reklama

Kierowcy dostają wezwania i ponad 9 tysięcy kary. Nie potrzebna była nawet kontrola policji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kierowcy dostają wezwania i ponad 9 tysięcy kary. Nie potrzebna była nawet kontrola policji - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Jedno pismo i 9610 zł do zapłaty. Kierowcy już je dostają

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaZnalezienie tej przesyłki w skrzynce pocztowej oznacza poważne kłopoty dla właściciela pojazdu. Kara jest ogromna i przekracza ponad dwa razy średnią krajową netto. Można ją otrzymać przez zwykłe roztargnienie, co gorsza jej anulowanie jest niemal niemożliwe.
reklama

Pismo z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego trafia do kierowców, którzy nie zachowali ciągłości obowiązkowego ubezpieczenia OC. W przypadku samochodu osobowego opłata może wynieść nawet 9610 zł, a jej nałożenie nie wymaga żadnej kontroli drogowej ani kontaktu z policją. System wykrywa brak polisy automatycznie.

Kara za brak OC 2026 – 9610 zł dla właściciela samochodu osobowego

Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe stawki kar za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC, które są bezpośrednio powiązane z wysokością minimalnego wynagrodzenia. Wzrost pensji minimalnej z 4666 zł do 4806 zł brutto automatycznie przełożył się na wyższe sankcje dla kierowców.

W przypadku samochodów osobowych maksymalna kara wynosi obecnie 9610 zł. Jest ona nakładana, gdy przerwa w ubezpieczeniu przekroczy 14 dni. Przy krótszym okresie braków obowiązują niższe stawki:

reklama
  • 1920 zł – przerwa od 1 do 3 dni,
  • 4810 zł – przerwa od 4 do 14 dni,
  • 9610 zł – przerwa powyżej 14 dni.

Wysokość opłaty wynika z przepisów, które określają, że maksymalna kara dla właściciela samochodu osobowego odpowiada dwukrotności minimalnego wynagrodzenia. Następnie stosuje się odpowiedni procent tej kwoty w zależności od długości przerwy w ochronie.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wykrywa brak OC bez kontroli drogowej

Za egzekwowanie opłat odpowiada Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który korzysta z zaawansowanego systemu informatycznego. Analizuje on dane przekazywane przez wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe działające w Polsce i automatycznie identyfikuje przypadki braku ciągłości ochrony.

reklama

W praktyce oznacza to, że właściciel pojazdu może otrzymać wezwanie do zapłaty nawet wtedy, gdy nie został zatrzymany przez policję, nie uczestniczył w kolizji i nie korzystał z pojazdu. Wystarczy sama przerwa w ubezpieczeniu odnotowana w systemie.

Z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że każdego roku wykrywanych jest ponad 200 tysięcy przypadków braku OC w Polsce. Większość z nich ujawniana jest właśnie dzięki automatycznej analizie baz danych, a nie kontroli drogowych.

Najwyższe kary OC dotyczą ciężarówek. Motocykliści zapłacą mniej

Znacznie wyższe sankcje obowiązują właścicieli pojazdów ciężarowych, ciągników siodłowych oraz autobusów. Maksymalna kara w tej kategorii wynosi aż 14 420 zł. W zależności od długości przerwy w OC obowiązują następujące kwoty:

reklama
  • 2880 zł – brak OC od 1 do 3 dni,
  • 7210 zł – brak OC od 4 do 14 dni,
  • 14 420 zł – brak OC powyżej 14 dni.

Niższe stawki przewidziano dla motocykli i innych pojazdów mechanicznych. Maksymalna kara wynosi tu 1600 zł, a szczegółowe kwoty przedstawiają się następująco:

  • 320 zł – przerwa od 1 do 3 dni,
  • 800 zł – przerwa od 4 do 14 dni,
  • 1600 zł – brak OC powyżej 14 dni.

Wszystkie opłaty są zaokrąglane do pełnych 10 zł zgodnie z obowiązującymi przepisami.

reklama

Automatyczne przedłużenie OC nie zawsze chroni przed karą

W wielu przypadkach polisa OC odnawia się automatycznie na kolejny rok, jednak nie dotyczy to wszystkich sytuacji. Najczęstsze problemy pojawiają się po zakupie używanego samochodu. Polisa poprzedniego właściciela obowiązuje tylko do końca okresu, na który została zawarta, i nie odnawia się automatycznie.

Podobnie dzieje się, gdy kierowca nie opłacił pełnej składki za poprzedni okres. W takiej sytuacji ochrona wygasa, a pojazd formalnie pozostaje bez ubezpieczenia.

To właśnie te przypadki są najczęstszą przyczyną nałożenia kar przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Odwołanie od kary za brak OC – kiedy można uniknąć opłaty

Otrzymanie wezwania nie zawsze oznacza konieczność zapłaty kary. Jeśli pojazd był ubezpieczony, właściciel powinien przedstawić dokument potwierdzający zawarcie polisy. Zdarza się, że zakład ubezpieczeń nie przekazał danych do systemu lub zrobił to z opóźnieniem.

Istnieją również sytuacje, w których obowiązek posiadania OC nie dotyczy właściciela pojazdu, na przykład w przypadku kradzieży auta. Wówczas konieczne jest przedstawienie dokumentów potwierdzających zgłoszenie zdarzenia organom ścigania.

Jeśli kara została nałożona prawidłowo, właściciel pojazdu może złożyć wniosek o ulgę. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny może rozłożyć należność na raty, odroczyć termin płatności lub częściowo umorzyć opłatę, jeśli sytuacja finansowa kierowcy jest trudna.

Brak OC oznacza ryzyko znacznie większych kosztów niż sama kara

Kara administracyjna to tylko jedna z konsekwencji braku obowiązkowego ubezpieczenia. Jeśli nieubezpieczony kierowca spowoduje wypadek, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wypłaci odszkodowanie poszkodowanym, a następnie zażąda zwrotu całej kwoty od sprawcy.

Takie roszczenia mogą sięgać setek tysięcy złotych, a w przypadku ciężkich obrażeń nawet przekroczyć milion złotych. Odpowiedzialność finansowa sprawcy obejmuje nie tylko naprawę pojazdów, lecz także koszty leczenia, rehabilitacji i renty dla poszkodowanych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo