Reklama

Reklama

Ruszyło referendum w PGE. Górnicy i energetycy z Bełchatowa opowiedzą się za strajkiem?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ruszyło referendum w PGE. Górnicy i energetycy z Bełchatowa opowiedzą się za strajkiem?  - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Związkowcy rozpoczęli referendum strajkowe w całej Grupie Kapitałowej PGE. Górnicy i energetycy krytykują najnowszą strategię koncernu, która zakłada zwrot w kierunku zielonej energii i stopniową rezygnację z węgla. Załoga obawia się o miejsca pracy.

Reklama

Coraz bardziej napięta sytuacja w bełchatowskiej kopalni i elektrowni. Związkowcy wezwali załogę do udziału w referendum strajkowym, które rozpoczęło się 3 listopada w całym koncernie PGE. Organizacje związkowe żądają od pracodawcy rozmów i uzgodnienia z pracownikami planowanych zmian. W najnowszej strategii PGE zapowiadany jest bowiem mocny zwrot w stronę zielonej energii przy jednoczesnym zminimalizowaniu roli węgla w produkcji energii. Na najbliższą dekadę planowane są ogromne inwestycje, ale przede wszystkim w OZE. Koncern jasno deklaruje też, że chciałby wydzielić do nowego podmiotu kopalnie i elektrownie po to, aby mógł uzyskać finansowanie na budowę elektrowni wiatrowych czy fotowoltaiki. Na taki scenariusz nie chcą zgodzić się związkowcy, bo ich zdaniem zmiany odbiją się na górnikach i energetykach. Dlatego związki zawodowe w swoich postulatach żądają zaprzestania działań, które mogą skutkować „uszczupleniem uprawnień pracowników”. Domagają się też utrzymania poziomu zatrudnienia, który wynika z tzw. porozumień etatyzacyjnych.

Odpowiedź na „tak” w referendum strajkowym, jak tłumaczą związkowcy, oznacza poparcie żądań związanych z utrzymaniem trwałych i stabilnych miejsc pracy oraz brak zgody na łamanie zawartych wcześniej porozumień. Związkowcy nie godzą się bowiem na wypowiedzenie i ograniczenie Zakładowego Układu Zbiorowego. Wśród postulatów pojawiła się również walka o zatrudnienie nowych pracowników ze spółek. Poparcie dla strajku to również brak zgody na wyłączenie kopalń i elektrowni ze struktur PGE oraz sprzeciw wobec porzucenia pomysłu budowy odkrywki Złoczew.

Ci, którzy opowiedzą się przeciwko akcji protestacyjnej, zdaniem związkowców - wyrażają przyzwolenie „na dalsze oszukiwanie pracowników kopalni, elektrowni oraz spółek”, a także pozorowanie dialogu. Ich zdaniem, brak poparcia dla strajku to zgoda na zniszczenie regionu bełchatowskiego poprzez „nieodpowiedzialną politykę dotyczącą energetyki opartej na węglu brunatnym”.

Głosowanie w referendum będzie odbywać się w szatniach, budynkach administracyjnych i socjalnych, a także na placach.

- Pracownicy będą oddawać głos poprzez wpisanie się na listach referendalnych, a następnie oddaniu głosu na karcie do głosowania i wrzucenie jej do urny. Głosowanie jest tajne – informują związkowcy z KWB Bełchatów.

W bełchatowskich zakładach swój głos za lub przeciw strajkowi będzie mogło oddać blisko 8 tysięcy osób, a w całym PGE ok. 42 tys. pracowników. Aby referendum było ważne, frekwencja musi wynieść ponad 50 proc. Głosowanie załogi w sprawie strajku planowane jest do 20 listopada.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE