze takie sygnały pojawiły się, gdy Ministerstwo Gospodarki wysłało zapytanie do ówczesnych władz elektrowni Bełchatów o możliwość budowy siłowni jądrowej. Trzy lata później, właśnie za rządów Kaczorowskiego w PGE GiEK, koncern zgłosił bełchatowską lokalizację dla atomu do wojewódzkiego planu zagospodarowania przestrzennego.

Niewątpliwym atutem, który przemawia za bełchatowską lokalizacją jest gotowa infrastruktura do przesyłu energii elektrycznej i położenie w centralnej Polsce. Według Kaczorowskiego, budowa atomówki koło Bełchatowa jest możliwa, ale musi zostać spełnionych wiele warunków.

Wstrząsy sejsmiczne i brak wody pokrzyżują plany?

Pierwsza kwestia, jak zaznacza, to konieczność przeprowadzenia odpowiednich badań środowiskowych i geologicznych, które są niezbędne pod lokalizację energetyki jądrowej. Chodzi tutaj również o konsultacje społeczne. Były prezes PGE GiEK zaznacza, że jest to wręcz konieczne wobec mniejszych i większych wstrząsów sejsmicznych, jakie miały miejsce w przeszłości. Przypomina, że te rekordowe dochodziły przecież nawet do 4,5-4,7 stopni w skali Richtera.

- Wydaje się, że nasilenie działalności sejsmicznej jest już za nami. W związku z przejściem z robotami górniczymi z uskoku Kleszczowa, ostatni wstrząs w Polu Szczerców miał miejsce w 2014 roku. Jednak w mojej ocenie, takie badania powinny zostać przeprowadzone – mówi Jacek Kaczorowski.

Siłownia atomowa potrzebuje odpowiednich zasobów wody do chłodzenia. Kaczorowski wskazuje, że obecnie działająca elektrownia opalana węglem brunatnym pochłania praktyczne całkowite ilości wody, które można wykorzystać później do atomu. Dlatego można byłoby go zbudować, ale po wyłączeniu części bloków węglowych.

- Atom w perspektywie czasu w Bełchatowie jest możliwy, ale nie teraz – uważa Jacek Kaczorowski – Trzeba zakończyć eksploatację w Polu Szczerców, wykonać roboty górnicze do końcowej rekultywacji wodnej i wówczas, gdy woda będzie dostępna, można myśleć o elektrowni jądrowej – dodaje.

Małe reaktory jądrowe jak "klocki lego"

Były prezes kopalni i elektrowni Bełchatów zaznacza, że przy obecnych technologiach stosowanych w reaktorach jądrowych, potrzeba czterokrotnie więcej wody na jednostkę mocy niż w energetyce węglowej. W przypadku Bełchatowa starczyłoby to maksymalnie na blok o mocy do 1,5 gigawata. Szansą na elektrownię o większej mocy koło Bełchatowa jest technologia SMR (Small Modular Reactors), czyli małe modułowe reaktory jądrowe. Zaletami tej technologii są m.in. niższy koszt i krótszy czas budowy. Jest ona również bezpieczniejsza. Wydajność takiego reaktora szacuje się na ok. 300 MW, co pozwoli na zaspokojenie w prąd ponad 100-tysięcznego miasta. Ze względu na swoje rozmiary, tego typu jednostki nie wymagają dużych ilości wody chłodzącej.

- Dzisiaj dosyć powszechnie świat zaangażowany jest w opracowywanie technologii SMR, do której wody potrzeba mniej. Te jednostki można zestawiać jak klocki lego, są kompaktowe. Tak więc można je byłoby wdrażać w miarę wygaszania jednostek konwencjonalnych – mówi Jacek Kaczorowski.

Elektrownia Bełchatów to największy tego typu obiekt w Polsce i jedna z największych w Europie siłowni na węgiel brunatny. Zapewnia około 20 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Według zapowiedzi PGE bloki bełchatowskiego zakładu mają być wygaszane po 2030 roku. Powodem są powoli wyczerpujące się zasoby węgla. Powoli kończy się węgiel w starszej odkrywce Bełchatów, która ma koncesję na wydobycie do 2026 roku. Z kolei w "młodszej" odkrywce Szczerców zasoby złóż brunatnego surowca mają wystarczyć do 2036 roku, choć zdaniem górników, przy obecnym tempie wydobycia, może zabraknąć go znacznie wczesniej...

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy