Między 10 a 12 kwietnia Mysłowice stały się stolicą polskiego kickboxingu. Wszystko za sprawą odbywających się tam Mistrzostw Polski Juniorów, w których udział wzięli również zawodnicy z naszego miasta. Jak poradzili sobie Aleks i Oliwier?
Aleks zmierzał po zwycięstwo
Zawodnicy klubu Gladiators Bełchatów wywalczyli srebrny i brązowy medal, potwierdzając, że zaliczają się do czołówki tej wymagającej dyscypliny sportu. Zadanie nie było łatwe, bowiem w zawodach udział około 500 sportowców reprezentujących 120 klubów z całej Polski. Co więcej, Aleks, który rywalizował w kategorii junior starszy do 57 kg, był najmłodszym uczestnikiem w swojej grupie wiekowej, a mimo to nawiązał walkę z chłopcami z rocznika 2008 i zmierzał po zwycięstwo.
Jego marsz po złoto został zatrzymany dopiero w półfinale przez sędziego medycznego. Z powodu silnego krwawienia z nosa lekarz przerwał starcie w drugiej rundzie, nie dopuszczając zawodnika do dalszej walki. Ostatecznie Aleks Borzęcki ukończył mistrzostwa z brązowym medalem, stając się trzecim najlepszym juniorem w kraju.
Wicemistrzostwo Polski w rękach zawodnika z Bełchatowa
Drugi medal dla bełchatowskiego klubu zdobył Oliwier Jarzecki, który wywalczył tytuł Wicemistrza Polski w kategorii junior starszy w wadze do 63,5 kg. Jego droga do srebrnego medalu była długa i wymagająca, gdyż zawodnik musiał zmierzyć się z czterema rywalami.
Pierwszy pojedynek wygrał jednogłośną decyzją sędziów, a w drugim popisał się efektownym nokautem już w pierwszej rundzie. Trzecie starcie zakończyło się walkowerem na korzyść Bełchatowianina ze względu na kontuzję przeciwnika. W finałowym pojedynku, po bardzo wyrównanej walce, Oliwier uległ rywalowi jedynie niewielką różnicą punktów, stając na drugim stopniu podium.
Fot. Nadesłane
Komentarze (0)