Reklama

Reklama

Prawie po 6 tysięcy złotych na mieszkańca! Co zyska gmina Bełchatów na ''rozbiorze'' Kleszczowa?

Opublikowano: pt, 10 wrz 2021 10:41
Autor: | Zdjęcie: Archiwum

Prawie po 6 tysięcy złotych na mieszkańca! Co zyska gmina Bełchatów na ''rozbiorze'' Kleszczowa? - Zdjęcie główne

foto Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Na przyłączeniu terenów, na których działa bełchatowska elektrownia, gmina Bełchatów zyskałaby rocznie ponad 60 milionów złotych. Wójt gminy nie kryje, że taka kwota pozwoliłaby zrealizować wiele inwestycji. Wniosek o zmianę granic gminy Kleszczów złożył wojewoda łódzki. Sprawą zajmie się teraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Reklama

Nie milkną echa działań wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego w sprawie zmiany granic najbogatszej gminy w Polsce. Przypomnijmy, że złożył on wniosek w tej sprawie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Władze województwa przekonują, że takie rozwiązanie zaradzi „niesprawiedliwości” w podziale pieniędzy, jakie płyną z działalności bełchatowskiej kopalni i elektrowni.

Pomysł przyłączenia części gminy Kleszczów do gminy Bełchatów wrócił dość nieoczekiwanie. W 2019 roku całą sprawę zainicjowała posłanka Małgorzata Janowska. Teraz, jak udało się nieoficjalnie ustalić, posłanka ponownie zaczęła lobbować w sprawie, która znów nabrała rozpędu. Tym razem jednak z inicjatywą wyszli przedstawiciele rządu, co może oznaczać, że „rozbiór Kleszczowa” może się urzeczywistnić. 

Szok w Kleszczowie, zaskoczenie w Bełchatowie

Wojewoda chce oddzielić od gminy Kleszczów obręb Wola Grzymalina, gdzie zlokalizowana jest Elektrownia Bełchatów. To teren o powierzchni ponad 2 tys. hektarów. Według wyliczeń władz województwa obecnie dochód na mieszkańca w gm. Kleszczów wynosi 29,8 tys. zł, a w gm. Bełchatów 2,2 tys. zł. Po zmianach byłoby to odpowiednio 17,6 tys. zł i 8 tys. zł. 

- Gmina Bełchatów rozwija się dynamicznie i potrzebuje dodatkowych środków na infrastrukturę czy rozwój szkolnictwa, dlatego moja propozycja wydaje się sprawiedliwa i wprowadzająca harmonię społeczną na terenie powiatu – przekonywał Tobiasz Bocheński, wojewoda łódzki.

Wygląda na to, że mocno zaskoczeni, a nawet zszokowani, takim obrotem sprawy są w samym Kleszczowie. W gminie o wniosku dowiedzieli się z mediów. 

- Nie chcemy komentować tego pomysłu, ponieważ jest na to zbyt wcześnie i nie znamy szczegółów – powiedział Jerzy Strachocki, rzecznik prasowy Urzędu Gminy w Kleszczowie.

Nie jest jednak tajemnicą, że wójt najbogatszej gminy w Polsce nawet nie chce słyszeć o jej podziale. W 2019 roku pomysł posłanki Janowskiej nazwał „bolszewickim”, który zmierza jedynie do wzniecania konfliktów.

Konrad Koc, wójt gminy Bełchatów przyznaje, że wnioskiem wojewody łódzkiego jest zaskoczony, bo po fiasku starań o zmianę granic w 2019 roku, stracił już nadzieję na pozytywny finał całej sprawy. To wówczas pomysł został odrzucony przez rząd, który zalecił porozumieć się gminom. Powstał  tzw. Fundusz Solidarnościowy, który sam wójt nazywa „zgniłym kompromisem”. Kleszczów dla dwunastu samorządów w 2020 roku przeznaczył 13 mln zł. W kolejnym roku samorządy ponownie dostały pomoc finansową. 

