Jak donosi Onet, Stany Zjednoczone przekazały Polsce informacje o możliwych rosyjskich prowokacjach. Wśród możliwych scenariuszy wymienia się m.in. ataki dronów na infrastrukturę krytyczną lub ograniczone wtargnięcie na terytorium NATO. Celem ma być przetestowanie gotowości Sojuszu do obrony państw członkowskich oraz zmuszenie Zachodu do wstrzymania pomocy dla Ukrainy. Pod koniec czerwca dziennikarz Onetu Witold Jurasz opublikował materiał, w którym — powołując się na pięć źródeł — twierdzi, że "nie jest wykluczone, iż przedmiotem ewentualnych działań zaczepnych Rosji może być również Polska". Tekst Onetu omówił i cytował też brytyjski dziennik „The Telegraph”.
- Polska infrastruktura krytyczna może zostać zaatakowana rakietami i dronami, a rosyjscy żołnierze mogą przekroczyć granicę z terytorium NATO. Waszyngton kilkukrotnie ostrzegał Warszawę przed taką ewentualnością — cytują dziennikarze "The Telegraph".
W naszym regionie funkcjonuje Elektrownia Bełchatów, która jest największym tego typu obiektem w kraju. Przypomnijmy, że bełchatowska elektrownia ma ponad 71 proc. udział w krajowej produkcji energii elektrycznej wytwarzanej na bazie węgla brunatnego, a jej moc zainstalowana stanowi prawie 13 proc. mocy zainstalowanej w krajowej energetyce zawodowej. W tej sytuacji rodzą się pytania o bezpieczeństwo kompleksu PGE i czy może stać się celem rosyjskiej prowokacji.
Kiedy jesienią ub. roku rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną, cześć z nich została zestrzelona, a niektóre spadły na terenie kraju m.in. w woj. łódzkim. Pojawiły się wówczas pytania o ochronę strategicznych zakładów. Koncern PGE GiEK zdecydował wówczas o podniesieniu poziomu bezpieczeństwa w Elektrowni Bełchatów, a także w innych oddziałach.
W maju tego roku na terenie kopalni i elektrowni Bełchatów pojawiło się wojsko, straż pożarna i policja, a także pozostałe służby odpowiadające za bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. W kompleksie PGE odbyły się ćwiczenia, których scenariusz zakładał atak dronów na obiekty elektrowni i kopalni m.in. w zbiorniki z kwasem solnym, a także inne budynki. Działania, koordynowane przez sztab kryzysowy, polegały m.in. na gaszeniu pożaru i zabezpieczeniu uszkodzonych zbiorników czy ewakuacji rannych.
- Do tej pory te zagrożenia miały nieco inny charakter. Niestety sytuacja za naszą wschodnią granicą zmusza nas do tego, żebyśmy trochę zmodyfikowali scenariusz ćwiczeń i przygotowali się na zagrożenie typowo militarne – mówił Wiktor Płóciennik, wiceprezes PGE GiEK.
Wobec ostatnich coraz częstszych doniesień o możliwych prowokacjach, zapytaliśmy w PGE GiEK o bezpieczeństwo kompleksu PGE.
- PGE GiEK S.A. niezmiennie realizuje zadania przewidziane dla wprowadzonych Zarządzeniem Prezesa Rady Ministrów stopni alarmowych BRAVO i BRAVO-CRP. Ze względów bezpieczeństwa Spółka nie będzie informować o podejmowaniu dodatkowych działań – przekazało biuro prasowe PGE GiEK.
Przypomnijmy, że decyzją premiera czas obowiązywania stopni alarmowych został przedłużony 1 czerwca i potrwa do końca sierpnia. Utrzymywane są drugi stopień alarmowy BRAVO oraz BRAVO-CRP. Z kolei na wybranych obszarach infrastruktury kolejowej wprowadzono wyższy, trzeci stopień alarmowy CHARLIE. Podwyższone procedury bezpieczeństwa dotyczą w szczególności linii kolejowych zarządzanych przez spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa.
Stopnie alarmowe w woj. łódzkim i całym kraju
Stopień BRAVO to drugi poziom w czterostopniowej skali alarmowej. Wprowadza się go w przypadku zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia zdarzeniem o charakterze terrorystycznym, bez wskazania konkretnego celu ataku. W praktyce oznacza to m.in.: wzmożone kontrole w miejscach dużych skupisk ludzi, częstsze sprawdzanie obiektów użyteczności publicznej, dodatkowe kontrole pojazdów i osób w wybranych rejonach, wzmocnienie ochrony komunikacji publicznej i strategicznych budynków, zakaz wstępu osób postronnych do szkół, przedszkoli i uczelni, obowiązek noszenia broni długiej i kamizelek kuloodpornych przez funkcjonariuszy realizujących zadania ochronne. Stopnie alarmowe są przede wszystkim sygnałem dla służb i administracji do zachowania szczególnej czujności.
Równolegle obowiązuje stopień BRAVO-CRP, który dotyczy cyberbezpieczeństwa. W jego ramach: monitorowany jest stan systemów teleinformatycznych administracji publicznej i infrastruktury krytycznej, sprawdzane jest bezpieczeństwo komunikacji elektronicznej, wprowadzane są całodobowe dyżury administratorów kluczowych systemów, personel instytucji jest informowany o konieczności zachowania podwyższonej ostrożności. To element zabezpieczenia państwa przed potencjalnymi cyberatakami.
Apel do mieszkańców o czujność
Trzeci stopień alarmowy CHARLIE wprowadzono na wybranych liniach kolejowych. Ogłasza się go w sytuacji uzyskania wiarygodnych informacji o możliwym ataku lub zdarzeniu zagrażającym bezpieczeństwu publicznemu. W tym trybie: wprowadza się dodatkowe dyżury osób odpowiedzialnych za procedury antyterrorystyczne, sprawdzana jest gotowość obiektów przeznaczonych do ewakuacji, wydawana jest broń i środki ochrony osobistej uprawnionym osobom, obejmuje się nadzorem miejsca, które wcześniej nie były nim objęte.
Choć decyzje mają charakter systemowy, służby apelują także do mieszkańców o uważność. W czasie obowiązywania stopni alarmowych warto zwracać uwagę na: porzucone torby, plecaki i pakunki w miejscach publicznych, podejrzanie zachowujące się osoby, pojazdy zaparkowane w nietypowych miejscach, zwłaszcza w pobliżu zgromadzeń. W przypadku zauważenia niepokojących sytuacji należy poinformować odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Przedłużenie stopni alarmowych nie oznacza bezpośredniego zagrożenia, ale jest wyraźnym sygnałem, że państwo działa w trybie podwyższonej gotowości.
Komentarze (0)