W czwartek, 15 października, na jednym z bełchatowskich osiedli doszło do groźnego zdarzenia. Chwilę przed 21:00 policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który się awanturuje.
Policja na bełchatowskim osiedlu
Z przekazanych informacji wynikało, że jest on agresywny, rzuca rowerami, krzyczy i grozi pozbawieniem życia. Na miejsce udał się patrol, który zatrzymał 44-letniego Bełchatowianina. Szybko okazało się, że zniszczenia, które spowodował, są bardzo duże.
- Mężczyzna był nietrzeźwy. W trakcie awantury uszkodzone zostały dwa samochody osobowe. W jeden z pojazdów mężczyzna rzucił rowerem, uszkadzając karoserię. W drugim urwał lusterko, a następnie rzucał w samochód pustakiem, wybijając przednią szybę i boczną szybę oraz uszkodził pokrywę silnika – mówi Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej komendy.
Bełchatowianin usłyszał zarzut
Teraz 44-latek usłyszał już zarzut uszkodzenia mienia. Nie zamierzał jednak wyjaśnić, co było powodem jego zachowania.
- Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu, jednak nie złożył wyjaśnień. Za ten czyn grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat – podsumowuje Marta Bajor.
Komentarze (0)