Reklama

Reklama

Rozłam wśród związkowców bełchatowskiej elektrowni. „Czujemy się zawiedzeni, powinniśmy mówić jednym głosem”

Opublikowano: 10 listopada 2020 12:50
Autor: | Zdjęcie: Archiwum

Rozłam wśród związkowców bełchatowskiej elektrowni. „Czujemy się zawiedzeni, powinniśmy mówić jednym głosem” - Zdjęcie główne

foto Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Dwa związki zawodowe z elektrowni Bełchatów nie poparły referendum strajkowego i zapowiedziały, że nie włączą się w jego organizację. Główny powód to pandemia koronawirusa. Decyzja jest szeroko komentowana przez pracowników, którzy zarzucają związkowcom z kopalni i elektrowni brak zgody i jednomyślności, nawet w tak trudnym dla górników i energetyków czasie.

Reklama

W bełchatowskiej kopalni referendum strajkowe trwa już od tygodnia. U kolegów zza miedzy w elektrowni Bełchatów pracownicy zaczną głosować w najbliższy czwartek, 12 listopada. Pierwsze listy do głosowania do załogi trafią już skoro świt, bo o godz. 5.30. Okazuje się, wśród związkowców w tym zakładzie nie ma jednak jednomyślności co do samego referendum. Nie poparły go bowiem dwie organizacje: Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego oraz MZZ Pracowników Elektrowni Bełchatów. Głosowanie wśród załogi przeprowadzą z kolei pozostałe elektrowniane organizacje. Zgrzyt jednak pozostał. O braku zgody wśród związkowców coraz głośniej mówią też sami pracownicy. 

Andrzej Lewandowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Elektrowni Bełchatów nie kryje zaskoczenia, bo jak mówi, wcześniej te organizacje deklarowały poparcie i wspólne działania. To jego zdaniem, wprowadza niepotrzebne zamieszanie.

- Z pewnością jest to sytuacja niekomfortowa, bo część osób może być zdezorientowana. Do zabrania głosu zapraszamy jednak wszystkich pracowników zrzeszonych i niezrzeszonych w związkach. To jest czas, aby załoga zabrała głos, bo łamane są porozumienia i nie dotrzymuje się warunków – apeluje Andrzej Lewandowski.

A jak tłumaczą się ci, którzy nie poparli głosowania w sprawie strajku? Katarzyna Daszkowska, przewodnicząca MZZ Pracowników Elektrowni Bełchatów podkreśla, że nie jest przeciwna przeprowadzeniu referendum, a jedynie podjęła decyzję, że jej związek nie będzie brał udziału w organizacji całego przedsięwzięcia.

- Pandemia to nie jest odpowiedni moment na organizowanie referendum. Każdego dnia słyszymy o rekordowych wzrostach zarażeń, a przecież podczas głosowania ludzie będą mieć bezpośredni kontakt ze sobą – mówi Katarzyna Daszkowska.

Jak podkreśla, referendum to niepotrzebne narażanie pracowników na zarażenie koronawirusem. Zaznacza jednak, że chce pozostać neutralna, dlatego nie będzie namawiała do udziału czy też odradzała oddania głosu. Uważa, że każdy decyzję powinien podjąć indywidualnie. Przewodnicząca odniosła się też do pojawiających wśród załogi pogłosek o tym, że część związków porozumiało się z pracodawcą w sprawie podwyżek i dlatego wycofali się z referendum.

- To jest bzdura! Negocjacje w tej sprawie cały czas się toczą i biorą w nich udział wszystkie związki zawodowe z elektrowni – podkreśla Katarzyna Daszkowska.

Zaznacza również, że jej związek wciąż popiera postulaty walki o przyszłość zakładu i sprzeciwia się planom wydzielenia aktywów węglowych z PGE. Przypomina, że jej organizacja była obecna na wszystkich organizowanych dotychczas pikietach zarówno w Bełchatowie, jak i w stolicy.

Andrzej Nalepa, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Elektrowni Bełchatów wyjaśnia, że decyzja Zarządu Związku o braku poparcia dla referendum wynika z kilku przyczyn. Podstawowy powód to jednak obecna sytuacja pandemiczna. Według związkowca przy obecnym dużym zagrożeniu zarażeniem koronawirusem, prowadzenie referendum to narażanie pracowników. Drugi to brak współpracy. Jego zdaniem, komitet organizujący referendum, w żaden sposób nie konsultował postulatów i żądań ze wszystkimi związkami zawodowymi działającymi w elektrowni.

- Nie znalazły się tam postulaty dotyczące uprawnień pracowniczych czy stabilności zatrudnienia. Żądania są zbyt ogóle. Skoro nie ma woli współpracy, to uznaliśmy, że nie będziemy przeszkadzać, ale również nie bierzemy na siebie odpowiedzialności – mówi Andrzej Nalepa.

Taka decyzja wywołała mieszane uczucia wśród związkowców KWB Bełchatów. Ryszard Fryś, szef kopalnianej „Solidarności” przyznaje, że jest to dla niego decyzja niezrozumiała. Tym bardziej, że referendum poparły wszystkie organizacje związkowe w kopalni.

- Jesteśmy zawiedzeni, bo w chwili próby wszystkie związki zawodowe powinny mówić jednym głosem. Dlatego tym bardziej zaskakuje nas postawa dwóch organizacji z elektrowni, które nie poparły referendum – mówi Ryszard Fryś.

Bardziej dyplomatyczny jest szef innego kopalnianego związku – Waldemar Lutkowski, który odpiera zarzuty o tym, że nie było woli współpracy pomiędzy związkami. W skład komitetu weszły związki z kopalni i elektrowni należące do tzw. Społecznych Rad Konsultacyjnych węgla brunatnego i wytwarzania. Wspomniane dwa związki do nich nie należą, dlatego nie było możliwe włączenie ich do komitetu chociażby ze względów formalnych. Zaznacza, że każdy związek może prowadzić swój spór zbiorowy, jednak jak podkreśla, w sprawach zasadniczych dotyczących przyszłości zakładów, współpraca będzie kontynuowana.

- Nie mam zamiaru nikogo krytykować, choć zdaję sobie sprawę, jak taka sytuacja może być odbierana przez pracowników, ale nie mnie to oceniać – powiedział Waldemar Lutkowski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w KWB Bełchatów.

Przypomnijmy, że od 3 listopada w całej grupie PGE trwa referendum strajkowe, które ogłosił Komitet Protestacyjno-Strajkowy, który żąda od pracodawcy rozmów i uzgodnienia z pracownikami planowanych zmian. Kością niezgody jest najnowsza strategia PGE i zapowiadane zmiany - zwrot w stronę zielonej energii przy jednoczesnym zminimalizowaniu roli węgla w produkcji energii.  PGE jasno deklaruje, że chce pozbyć się elektrowni i kopalń, wydzielając je do nowej spółki. Na taki scenariusz nie chcą się zgodzić związkowcy, bo ich zdaniem, oznacza to łamanie zawartych porozumień i grozi likwidacją miejsc pracy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (37)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 8 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    Ana

    Już srebrniki zabrzęczały pod stołem "the strike is canceled". Zachwyceni są średnio kierujący, a przeważnie symulanci opieprzający się "zdalnie", bo przywilej mobberski uznaniowości znów im się udał i kasa, kasa, przywileje...

  • 8 miesięcy temu | ocena +0 / -7

    Krystyna z gazowni

    Tak trzymać wiesniaki :)

  • 8 miesięcy temu | ocena +0 / -7

    Xxx

    Nie chce mi się tego czytać,co chcecie ,to macie.Barany .zapisujcie się.

    • 8 miesięcy temu | ocena +7 / -0

      Tod

      Idź spać dzidziusiu...

  • 8 miesięcy temu | ocena +17 / -1

    megalodon

    Szanowny Redaktorze Greg! Tytuł "Rozłam wśród związkowców bełchatowskiej elektrowni. ..." jest fałszywy bo sugeruje stan czegoś co nigdy nie istniało, bo porozumienia i solidarnej zgody to tu nie było nigdy - to słowo nieznane w Elektrowni i także w relacjach Kopalnia - Elektrownia. To co dziś widzimy jest kontynuacją stanu zapaści społecznej i nie tylko w Elektrowni, to dotyczy całego regionu. W firmach powszechny mobbing, szkodliwa swawola w zarządzaniu i to nagradzana, trwonienie środków, i orkiestra sukcesów (PGE) gra do końca... Ech szkoda gadać... Tytuł obrazujący prawdę powinien zaczynać się słowem "Upadek...", bo to prawdziwy obraz tutejszej nędzy i rozpaczy.

  • 8 miesięcy temu | ocena +16 / -1

    Zwiazkowiec

    Poprostu wymienione 2 związki działają na szkodę zagłębia i pracowników. Działają w kwb w ramach miedzy, w elb się wyłamują. Zamiast działać wspólnie bawią się w piaskownice i rywalizują, gdzie powinni działać wspólnie.

    • 8 miesięcy temu | ocena +15 / -0

      Zwiazkowiec2

      Prawda! I nawet swoich członków wielokrotnie wstawili do wiatru. To zwykli zdrajcy interesów ludzi...

  • 8 miesięcy temu | ocena +4 / -0

    Zgrzychot

    Wszyscy tylko zasłaniają się pandemią, a kiedy walczyć o swój byt jak nie teraz, po wydzieleniu to już po obiedzie, będzie tylko kupa.

