reklama

Wrze w największej kopalni w Polsce. Spór o miejsca pracy i... miliony ton węgla pod drogą

Opublikowano:
Autor:

Wrze w największej kopalni w Polsce. Spór o miejsca pracy i... miliony ton węgla pod drogą - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaCoraz bardziej napięta sytuacja w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Doszło do kolejnego, trzeciego już, spotkania związkowców z dyrektorem. Niestety wciąż brak przełomu. Czego domagają się organizacje związkowe?
reklama

W bełchatowskiej kopalni coraz głośniej słychać o akcji protestacyjnej, a nawet strajku. Pod koniec października dwie organizacje związkowe: MZZ "Odkrywka" KWB Bełchatów oraz WZZ "Sierpień 80" KWB Bełchatów ogłosiły pogotowie strajkowe. Słowa krytyki i groźby protestów pod adresem PGE GiEK skierowały też inne organizacje. Powołany został Związkowy Komitet Protestacyjny Bełchatowskiego Kompleksu Górniczo-Energetycznego, który pod koniec września zakomunikował, że nie zgadza się na zaproponowaną umowę społeczną ws. sprawiedliwej transformacji w PGE GiEK.

Co oburzyło górników i energetyków?

Sprzeciw górników i energetyków z Bełchatowa wywołują najnowsze plany ogłoszone przez PGE. Chodzi oczywiście o forsowany przez PGE projekt tzw. optymalizacji. Spór pomiędzy związkami a pracodawcą narasta od września, gdy podczas spotkania z organizacjami związkowymi, władze spółki PGE GiEK przedstawiły plany na najbliższe lata. Związkowcy dowiedzieli się, że konieczne będą oszczędności i zmniejszenie kosztów m.in. poprzez znaczącą redukcję zatrudnienia, mówiono także o braku nowych inwestycji oraz ograniczeniu remontów.

reklama

Ogromne kontrowersje wzbudziły również plany przeniesienia części pracowników do nowego podmiotu -  Centrum Kompetencji. Sprawa wywołała prawdziwą burzę wśród pracowników. Związkowcy uważają natomiast, że PGE łamie w ten sposób wcześniej zawarte porozumienia. Podczas spotkania ze związkami zawodowymi ujawniono również plany podziału koncernu m.in. poprzez wydzielenie kopalń i elektrowni do odrębnych spółek, co według związkowców może doprowadzić do pogorszenia "warunków bezpieczeństwa pracy", a także destabilizować system energetyczny.  Pomysł energetycznej spółki spotkał się ze zdecydowaną reakacją organizacji związkowych zarówno z kopalni, jak i elektrowni, które stanowczo sprzeciwiły się takim planom. 

Pod koniec października związkowcy z MZZ "Odkrywka" oraz WZZ "Sierpień 80" podjęli decyzję o oflagowaniu zakładu i ogłoszeniu pogotowia strajkowego. W czwartek, 5 listopada, doszło do trzeciego spotkania związkowców z dyrekcją KWB Bełchatów w ramach trwającego sporu zbiorowego. Nie doszło jednak do żadnego przełomu. 

- Strony sporu pozostały na swoich stanowiskach, pomimo konstruktywnego dialogu. Jeszcze dziś będzie sporządzony i podpisany Protokół rozbieżności - przekazał MZZ "Odkrywka" KWB Bełchatów.

Jak zaznaczono, wystąpiono już do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o mediatora. Związkowcy żądają m.in. gwarancji pracy i wynagrodzeń pracowników, a także przestrzegania przez pracodawców zawartych umów i porozumień.

Górnicy dopominają się o węgiel pod obwodnicą

Wśród żądań związkowców pojawił się postulat "sczeprania odkrytego złoża węgla brunatnego w miejscowości Dębina, według aktualnej koncesji". Przypomnijmy, że dodatkowe miliony ton węgla znajdują się w okolicy wysadu solnego. Część pokładów brunatnego surowca zlokalizowana jest pod obwodnicą gminy Kleszczów. Według szacunków znajduje się tam ok. 90 mln ton węgla, co starczyłoby do zabezpieczenia blisko 20 proc. krajowej produkcji prądu przez dwa lata. Koncern PGE GiEK, którego kopalnia jest oddziałem, w ramach przygotowań do wydobycia wykupił ponad 400 hektarów gruntów, a także zabudowania i nieruchomości. 

Sprawy jednak się skomplikowały, gdy w 2022 roku na skutek decyzji rządu zmieniono granice administracyjne i Kleszczów stracił część swoich terenów na rzecz gminy Bełchatów, w tym również grunty, pod którymi była wyznaczona nowa droga przez tereny kopalni. Kleszczów uznał, że wspomniane porozumienie z PGE GiEK przestało obowiązywać i przywrócono obwodnicy status gminnej drogi, co zablokowało dalsze prace górnicze w tym rejonie.  Spółka uchwałę zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Jesienią 2023 roku WSA stwierdził nieważność uchwały, jednak samorząd złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W październiku ubiegłego roku zapadło rozstrzygnięcie w tej sprawie. NSA oddalił skargę kasacyjną gminy Kleszczów i utrzymał w mocy wyrok WSA w Łodzi, który stwierdził nieważność uchwały w sprawie zaliczenia obwodnicy do kategorii dróg gminnych. Decyzja NSA daje więc zielone światło dla prac górniczych w rejonie kleszczowskiej obwodnicy.

Koncern PGE GiEK wciąż nie podjął jednak decyzji w sprawie wydobycia węgla w rejonie Dębiny, zaznaczając przy tym, że ewentualne działania w tym zakresie wymagają przeprowadzenia szerokich analiz technicznych oraz ekonomicznych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo