reklama

Największa góra w centrum Polski w innym miejscu? Nagłe odkrycie zmieniło wszystko

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Największa góra w centrum Polski w innym miejscu? Nagłe odkrycie zmieniło wszystko - Zdjęcie główne
Autor: PGE GiEK

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaZa sprawą Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów powstało największe wzniesienie w centralnej Polsce. Okazuje się, że góra mogła zostać usypana w zupełnie innym miejscu. Co wpłynęło na taką decyzję?
reklama

Góra Kamieńsk oddalona od Bełchatowa (woj. łódzkie) o nieco ponad 20 kilometrów to dziś najwyższe wzniesienie w centralnej Polsce, które ma wysokość około 405 metrów n.p.m. Kopalniana góra powstała kilkadziesiąt lat temu jako zwałowisko zewnętrzne największej kopalni w Polsce i usypana została ze zwałów ziemi, które zalegały nad ogromnymi złożami węgla. Dziś to jedna z atrakcji turystycznych regionu. Powstały tam trasy narciarskie, a także liczne ścieżki dla rowerzystów, a u jej podnóża działa ośrodek z wyciągiem krzesełkowym. Okazuje się, że najwyższa góra w centrum kraju... mogła stanąć w zupełnie w innym miejscu.

Szukali gazu, a znaleźli węgiel. Jak powstała Kopalnia Bełchatów? 

Wszystko zaczęło się... trochę przez przypadek podczas poszukiwań gazu ziemnego w 1960 roku, gdy ku zaskoczeniu geologów w okolicach Bełchatowa odkryto ogromne złoża węgla brunatnego.  W kronikach kopalnianych wspominany jest 1963 rok, gdy nad niewielki stadion piłkarski „Skry” w Bełchatowie nadleciały dwa helikoptery. W środku siedziały delegacje rządowych oficjeli. Komunistyczni dygnitarze pojawili się w niewielkim kilkutysięcznym miasteczku, bo z „lotu ptaka” chcieli obejrzeć złoża węgla położone kilkanaście kilometrów dalej. Po przeprowadzeniu badań geologicznych okazało się bowiem, że szacowane zasoby to ponad 2 miliardy ton surowca.

Na przełomową decyzję trzeba było poczekać jeszcze kilkanaście lat, bo dopiero 17 stycznia 1975 roku Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie budowy Zespołu Górniczo-Energetycznego „Bełchatów”. Zanim to jednak nastąpiło przez wiele lat trwały prace badwcze i projektowe. Na początku lat 60. wytypowana została generalna koncepcja budowy kopalni, która polegała na zagospodarowaniu w pierwszej kolejności Pola Bełchatów, z dwufrontową eksploatacją. Po 15-17 latach, w okresie spadku wydobycia pierwszego frontu Pola Bełchatów, przewidywano udostępnienie Pola Szczerców "wkopem na zachodnim jego krańcu oraz prowadzenie jednofrontowej eksploatacji złoża". Roczne wydobycie z Pola Bełchatów - dla potrzeb dwóch elektrowni o łącznej mocy rzędu 6000 MW - szacowano na 50 mln ton. 

- Można dziś stwierdzić, że rozpatrywne do 1963 r. warianty różniły się między sobą dość istotnie w zakresie lokalizacji wkopów i zwałowisk oraz sposobu prowadzenia i ilości frontów eksploatacyjnych. Wspólną natomiast cechą niemal wszystkich koncepcji było proponowanie zbyt dużej liczby stosunkowo mało wydajnych maszyn urabiających i zwałujących, co miałoby istotny wpływ na wysokość nakładów inwestycyjnych i wydłużenie czasu oczekiwania na uzyskanie efektów budowy - tak na łamach kopalnianej monografii początki giantycznej inwestycji wspomina wieloletni zastępca dyrektora ds. inwestycji Wiktor Musielak.

Na początku 1965 r. zespół projektowy przedstawił jednak rozwiązanie alternatywne w postaci jednofrontowej eksploatacji. Co oznaczałoby, że roboty górnicze rozpoczęłyby się z jednej strony złoża, a wszystkie koparki pracowałyby wzdłuż jednej linii, przesuwając się w jednym kierunku, odsłaniając kolejne partie złoża. 

- Koncepcja ta zakładała budowę wkopu udostępniającego w zachodniej częsci pola Bełchatów - w rejonie dochodzącego do kilkunastu metrów od powierzchni terenu lokalnego wypiętrzenia pokładu węglowego - oraz przyjęcie jednofrontowej eksploatacji (...) Zgromadzenie koparek na jednym froncie dawało gwarancję lepszego ich wykorzystania niż w przypadku frontów rozwijanych z wkopu centralnego, przy którym liczba maszyn dyktuje zasięgi, co nie sprzyja pełnemu wykorzystaniu ich wydajności - czytamy w kopalnianej kronice. 
 
Taka koncepcja oznaczała, że zwałowisko zewnętrzne, na którym składowanoby nadkład z kopalni (czyli dzisiejsza Góra Kamieńsk), usytuowane byłoby na północny-zachód od Pola Bełchatów w okolicy... dzisiejszej strefy przemysłowej w okolicach Bogumiłowa czy też miejscowości Trząs.
 

Zaskakujące odkrycie zmieniło wcześniejsze plany

 
Wszystko zmieniły jednak badania geologiczne w rejonie wkopu udostępniającego, gdy po zachodniej stronie złoża w 1972 odkryto... sól kamienną na głębokości 170 metrów, która kryła się pod stumetrową "czapą iłowo-gipsową". 
 
- Dalsze analizy potwierdziły, że pomiędzy polami Bełchatów i Szczerców, pod czapą iłowo-gipsową, zalega wysad solny, na szczęście otulony szczelnymi warstwami izolującymi. Udokumentowanie wysadu w obrębie złoża w 8 lat po zatwierdzeniu kompleksowej dokumentacji geologicznej było zaskoczeniem dla większości dokumentatorów. To późne odkrycie świadczyło jednak o niewielkich wymiarach wysadu oraz o szczelności warstwy izolującej, która uniemożliwiła kontakty soli z wodami podziemnymi badanymi od wielu lat w różnych miejscach złoża - wspomina Wiktor Musielak w monografii. - W zmienionych warunkach niezbędna stała się zmiana technologii budowy wkopu udostępniającego. Wybranie wypiętrzonej partii węgla w rejonie projektowanego wkopu wymagałoby wcięcia się w skały czapy iłowo-gipsowej. Ponieważ skały te są izolacją wysadu solnego zachodnią granicę wkopu udostępniającego trzeba było przesunąć o 250 metrów na wschód, a więc należałoby zrezygnować z wynierania najkorzystniej zalegającej częsci pokładu węla. 
 
W tej sytuacji "wariant zachodni" rozpoczęcia prac górniczych w bełchatowskiej odkrywce starcił na atrakacyjności, dlaczego rozpoczęto poszukwiania innych koncepcji. W 1973 roku Poltegor zakończył opracowanie "założeń techniczno-ekonomicznych" dla zagospodarowania złoża. Jak czytamy w monografii kopalni, założenia przewidywały udostępnienie złoża we wschodniej części Pola Bełchatów i eksploatację z "postępem równoległym". Docelowe roczne wydobycie określono na 40 mln ton. Takie ilości węgla, według projektantów, starczyłyby na zaspokojenie potrzeb dwóch elektrowni o łącznej mocy 5040 MW. Jako pierwsza miała zostać zbudowana Elektrownia Bełchatów I w Rogowcu o mocy 2880 MW składająca się z ośmiu bloków energetycznych po 360 MW każdy. Jako kolejna miała powstać Elektrownia Bełchatów II w Osinie o mocy 2160 MW (6 x 360 MW). 
 
 
 
 
 

Koncepcje eksploatacji Pola Bełchatów (wybór wariantu wkopu) opracowane przez Poltegor w 1972 roku. Wariant 41 - zachodni: 1 elektrownia Osiny, 2 - elektrownia Rogowiec, 3 - zaplecze kopalni (warsztaty, baza transportu, SOWI), 4 - ośrodek socjalno-usługowy, 5 - plac montażowy, 6 - składowisko popiołu i żużla, 7 - tereny rezerwowe pod rozbudowę zaplecz inwestorskich i wykonawców. 

Wariant 42 - wschodni: 1 - elektrownia Rogowiec, 2 - elektrownia Łękawa, 3 - wariantowe lokalizacje zaplecza kopalni (warsztaty, baza transportu, SOWI), 4 - warianty lokalizacji ośrodka socjalno-usługowego, 5 - składowisko popiołu i żużla, 6 - plac montażowy

 
 
W kolejnych latach plan zagospodarowania Zagłębia Górniczo-Energetycznego Bełchatów podlegał kolejnym przeobrażeniom w zależności od układów technologicznych przyjmowanych dla podstawowych elementów ZGE. Zmieniały się też lokalizacje elektrowni, które planowano nie tylko w Rogowcu, ale też w Osinie, Bogumiłowie czy... Łękawie. 
 
- Ostatecznie, przyjmując udostępnienie złoża we wschodniej jego części (na obszarze wsi Piaski) i usytuowanie zwałowiska na południowy wschód od złoża, ustalono loaklizację obu elektrowni po północnej stronie złoża: Bełchatów I - w rejonie wsi Rogowiec, natomiast Bełchatów II na terenie wsi Osiny (w 1980 r. przesuniętej na zachód w rejon wsi Janówka-Chabielice) - czytamy w monografii. - Dla obiektów zaplecza kopalni wytypowano trzy obszary koncentracji zabudowy. Pierwszy z nich to rejon wsi Rogowiec, położony na południowy zachód od Elektrowni Bełchatów I, centralnie w stosunku do złoża. Ustyutowano tu zaplecze warszatowo-usługowo stałe, które będzie użytkowane aż do zakończenie eksploatacji złoża. Drugi obszar to tzw. "filar" między zwałowiskiem zewnętrznym a wkopem udostępniającym (rejon wsi Piaski). W tej strefie zlokalizowane plac montażowe maszyn górniczych, zaplecza wykonawców, a także obiekty tymczasowe obsługujące służby remontowo-eksploatacyjne. 

Kopalnianą górę usypywano latami 

 
Po ponad trzech latach od chwili skierowania pierwszej koparki do wkopu uruchomiono wydobycie węgla. Dokładnie 19 listopada 1980 roku koparka SRs 2000 wydobyła pierwsze tony węgla brunatnego. Ostatecznie powstała "tylko" jedna elektrownia w Rogowcu z dwunastoma blokami, a później dobudowanym kolejnym blokiem 858 MW, stając się największą elektrownią w Polsce. 
 
Z milionów ton nadkładu z ogromnej odkrywki usypano zwałowisko zewnętrzne nazwane Górą Kamieńsk, po której dziś szusują narciarze. Prace przy usypywaniu największej góry w centralnej Polsce trwały przez wiele lat. Rozpoczęły się w 1977 roku, a oficjalne zakończenie prac nastąpiło dopiero... po osiemnastu latach.
 
Kopalniane wzniesienie usypane zostało przez ogromne zwałowarki z bełchatowskiej kopalni z 1,4 mld metrów sześciennych nadkładu m.in. piasków, żwirów i iłów, które wybierane były z Pola Bełchatów. Góra Kamieńsk została zrekultywowana, powstał system odwodnienia powierzchniowniego, system dróg i pochylni. Posadzono również tysiące drzew i innej roślinności. Na ogromnej kopalnianej górze żyje obecnie również wiele gatunków zwierząt, a sam objekt jest atrakcją turystyczną dla całego regionu. 
 
W artykule wykorzystano fragmenty monografii pt. "Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów od przedsiębiorstwa państwowego do spółki akcyjnej" wydanej z okazji 25-lecia KWB Bełchatów. 
 
 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo