reklama

Znamy szczegóły pożaru na Przytorzu. Ranna kobieta zmarła w szpitalu [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Znamy szczegóły pożaru na Przytorzu. Ranna kobieta zmarła w szpitalu [FOTO] - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
36
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaW środowe przedpołudnie na osiedlu Przytorze rozegrały się dramatyczne sceny. W jednym z bloków wybuchł pożar. Okazuje się, że służby jako pierwszy powiadomił strażak, który miał akurat dzień wolny. Mężczyzna bez chwili zawahania ruszył do akcji. Co wydarzyło się na ulicy Słowackiego?
reklama

Wracamy do sprawy dramatycznego pożaru, który w środę, 4 lutego, wybuchł w jednym z bloków na ulicy Słowackiego w Bełchatowie. Przypomnijmy, że około godziny 9:30 służby otrzymały zgłoszenie od świadka, który zauważył dym wydostający się z okien. Teraz wiadomo już, kto zaalarmował straż. Poznaliśmy również prawdopodobną przyczynę wybuchu ognia. Co ustalono?

Pożar mieszkania na Przytorzu

Okazuje się, że służby powiadomił strażak, który na co dzień pracuje w bełchatowskiej komendzie. Mężczyzna tego dnia miał akurat wolne. Mimo to natychmiast ruszył z pomocą mieszkańcom płonącego budynku.

- Zgłoszenie wpłynęło od naszego strażaka, który zauważył dym wydobywający się z mieszkania. To on powiadomił i ewakuował ludzi znajdujących się w klatce schodowej. Próbował też dostać się do mieszkania – mówi Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy, Łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

reklama

Zmarła kobieta ranna w pożarze w Bełchatowie

Z informacji, które strażacy otrzymali od świadków zdarzenia, wynikało, że w mieszkaniu może znajdować się osoba poszkodowana. Jak ustaliliśmy na miejscu pożaru, odnalezienie jej było potraktowane jako priorytet w działaniach. Niestety w trakcie działań podejrzenia potwierdziły się.

- W momencie, kiedy strażacy ewakuowali kobietę z mieszkania, nie miała ona zachowanych funkcji życiowych. Po wyniesieniu z budynku od razu trafiła pod opiekę ratowników medycznych. Strażacy w klatce obok przygotowali punkt udzielania pomocy, żeby nie wychładzać organizmu kobiety, ale finalnie nie był on potrzebny. Kobieta trafiła do karetki – mówi Jędrzej Pawlak.

Ratownicy natychmiast rozpoczęli udzielanie pomocy poszkodowanej mieszkance. Z nieoficjalnych informacji, które udało nam się ustalić, kobieta odzyskała funkcje życiowe i trafiała na szpitalny Oddział Intensywnej Terapii. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że kobieta niestety zmarła.

reklama

Jaka była przyczyna pożaru na Przytorzu?

W środę strażacy wciąż prowadzili działania, w związku z czym nie byli w stanie przekazać jeszcze szczegółów dotyczących pożaru. Aktualnie wiadomo już, co spowodowało pojawienie się ognia.

- Jako przyczynę wskazano przeciążenie instalacji elektrycznej. Proces spalania najprawdopodobniej rozpoczął się w okolicy gniazdka – przekazuje Jędrzej Pawlak.

Okazuje się, że do gniazdka wpięty był przedłużacz, do którego podłączono kolejny przedłużacz tzw. choinka. Właśnie to mogło spowodować przeciążenie gniazdka.

Ładowanie danych TikToka...

Rozwiń

Służby relacjonują akcję gaśniczą

Pożar w głównej mierze skoncentrowany był w salonie. Poszkodowana została natomiast ewakuowana z kuchni. Jak dodają służby, w lokalu zgromadzone było dużo różnego rodzaju śmieci, które szybko zajęły się ogniem.

reklama

- W momencie, kiedy strażacy weszli do mieszkania i otworzyli drzwi do pokoju, wysoka temperatura zmusza ich do wycofania się. Dopiero po chwili wchodzą dalej i gaszą. To pierwsze uderzenie było takie, że strażacy nie byli w stanie ochronić się przed strumieniem ciepła – relacjonuje Jędrzej Pawlak.

Po chwili udało się jednak opanować pożar. Strażacy sprawdzili, czy w mieszkaniu nie było innych osób, a następnie rozpoczęli dogaszanie i oddymianie klatki schodowej. Konieczne było również wejście siłowe do sąsiednich lokali w celu sprawdzenia, czy nie ma tam osób poszkodowanych. Szczęśliwe jednak nikt więcej nie został ranny.

Na miejscu działało 6 zastępów, co oznacza, że łącznie z pożarem walczyło 27 strażaków. Na miejscu interweniowali też policjanci, ratownicy, przedstawiciele zarządcy bloku oraz pogotowie gazowe.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo