Elektrownia Bełchatów wciąż pozostaje największą w Polsce tego typu jednostką, która w pewnym momencie zapewniała energię elektryczną dla co piątego gospodarstwa domowego w kraju. Olbrzymi kompleks tworzą wspólnie z bełchatowską kopalnią, która każdego roku dostarcza do bloków energetycznych miliony ton węgla. W związku z transformacją energetyczną i odjeściem od eneretyki opartej na węglu, już w 2030 roku planowane jest wyłączenie pierwszego bloku elektrowni, kolejne mają być systematycznie wygaszane do 2036 roku. Równolegle swoją działalność zakończy Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów.
Znikną tysiące miejsc pracy
Według szacunków oznacza to likwidację nawet 12 tysięcy etatów bezpośrednio w kopalni, elektrowni i spółkach zależnych PGE. A to dopiero początek. Eksperci wskazują, że jedno miejsce pracy w górnictwie generuje od czterech do pięciu miejsc w sektorach powiązanych. Skala wyzwania jest więc znacznie większa i będzie miała wpływ na tysiące osób w całym regionie.Planowane wygaszanie kompleksu Bełchatów mocno dotknie również lokalne samorządy, które czerpią ogromne korzyści z lokalnych podatków i danin płaconych przez elektrownię, kopalnię i spółki PGE. Mowa tutaj o gminach: Kleszczów, Sulmierzyce, Szczerców, Rząśnia i Bełchatów. Tylko w 2024 roku łączna kwota podatków i opłat lokalnych na rzecz budżetów gmin i powiatów w lokalizacji bełchatowskiej, przekazana przez Elektrownię Bełchatów, Kopalnię Węgla Brunatnego Bełchatów i zlokalizowaną w Bełchatowie centralę spółki, wyniosła niemal 377,5 mln zł.
Ukryte koszty transformacji
Warto zauważyć, że zakończenie działalności kompleksu oznacza prawdziwą rewolucję nie tylko w kontekście miejsc pracy czy stabilności finansowej gmin, ale też dla niektórych instytucji i kluczowych funduszy publicznych. O całym wachlarzu wyzwań, z którymi trzeba będzie się zmierzyć po wygaszeniu kompleksu, dyskutowano podczas ostatniego spotkania w Kleszczowie zorganizowanego przez Klaster Obszaru Nowej Energii. Oprócz kwestii związanych z likwidacją miejsc pracy, zagospodarowaniem terenów pogórniczych, inwestycji w nowe technologie, zwrócono też uwagę na tzw. „ukryte koszty transformacji”.
- Transformacja energetyczna regionu bełchatowskiego to nie tylko wyzwanie inwestycyjne i społeczne, ale także łańcuch konsekwencji finansowych i instytucjonalnych, o których wciąż mówi się zbyt rzadko – podkreślają organizatorzy spotkania.
Jak wskazano, równolegle wygaszenie działalności kompleksu Bełchatów oznacza bowiem systemowe osłabienie regionalnych mechanizmów finansowania ochrony środowiska. W związku z działalnością olbrzymich zakładów każdego roku koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna płaci gigantyczne pieniądze do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego za korzystanie ze środowiska, które zasilają Wojewódzki Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wraz z ograniczaniem i docelowym zakończeniem działalności kopalni oraz elektrowni, ten strumień finansowania ulegnie istotnemu zmniejszeniu. W praktyce oznacza to mniej środków na inwestycje ekologiczne, adaptację do zmian klimatu, modernizację infrastruktury komunalnej i wsparcie samorządów w całym województwie łódzkim. Co istotne, te skutki nie ograniczą się wyłącznie do regionu bełchatowskiego. Transformacja jednego z największych kompleksów energetycznych w kraju może zachwiać stabilnością instytucji, które przez lata pełniły rolę finansowego zaplecza polityki środowiskowej.
- Bez wypracowania nowego modelu zasilania funduszy ochrony środowiska oraz mechanizmów kompensacyjnych, transformacja może doprowadzić do paradoksu: mniej emisyjnej energetyki, ale również mniej środków na realną ochronę środowiska – zauważają przedstawiciele Klastra Obszaru Nowej Energii.
Ile płaci PGE za działalność Elektrowni Bełchatów?
Okazuje się, że są to ogromne kwoty liczone w milionach złotych i stanowią ponad połowę wszystkich opłat z tego tytułu, jakie trafiają o województwa. O jakich kwotach jest mowa? W 2021 roku było to 116,6 mln zł, 2022 r. – 128 mln zł, 2023 r. – 88 mln zł, a 2024 r. – 102 mln zł. Dla porównania łączne wpłaty z tytułu opłat za korzystanie ze środowiska w województwie łódzkim wyniosły: w 2021 r. – 188,9 mln zł, 2022 r. – 211,6 mln zł, 2023 r. – 190,5 mln zł, a w 2024 r. – 166,1 mln zł. Warto zaznaczyć, ze znaczna część tych kwot każdego roku trafia do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.Według danych udostępnionych przez spółkę PGE GiEK emisja dwutlenku węgla Elektrowni Bełchatów w 2021 roku wyniosła 33,1 mln ton, w 2022 r. – 35 mln ton, a w 2023 r. – 26,2 mln ton. W przypadku dwutlenku siarki było odpowiednio: w 2021 r. – 43 tys. ton, 2022 r. – 36,7 tys. ton, a w 2023 r. – 27,1 tys. ton, a w przypadku tlenku azotu: w 2021 r. – 25,7 tys. ton, 2022 r. – 26,6 tys. ton, 2023 r. – 18.7 tys. ton. Zmniejsza się również emisja pyłów: w 2021 r. – było to 615 ton, w 2022 r. – 597 ton, a w 2023 r. – 449 ton.
Modernizacja ograniczyła szkodliwą emisję
Bełchatowska elektrownia przez ostatnie dziesięciolecia była modernizowana, dzięki czemu znacząco udało się ograniczyć emisję szkodliwych gazów do atmosfery. Na prace modernizacyjne przeznaczono miliardy złotych. Warto przypomnieć, że bełchatowska elektrownia ograniczyła emisję dwutlenku siarki aż o 93 proc. z poziomu 400 tys. ton w 1989 roku do 29 tys. ton w 2024 roku, a już w 1990 roku rozpoczęto budowę pierwszej w Polsce Instalacji Odsiarczania Spalin (IOS).Elektrownia Bełchatów została prekursorem budowy instalacji odsiarczania spalin, a pierwsza instalacja w Polsce została zabudowana właśnie w Bełchatowie już w 1994 roku. Wybrano i zastosowano mokrą, wapienno – gipsową metodę odsiarczania spalin, dzięki której produkowany w elektrowni jest gips. W kolejnych latach zrealizowano kolejne modernizacje IOS, dzięki czemu udało się w tak znaczący sposób ograniczyć emisję dwutlenku siarki.
Przez ostatnie dziesięciolecia starano się również ograniczać emisję tlenków azotu, będących produktem spalania, którą jest niezwykle trudno wyeliminować ze spalin.
- Obecnie dla głębszego obniżenia poziomów emisji tlenków azotu (do poziomu poniżej 175 mg/Nm3), sukcesywnie wyposaża się kotły w wysokosprawne instalacje odazotowania z zastosowaniem metody SNCR redukującej emisje dzięki dawkowaniu mocznika – informuje koncern PGE GiEK.
Dzięki nowym rozwiązaniom i modernizacjom, emisja związków azotu w Elektrowni Bełchatów została zredukowana o 63 proc. - z poziomu 55 tys. ton w 1989 r. do 19 tys. ton w 2024 r. Z kolei, aby ograniczyć emisję pyłów, w każdym z kotłów elektrowni zamontowano elektrofiltry, które zatrzymują pyły powstające w procesie spalania węgla. Skuteczność odpylania wynosi 99,6 proc. Jak informuje spółka PGE GiEK, emisja pyłów została zredukowana o 99 proc. w okresie całej działalności Elektrowni Bełchatów – z poziomu 35 tys. ton pyłów w 1989 roku do poziomu 0,5 tys. ton w 2024 r.
Komentarze (0)