reklama

PGE wydaje komunikat, prezes spółki robi konferencję. Mieszkańcy dostali rachunki grozy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE wydaje komunikat, prezes spółki robi konferencję. Mieszkańcy dostali rachunki grozy - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaMroźna zima i ogromne faktury za ogrzewanie spowodowały, że na dostawcę ciepła wylała się fala krytyki. Mieszkańcy łapią się za głowę, dostając rachunki grozy i pytają skąd tak drastyczna podwyżka. Sytuację podczas zorganizowanej konferencji wyjaśniał prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bełchatowie. Głos w sprawie zabrał też koncern PGE GiEK.
reklama

Ciepło do Bełchatowa od kilkudziesięciu lat dostarczane jest z Elektrowni Bełchatów za pomocą kilkunastokilometrowej sieci ciepłowniczej, która biegnie wzdłuż drogi na kopalnię i elektrownię. To właśnie za jej pomocą przysyłana jest gorąca woda pozyskiwana z trzech bloków energetycznych w elektrowni. Trafia ona do przepompowni Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bełchatowie i rozbudowaną magistralą nitek sieci ciepłowniczych ogrzewa domy i bloki na terenie Bełchatowa. Niestety w ostatnich miesiącach jest to... wyjątkowo kosztowne dla mieszkańców, którzy oglądając faktury łapią się za głowę. Wraz z nadejściem tegorocznej wyjątkowo mroźnej zimy słupki termometrów powędrowały znacznie poniżej zera, w przeciwnym kierunku poszybowały z kolei rachunki za ogrzewanie, osiągając zawrotne kwoty...

reklama

Rachunki grozy za ogrzewanie 

Mieszkańcy domów, do których doprowadzone jest miejskie ciepło, podczas tegorocznej zimy miesięcznie muszą płacić od ponad 1 tys. zł do nawet 3 tysięcy złotych. Rachunki grozy otrzymują też właściciele mieszkań, gdzie opłaty w skali miesiąca też wzrosły nawet o kilkaset złotych. Bełchatowianie nie zostawiają suchej nitki na spółce PEC, nie szczędząc krytyki i dopytując o przyczynę drastycznych wzrostów.

- Pierwszy raz zapłaciłem 1 250 zł. A mam ustawione 20,6 i dom szeregowy. Jakbym miał temperatury jak ludzie w bloku, to z 2 tys. zł musiałbym zapłacić. A dodać trzeba, że ciepło które nas ogrzewa to efekt uboczny spalania węgla. A co będzie, jak zamkną naszą kopalnię? – pyta się jeden z mieszkańców.

- Dostałem rachunek za grudzień 2 490 zł!  To się w głowie nie mieści – pisze kolejny z bełchatowian.

reklama

Na wysokie koszty ogrzewania narzekają też mieszkańcy bloków. Na osiedlu Okrzei w mieszkaniu o powierzchni 60 metrów kwadratowych bełchatowianka zapłaciła ponad 600 zł. W innym przypadku na os. Dolnośląskim ponad 400 zł przy mieszkaniu 50 metrów kwadratowych. 

- Rachunki w blokach wystrzeliły w górę nawet o kilkaset złotych.  Rozumiem, że jest mroźna zima… ale te faktury to jest jakiś horror – mówi mieszkanka Bełchatowa.

Co składa się na cenę ciepła?

Po fali krytyki ze strony mieszkańców, specjalną konferencję prasową w sprawie cen ciepła zwołała spółka PEC. Jej prezes wyjaśniał, że wpływ na obecną sytuację ma mroźna zima i większe zużycie ciepła, ale przede wszystkich likwidacja rządowej tarczy osłonowej przez co ceny za ogrzewanie wzrosły w całym kraju.

reklama

Prezes PEC – Łukasz Rutka podczas zwołanej konferencji wyjaśniał też z czego składa się rachunek za ciepło. Jak zaznaczył, niemal 64 proc. to cena za wytworzenie ciepła, czyli ta, którą PEC musi zapłacić PGE GiEK, którego Elektrownia Bełchatów jest oddziałem. Pozostałe 36 proc. wartości faktury, to kwota za dostarczenie i utrzymanie sieci pobiera Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

– We wszystkich systemach ciepła, dźwignią ceny jest wytwórca. Jak mamy tego samego wytwórcę i sprzedawcę, to wtedy można faktycznie wziąć 100 proc. odpowiedzialności za cenę – mówił Łukasz Rutka, prezes PEC w Bełchatowie. – Mamy 170 km sieci do utrzymania, jak na Bełchatów, jest to bardzo rozległa i skomplikowana sieć. Jesteśmy odpowiedzialni za wszelakie remonty, naprawy i inwestycje. To w taryfie z Urzędu Regulacji Energetyki musi mieć jakieś odzwierciedlenie, bo inaczej nie bylibyśmy w stanie normalnie prowadzić przedsiębiorstwa.

reklama

Tarcza zniknęła, rachunki wystrzeliły do góry

Prezes Rutka zaznaczył również, że w 2023 r. wytwórca ciepła, czyli PGE GiEK znacząco podniósł swoją stawkę o prawie 48 proc. PEC w swojej części rachunku w tym samym czasie podniósł  o 8,5 proc. Podkreślił, że ta podwyżka, nie była przez mieszkańców odczuwalna, ponieważ rząd wprowadził tarczę ochronną. Dzięki temu rozwiązaniu do mieszkańców trafiały niższe rachunki o 30 – do 50 proc. niż w rzeczywistości powinny. W połowie 2025 r. tarcza ochronna przestała obowiązywać i mieszkańcy musieli pokryć już cały rachunek.

–  Dokładnie 30 czerwca 2025 r. mamy do czynienia z uwolnieniem tych cen. (…) One były nagle wysokie, zostały zamrożone, a następnie odmrożone. Jeszcze dodatkowo w 2024 r. elektrownia podniosła o kolejne 23 proc., my również o 7 procent. Natomiast cała krytyka i cała presja społeczna, kierowana jest na PEC – mówił Łukasz Rutka.

Prezes spółki PEC podkreślił również, że bełchatowska taryfa jest i tak na niższym poziomie niż w miastach ościennych. Konsekwencją jest to, że Bełchatów nie może skorzystać z bonu na ciepło, bo cena jest niższa niż minimum kwalifikujące do takiego wsparcia. Uśredniona cena w Bełchatowie to 137 zł za GJ, a minimum wynosi 170 zł.

Koncern PGE GiEK podwyższył cenę czy jednak nie?

Po konferencji w PEC do dyskusji na temat cen ciepła w mieście włączył się koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, który w specjalnym komunikacie stwierdził, że w ostatnim czasie nie podnosił stawek za ciepło.

- Na przestrzeni dwóch ostatnich lat Elektrownia Bełchatów praktycznie nie zmieniała ceny ciepła. Oznacza to, że od grudnia 2024 roku do grudnia 2026 roku Elektrownia Bełchatów sprzedaje ciepło - m.in. do PEC - po takich samych cenach – przekazało biuro prasowe PGE GiEK.

Jak podano, aktualnie obowiązujące ceny ciepła zostały zatwierdzone decyzją prezesa URE z dnia 5 listopada 2025 roku, a taryfa obowiązuje od 14.12.2025 roku. Cena ciepła wynosi 54,93 zł/GJ, Moc cieplna – 14 731,67 zł/MWt/m-c, a Nośnik ciepła – 16,36 zł/t. PGE GiEK zaznaczyło, że do 13 grudnia ub. roku obowiązywały ceny ciepła wg. Poprzedniej taryfy z 2 grudnia 2024 r. - Cena ciepła  – 54,86 zł/GJ, Moc cieplna – 14 732,18 zł/MWt/m-c, Nośnik ciepła – 16,36 zł/t.

- Elektrownia Bełchatów jako przedsiębiorstwo energetyczne posiadające koncesje i wykonujące działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży ciepła nie posiada odbiorców indywidualnych, czyli nie sprzedaje ciepła bezpośrednio mieszkańcom – przekazała spółka PGE GiEK w komunikacie.

Problem w tym, że energetyczny koncern odniósł się do okresu od grudnia 2024 roku do chwili obecnej, a prezes PEC w kontekście podwyżek mówił o okresie… nieco wcześniejszym. Dopytaliśmy w PGE GiEK o latach wcześniejsze. Spółka potwierdziła, że wzrost cen miał miejsce, ale w odpowiedzi zaznaczano, że podwyżki, o których była mowa, weszły w życie w latach 2022 i 2023, a w latach 2023 i 2024 były już ich skutki.    

- Na cenę ciepła w latach 2022-2023 wpływ miała aktualna sytuacja makroekonomiczna - kryzys energetyczny - oraz wzrost cen uprawnień do emisji gazów cieplarnianych i paliw przeznaczonych do produkcji ciepła. Taryfa uwzględniała także wskaźniki opublikowane przez ówczesnego Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, który następnie ceny ostatecznie zatwierdził – przekazał koncern PGE GiEK.  

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo