Bełchatów nowych inwestycji i miejsc pracy potrzebuje jak tlenu. Przez najbliższą dekadę powoli będzie wygaszany kompleks energetyczny w Rogowcu, który dziś generuje w sumie kilkanaście tysięcy miejsc pracy. Co prawda, koncern PGE GiEK rozpoczął starania o budowę elektrowni jądrowej, jednak sam Bełchatów i inne samorządy wiedzą, że to ostatni dzwonek, aby zacząć przyciągać inne inwestycje, które dadzą zatrudnienie. W innym przypadku regionowi może grozić czarny scenariusz, czyli likwidacja tysięcy miejsc pracy i zapaść gospodarcza.
Jakie plany związane z koleją?
Miasto chce tworzyć nowe miejsca pracy, jednak do tego potrzebni są inwestorzy i przede wszystkim przygotowana infrastruktura, czyli nowe strefy przemysłowe. Okazuje się, że szansą może być w tym przypadku linia kolejowa nr 24 pomiędzy Bełchatowem i Piotrkowem, która ma zostać zmodernizowana w ramach programu „Kolej Plus”. Plan zakłada również wydłużenie jej do strefy w Bogumiłowie w gminie Kleszczów. Obecnie trwają prace związane z opracowaniem dokumentacji dla tej inwestycji, w ramach której odbudowany zostanie przystanek w Bełchatowie, a zupełnie nowe powstaną w miejscowościach Wola Krzysztoporska, Korczew, Kurnos, Zarzecze, Trząs oraz Bogumiłów. Dzięki zmodernizowanej linii kolejowej bełchatowianie będą mogli podróżować pociągiem do Łodzi. Zakończenie inwestycji planowane jest do 2029 roku.Rządowe plany sięgają jednak znacznie dalej. W 2023 roku Ministerstwo Infrastruktury opublikowało wykaz inwestycji planowanych w ramach „Krajowego Programu Kolejowego do 2030 roku (z perspektywą do 2032)”. Wśród zadań, które mają zostać zrealizowane, znalazło się również przedsięwzięcie związane z Bełchatowem. Ministerstwo planuje bowiem budowę trasy łączącej miasto z tzw. węglówką, czyli linią nr 131, które biegnie od Chorzowa do Tczewa. Jeśli inwestycja doszłaby do skutku, to z Bełchatowa koleją będzie można dojechać już nie tylko do Piotrkowa, czy Łodzi (po modernizacji linii nr 24), ale też do m.in. do Wrocławia i... nad morze.
Kolej to szansa na przyciągnięcie inwestorów
Kolejowe inwestycje chcą wykorzystać samorządy, które liczą na to, że nowa infrastruktura pomoże przyciągnąć nowych inwestorów. To z kolei pozwoli na stworzenie nowych miejsc pracy. Kwestię nowej strefy przemysłowej poruszono podczas ostatniej sesji rady miasta. O nowe strefy pytał radny Łukasz Politański, do którego dotarły nieoficjalne informacje o takich planach.
- Być może są jakieś plany, być może są to jakieś strefy, które mają powstać z udziałem innych samorządów. Stąd pytanie, czy jest coś na rzeczy i mają powstać jakieś trzy strefy ekonomiczne? – dopytywał radny Łukasz Politański.
Okazuje się, że miasto podjęło współpracę z gminą Bełchatów. Samorządy chcą wykorzystać planowaną bocznicę kolejową w okolicy Zdzieszulic Górnych, gdzie mogłaby powstać strefa przemysłowa.
- Poszukujemy terenów, natomiast wiąże się to z różnymi wyzwaniami ekonomicznymi. Myślę, że najbliżej tego, jeżeli będziemy w stanie zrealizować jakiś taki kilkuletni projekt, to przy współpracy z gminą Bełchatów, wykorzystując bocznicę, która ma w przyszłości powstać i to jest taki element, w którym współpracując z gminą, będziemy mogli wspólnie zaoferować kompleksowe rozwiązania – powiedział Patryk Marjan, prezydent Bełchatowa.
Jak podkreślił, miasto jest w stałym kontakcie z wójtem gminy Bełchatów, jednak zanim inwestycja dojdzie do skutku, samorządy czeka jeszcze wiele pracy.
- Natomiast to jest duża kobyła, że tak powiem, także krok po kroku będziemy ją rozpracowywać po to, żeby w późniejszym czasie móc, tak jak wspomniałem, zaoferować kompleksową strefę inwestycyjną z połączeniem kolejowym i również z bocznicą, o którą zabiegał pan wójt Konrad Koc – powiedział Patryk Marjan.
O planach powstania nowych stref przemysłowych na początku roku mówił również włodarz gminy Bełchatów, potwierdzając jednocześnie, że samorząd prowadzi rozmowy z firmami, które chciałyby zainwestować w planowanych strefach przemysłowych. Jak dodał, zainwestowaniem w gminie Bełchatów są mocno zainteresowane duże firmy z wielu branż, zajmujące się m.in. przetwórstwem tekstylnym, produkcją krzemionki, produkcją okien czy też domów szkieletowych z prefabrykatów.
Wójt Koc zdradził, że jedna ma powstać w pobliżu obwodnicy i drogi wojewódzkiej 484 w kierunku Łodzi, pomiędzy Zawadami i Kałdunami. Tam prace są najbardziej zaawansowane i trwa już wykup gruntów. Potwierdził wówczas, że kolejna strefa ma zostać uruchomiona w Zdzieszulicach Górnych.
- Szykuje się linia kolejowa, która będzie zelektryfikowana, mamy bocznicę kolejową w Zdzieszulicach Górnych. Nic piękniejszego nie można sobie wymarzyć – mówił Konrad Koc.
Komentarze (0)