Według szefa gminy Bełchatów podział był jednak mocno dyskusyjny. Na przykład podobne pieniądze dostawała mała gmina Kluki i gmina Bełchatów, która ma trzykrotnie więcej mieszkańców i dodatni współczynnik migracji. Pieniądze otrzymywały też gminy z powiatu radomszczańskiego, które są znacznie oddalone od bełchatowskiej kopalni i elektrowni. 

- Podział pieniędzy z funduszu powinien być uzależniony od liczby mieszkańców, a także wpływu działalności kopalni i elektrowni na daną gminę, a tak niestety nie było – przekonuje wójt Konrad Koc.

Dlatego, jak przyznaje, kolejną próbę zmiany granic Kleszczowa i włączenia części terenów do gminy Bełchatów, będzie stanowczo popierał. Wójt przypomina, że to właśnie gmina Bełchatów jest narażona na „skutki uboczne” związane z działalnością ogromnych zakładów. To nie tylko brak wody czy uciążliwe pylenie, ale też na przykład zniszczona infrastruktura drogowa.

- Nie jesteśmy nastawieni przeciwko mieszkańcom gminy Kleszczów, bo chcielibyśmy żyć w zgodzie i wspólnej symbiozie. Jednak chcemy odrobinę otrzymać z tego, co również nas dotyczy, aby się rozwijać – mówi Konrad Koc.

Elektrownia w gminie Bełchatów to 60 mln zł do budżetu

Jak dodaje, na skutek zmiany granic, gmina Bełchatów przejęłaby tereny, na których położona jest stara część bełchatowskiej elektrowni czyli bez nowego bloku 858 MW. Wójt zaznacza, że gmina przejęłaby tylko zdegradowany teren przemysłowy, bez całych wiosek z mieszkańcami. Dla gminnego budżetu oznaczałoby to ogromny zastrzyk finansowy, bo grubo ponad 60 mln zł rocznie. Dochód na mieszkańca wzrósłby o prawie 6 tys. zł. To prawie podwoiłoby obecny budżet gminy.

- Kleszczów przez te kilkadziesiąt lat już dawno zdążył nadrobić opóźnienia infrastrukturalne. U nas potrzeby są ogromne. Jeśli doszłoby do zmiany granic, to nawet przez 10 lat z dodatkowymi pieniędzmi nie zdążymy dogonić Kleszczowa w rozwoju – przyznaje wójt Koc.

Na co gmina przeznaczyłaby dodatkowe pieniądze? Potrzeby są ogromne. Na terenie gminy, która stała się „sypialnią” Bełchatowa, kanalizacja funkcjonuje zaledwie w 6 miejscowościach. Dlatego konieczne są inwestycje w sieć wodno-kanalizacyjną. Miliony złotych potrzebne są remont i przebudowę dróg, które na terenie gminy są totalnie zniszczone i rozjeżdżone. Wójt Koc deklaruje przy tym, że jeśli doszłoby do zmiany granic, to gmina Bełchatów mogłaby przejąć na przykład zadania remontu części dróg powiatowych.

- Jestem umiarkowanym optymistą w całej tej sprawie, ale jeśli się uda, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy mogli pomóc innym gminom blisko nas takim jak Kluki, Drużbice i Zelów – przyznaje wójt Koc.

Biłgoraj i Rogowiec... dzielnicami Bełchatowa

Próba wydzielenia z gminy Kleszczów terenów, na których położone są kopalnia i elektrownia, miała miejsce również na początku lat 90. Walkę o sprawiedliwy podział pieniędzy, jakie płynęły z tych zakładów, podjął ówczesny prezydent Bełchatowa – Edward Olszewski, których chciał przyłączenia terenów Rogowca i Biłgoraju do Bełchatowa. Obecna droga w kierunku kopalni i elektrowni przez Poręby i Oleśnik miała zyskać status miejskiej, natomiast tereny, na których położone były wspomniane zakłady, miały stać się dzielnicami miasta.

Sprzeciw wyraziły wówczas gminy Kleszczów i Bełchatów. Postanowiono, że spór rozstrzygnie sejmik wojewódzki w Piotrkowie. Samorządom udało się zawrzeć kompromis. Powstała spółka Arreks, która miała za zadanie czuwać na rozwojem całego regionu. Jej udziałowcami były bełchatowska kopalnia i elektrownia, a także gmina Kleszczów. Niestety udziałowcy szybko się poróżnili. Wyjść ze spółki postanowił ówczesny dyrektor kopalni Jerzy Wagenknecht. Powodem miało być zaproponowanie przez gminę Kleszczów na prezesa byłego dyrektora KWB Bełchatów – Stanisława Drozdowskiego. Tym samym koncepcja zgodnej współpracy rozsypała się jak domek z kart, a siedzibę spółki wkrótce przeniesiono do Kleszczowa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (30)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Janosik

    Przynajmniej pieniądze będą pożytecznie zagospodarowane A nie jak teraz dobrze płatne posadki mają wójt i jego przydupasy .Główne obrzęki są od wykonawców zleconych robót ale niestety nie do udowodnienia.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    Oskar

    PGE podało datę od kiedy pozbywa się kopalni i elektrowni, ciężar rekultywacji terenu spadnie na samorządy, do których należą zrujnowane tereny. Na podatek od PGE trudno liczyć, bo przecież się pozbywa. Zagadkowy NABE krezusem nie będzie, bo chodzi o zatrzymanie pieniędzy w PGE na tzw. modernizację. Wszystko wygląda na głębszą grę, w której posłanka i my odgrywamy pożytecznych idiotów.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      Tomek

      Zmieniłbym nazwę na "Elektrownia Kleszczów" i niech w Kleszczowie umiera

  • miesiąc temu | ocena +1 / -0

    Spora kasa.

    Starczy na beczkowozy dla całej gminy.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    ...

    60mln do ukradzenia więcej

  • miesiąc temu | ocena +3 / -0

    Xcx

    Pis jest mistrzem w zabieraniu tym co mają lub sobie jakoś tam radzą i rozdawaniu. Niedługo wejadą nowe podatki, to dopiero będzie kwik

  • miesiąc temu | ocena +4 / -2

    asgher

    Wow. Może nawet drogi bez dziur będą i ścieżki rowerowe w gminie Bełchatów. Bo w Kleszczowie to już któryś update jest..

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    do redakcji

    Nie no naprawdę przeginacie pałe z reklamami ................

  • miesiąc temu | ocena +12 / -1

    Kluken

    A Kluki to co ? Wójtowa milczy ? J j kasa nie potrzebna pewnie bo jak dostała z kleszczowa to straciła.

  • miesiąc temu | ocena +14 / -4

    Rolnik

    Jakoś nie widzę tego dynamicznego rozwoju gminy Bełchatów o którym mówi Pan wojewoda. Przyjdą jeszcze czasy, że na drzewach zamiast liści będą wisieć pislamisci ...

    • miesiąc temu | ocena +10 / -2

      ela

      Chyba, że pod pojęciem rozwoju naprawiana jest dziurawa, nie remontowana kilkadziesiąt lat droga lub od dawna obiecywany wodociąg.

  • miesiąc temu | ocena +1 / -1

    Wujt

    W Klukach ludzi mniej, to będzie po 8 tysięcy na głowę. W większych rodzinach to i ciągniki se kupią.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -0

    Bucek

    Na dziecioka też będą 6 tysincy płacić czy ino na mnie i na kobitę?

    • miesiąc temu | ocena +1 / -0

      Bucek

      Pytom, bo by se dzieciok pokrowce do Pasata kupił, a córka by se na uzbirała na posag.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -1

    Gdzie będą wypłacać te pieniądze?

    Przeleją na konto czy trza będzie odebrać w kasie w urzędzie? Ja z kobitą za nasze 22 tysięcy to steropian na chałupę kupim.

  • miesiąc temu | ocena +1 / -0

    Dzwonek

    6 tysięcy to jeszcze niedawno niejeden chłop brał na rok Kuroniówki .

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Rogowiec

    Tylko Rogowiec. To nasza kasa!

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      Mm

      Na wywiezienie odpadów z ul. Instalacyjnej w Rogowcu z podatków nie wystarczy tej kasy. Trzeba by całą elektrownię sprzedać...

  • miesiąc temu | ocena +7 / -2

    Klukom należy się więcej, są bliżej elektrowni.

    Pracownicy.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -5

    Beata

    Te pieniądze im się po prostu należały!!!

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Radca

    Co innego próżne gadki a co innego rozmowy zakulisowe. Wszystko postanowione.

  • miesiąc temu | ocena +10 / -3

    Szyderca

    Chciałbym żeby na mojej ulicy też był sprawiedliwy podział środków. Sąsiad, choć jest głupi jak but z lewej nogi, szkołę ma ledwo skończoną zawodówkę, jakiś czas temu przylepił się do jednego PiSowskiego tyłka i załapał się na dobrze płatną państwową fuchę. Dom wyremontował, pompy ciepła zainstalował, marmurki pozakładał, basen zbudował, młodą laskę wyrwał, teraz sobie nowe Audi Q7 z salonu kupił i żyje mu się jak w bajce, whiskey, łosoś i te sprawy. Ja obok mieszkam. Też mam Audi, tylko że rocznik 1998 i ostatnio mi trochę kicha na gazie LPG. Ale jeździ. Węgla sobie na zimę kupię 2 tony to mam ciepło w największe mrozy, bo okna już są nieszczelne i trochę wieje. Teraz sobie grzybów nazbieram, wysuszę na słońcu, to zimą będę miał na pierogi z kapustą. Whiskey też mam ale polską, zwaną bimbrem, trochę pali ale jeszcze się nie przegryzła. Robię u prywaciarza, bo znajomości na państwową fuchę nie mam, jak po 10 godzin porobię 5 dni w tygodniu to jakoś do 1 starczy jak się nie rozpędzę z wydatkami. Co mogę ukraść sąsiadowi żeby u nas na ulicy też panował ten sprawiedliwy podział środków? Jakby mi tak miesięcznie musiał dawać z 5 tysi to też bym miał lepiej. Kochana Pani poseł Małgorzato, to nie może tak być, niech mu pani zabierze i da mi, ja też chcę nowy telewizor.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      Brutalna prawda

      Dobre

    • miesiąc temu | ocena +3 / -3

      Co robić

      Z opisu wychodzi, że straszny z ciebie nieudacznik.

  • miesiąc temu | ocena +15 / -8

    Taka prawda

    Zyskają pisowskie złodzieje katolickie będzie więcej do ukradzenia do prywatnej kieszeni.

    • miesiąc temu | ocena +6 / -15

      Taki placek

      Ale jesteś pustak !

  • miesiąc temu | ocena +14 / -14

    Strażak Sam

    Brawo Pani Poseł to bardzo dobra inicjatywa.Bełchatów zapisał się na całym świecie jako K.W.B. Jednak nie odpowiedzialni miejscowi włodarze pozwolili na podział Bełchatowa na drobne grajdołki,zapewne dla swoich korzyści ,powiększając armię urzędników niektórych zupełnie zbędnych.

  • miesiąc temu | ocena +17 / -8

    CCC

    Nic nie zyska bo chodzą słuchy po KWB że totalni złodzieje z PiSu rozkradli pieniądze odkładane latami na rekultywację gdy kopalni już nie będzie. Czyli Bełchatów zostanie z gigantyczną czarną dziurą do zagospodarowania.

    • miesiąc temu | ocena +7 / -7

      Strażak Sam

      CCC- Zapewne siedzisz na nie należnym stołku , a należysz do tych zbędnych urzędników ,dlatego w obronie "totalnych przegranych"plujesz jadem , wskazując na PIS. Ot taki z ciebie "chłopek -roztropek.

    • miesiąc temu | ocena +8 / -2

      gfgff

      Ale wiesz, że do gm Bełchatów mają przyłączyć jedynie elektrownie, a nie czarną dziurę?