  • 8 miesięcy temu | ocena +3 / -2

    KP

    Hahaha.... przecież spory zbiorowe zostały zgłoszone kilka tygodni przed ogłoszeniem strategii... mydlenie oczu pracownikom i tyle

  • 8 miesięcy temu | ocena +10 / -6

    kolos

    Górnicy dostali podwyżki jak dostają co roku od lat. Ja i inni mnie podobni z innych firm o podwyżkach mogą pomarzyć...gdzie tu sprawiedliwość

    • 8 miesięcy temu | ocena +2 / -13

      Borys

      Bele co jesz i bele co gadasz .W przeciągu 10 lat podwyżek nie było 5 lat a przez następne 5 były grupa .Gadasz głupoty jak mało kto .W spółkach chłopaki mieli tak samo podwyżki jak my i tak samo okres bez nich

      • 8 miesięcy temu | ocena +1 / -1

        Tobi

        Zapomniałeś już jak dostałeś 2 grupy podwyżki za przynależność partyjną (czytaj sobie - związkową) ?

    • 8 miesięcy temu | ocena +3 / -13

      werty

      to walcz...a zapomniałem , twoja odwaga ogranicza się tylko do napisania komentarza :)

  • 8 miesięcy temu | ocena +35 / -0

    ELB

    Pamiętam kiedyś robili to samo kiedy nie chcieli przystąpić do PGE, teraz powtórka. Czego tak właściwie chcą ci z ZZPRC w Elektrowni. Oni sami nie wiedzą, a najsmieszniejsze że jeszcze wierzą Nalepie, to dopiero jest cynik i cwaniak.

    • 8 miesięcy temu | ocena +9 / -0

      ELwoMEN

      Powinien ze sceny już dawno zejść tylko że w tym przypadku pokonany. Wracaj już do Bogatyni emerycie!

    • 8 miesięcy temu | ocena +11 / -6

      Ktoś

      Już dawno z Przewodniczącego stał sie Politykiem .....i to miernym

      • 8 miesięcy temu | ocena +19 / -0

        Justyna

        Użycie określenia "Politykiem" jest tu zniewagą dla autentycznych szczerych i zaangażowanych społecznie działaczy. Nie wystarczy być pospolitym graczem - krętaczem by trafić do elity polityków...

  • 8 miesięcy temu | ocena +42 / -3

    Obchodowy

    To tajemnica poliszynela, że związki w Elektrowni to co najmniej dwie frakcje dzielące się na dwa korytarze: nr 1 to serwilistyczne, napakowane konformizmem dwa związki plandemiczne; nr 2 pozostałe trzy "mało związkowe", ale przynajmniej próbujące związkowej zjadliwości, choć nie tak rzadko "wykolegowane" przez nr 1. Czasy mamy ostateczne wymagające od tych co zostali zaatakowani, szczególnej, konsekwentnej współpracy w jedności, bo tylko wtedy jest szansa obrony... Niestety dla "leaderów" MZZ i ZZPRC nadal ważniejsza jest własna wygoda, ułuda "karier" czyli serwilizm, konformizm. I wybaczcie, ale nie opowiadajcie więcej dyrdymałów, że to z powodu "epidemii", bo to poziom piaskownicy z babeczkami.

    • 8 miesięcy temu | ocena +26 / -0

      TorfiorzByły

      Zapomniałeś o jednej najważniejszej rzeczy. Tu w Bełchatowie nigdy nie było porozumienia bo działacze samorządowi, rządowi i kierujący Elektrownią i Kopalnią bardzo skutecznie budowali konflikt pomiędzy stwarzanymi przez siebie sektami uprzywilejowanych. Wystarczy przeczytać komentarze pracowników Kopalni i Elektrowni ziejące wzajemnym jadem. Wszelkie porozumienia to tylko doraźne interesy i w tą atmosferę wpisują się doskonale cwaniacy, a doświadczeni i autentyczni działacze i najlepsi ludzie średniego kierownictwa byli i są "wycinani" - nie pasują do "układu", bo to rodzaj takiego cichego paktu. Obie firmy ponoszą z tego powodu milionowe straty i zostaną zamknięte nieodwołalnie na obecna chwilę bez perspektyw dla regionu...

      • 8 miesięcy temu | ocena +0 / -18

        Borys

        Żadna z tych firm nie przyniosła strat na niekorzyść zakładu bo co roku wypracowują zyski i nadal tak jest

  • 8 miesięcy temu | ocena +30 / -3

    Dzik

    2 związki konsekwentnie, za upadkiem miasta, za PiSem i Dudą.

  • 8 miesięcy temu | ocena +7 / -10

    Madej

    No i co z tego, że będzie nowa spółka? Jaka to różnica? Najpierw nie chcieli wchodzić do PGE, teraz nie chcą wychodzić. Głupie ludzie, głupie ludzie.

  • 8 miesięcy temu | ocena +35 / -13

    bacaa

    związki w elektrowni od zawsze były strachliwe,kopalnia strajkowała a elektrownia tylko się przyglądała

    • 8 miesięcy temu | ocena +13 / -11

      podłyStefan

      i czerpała korzyści z tych strajków nie narażając sie

  • 8 miesięcy temu | ocena +17 / -3

    Kierownik

    W dzisiejszych czasach musi być jedność i w związkach i wśród pracowników. Prezesi mają za sobą sztab prawników i aby im się przeciwstawić w planach o zabraniu praw pracowniczych trzeba iść z nimi na wojnę, nie tylko na argumenty ale również drogą prawną.

  • 8 miesięcy temu | ocena +24 / -7

    kwb

    strajk to był potrzebny 5 lat temu

    • 8 miesięcy temu | ocena +6 / -19

      Umysłowy

      Dlaczego pięć lat temu? Do tej pory nie mówili prawdy. Kilka tygodni temu prezes PGE powiedział że nie ma miejsca w tej spółce ani dla Złoczewa ani dla kopalni i elektrowni w Bełchatowie, Bogatyni i Opolu. Dlatego referendum jest w całym PGE.

      • 8 miesięcy temu | ocena +16 / -6

        Pytam się

        Bo 5 lat temu znów daliście się odszukać mzonkami i kłamstwami PiSu. Nakrecali nienawiść do po ( którego też nie lubię żeby nie było) i głupie ludzie uwierzyli. A w co? Złoczew, w GKS, w basen... Więcej mam wymieniać? Gdzie te firmy w strefie przemysłowej? Gdzie nowe miejsca pracy? Gdzie S8?

        • 8 miesięcy temu | ocena +0 / -0

          Brawo gosia

          No jak to nie bedzie?Ale posłanka janowska obiecala ze bedzie😱

      • 8 miesięcy temu | ocena +25 / -5

        zzz

        Nic nie rozumiesz. Każdy rozumny człowiek wiedział , że szanse na Złoczew są znikome. Wy uwierzyliście w kłamstwa pis. Jedyne argumenty były przy urnach, nie 5 lat temu, ale w tym roku.Tylko wtedy mogliście coś załatwić. Przespaliście ten moment, podobnie jak Śląsk. Teraz możecie tylko pokrzyczeć.

  • 8 miesięcy temu | ocena +22 / -0

    Krystyna

    Covid teraz będzie trwał i to im na ręke. Muszę się wypisać od pana Nalepy z Bogatyni i ZZPRC...

  • 8 miesięcy temu | ocena +7 / -7

    Pominięty

    Ja jestem ciekawy dlaczego w referendum strajkowym w kopalni, celowo zostały pominięte spółki? Tam pracują ludzie, którym o odróżnieniu od pracowników kopalni zostało do emerytury trochę więcej niż kilka lat. Więc są jeszcze bardziej zaniepokojeni tą sytuacją i swoją przyszłością, zwłaszcza że ograniczając remonty skazuje się spółki na zwolnienia pracowników i powolny upadek. Tym bardziej dziwi, że organizacji związkowych z KWB, do których należą też spółki, nie interesuje zdanie pracowników Ramb, Betrans i Bestgum.

    • 8 miesięcy temu | ocena +12 / -2

      Ubek

      W kopalni prawie wszyscy należą do związków dlatego o nich związki walczą. W spółkach ponad połowa pracowników nie należy do związków więc niech walczą sami. Kilka lat temu powstał związek w Betransie bo podobno miał lepiej działać, gdzie on jest bo nie słyszałem.

      • 8 miesięcy temu | ocena +9 / -0

        isztwan

        nie bedzie kopalni i elektrowni nie bedzie i spółek......

    • 8 miesięcy temu | ocena +10 / -2

      Rambo

      Po ostatnich rozmowach w wymienionych spółkach nie ma w planie zwolnień. Jak poczytasz ustawę o sporach zbiorowych to się dowiesz kiedy można przeprowadzić referendum i ewentualny strajk, ale tylko u jednego pracodawcy. Nie można go łączyć. Jak będzie taka potrzeba referendum będzie też w spółkach.

      • 8 miesięcy temu | ocena +2 / -1

        Tobi

        W spółkach nie będzie zwolnień! Ktoś musi zarabiać na tych kilka tysięcy pierdzistolkow !

  • 8 miesięcy temu | ocena +14 / -5

    Żenada

    Takie właśnie rzeczy są pożywką i działają jak woda na młyn dla węglowej....