reklama

Trwa zbiórka dla małego Tadzia z naszego powiatu. Chłopczyk potrzebuje pomocy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trwa zbiórka dla małego Tadzia z naszego powiatu. Chłopczyk potrzebuje pomocy - Zdjęcie główne
Autor: siepomaga.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaChoć przyszedł na świat, otrzymując 10 punktów w skali Apgar, radość jego rodziców nie trwała długo. Mały Tadzio z naszego powiatu zmaga się ze skutkami choroby, która wywołała u niego poważne konsekwencje. Chociaż rodzice robią wszystko, co w ich mocy, koszty leczenia i codzienna walka o jego zdrowie staje się coraz trudniejszym wyzwaniem finansowym. Sprawdź, jak wesprzeć małego Tadzia.
reklama

Problemy ze słuchem, zaburzenia napięcia mięśniowego, a do tego ataki padaczki, do których potrzebna była interwencja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Tak wygląda codzienność małego Tadzika z gminy Szczerców. Chłopczyk przeszedł cytomegalię wrodzoną, która wpłynęła na jego rozwój neurologiczny i ruchowy. Chociaż rodzice robią wszystko, co w ich mocy, koszty codziennej rehabilitacji, dojazdów, sprzętu ortopedycznego oraz utrzymania implantu zaczynają ich przytłaczać. W sieci ruszyła zbiórka na rzecz malucha, a każdy gest ma ogromne znaczenie.

reklama

Diagnoza, która zmieniła wszystko

Już podczas badań prenatalnych wykryto u chłopczyka zmiany w główce, jednak tuż po urodzeniu wydawało się, że maluch jest w pełni zdrowy. Niestety, wkrótce okazało się, że przyczyną problemów była cytomegalia wrodzona. Wywołało to szereg poważnych powikłań.

- Choroba spowodowała u niego niedosłuch na dwoje uszu, zmiany neurologiczne, obniżone napięcie mięśniowe w tułowiu oraz wzmożone w kończynach. Zmiany w główce zostały wykryte bardzo szybko i równie szybko znaleziono przyczynę. Słuch badano kilka razy i ostatecznie we wrześniu 2026 roku Tadzio przeszedł operację wszczepienia implantu prawego ucha – przekazują rodzice chłopca.

reklama

Niestety to jednak nie wszystko. W kwietniu tego roku u Tadzika zdiagnozowano również padaczkę.

- Pewnego dnia Tadzio dostał silnego ataku. Do tego stopnia, że z domu musiał go zabrać helikopter! Żona była przerażona, była z nim wtedy sama w domu. Dziś synek przyjmuje leki i ataków jest mniej, ale dalej trzymamy rękę na pulsie. Jest jeszcze malutki i martwimy się, co będzie później – wyjaśnia ojciec chłopca.

Ogromne koszty i apel o pomoc

Wzmożone napięcie mięśniowe powoduje z kolei, że Tadzio nie siedzi stabilnie, ma też problemy z jedzeniem i trzymaniem główki. Szansą na normalny rozwój oraz samodzielność dla chłopca jest intensywna, codzienna rehabilitacja i specjalistyczne terapie. Niestety, wydatki przewyższają możliwości finansowe jego bliskich.

reklama

Do stale rosnących kosztów terapii dochodzą wydatki na paliwo i ciągłe dojazdy, zakup specjalistycznego sprzętu ortopedycznego (w tym pionizatora) oraz eksploatację i utrzymanie implantu słuchowego.

- Sami radzimy sobie, jak tylko możemy, ale koszty w końcu zaczęły nas przytłaczać. Dlatego prosimy o pomoc i wsparcie dla naszego Tadzia. Ma ogromną szansę, by mimo choroby funkcjonować kiedyś jako zdrowy i samodzielny dorosły, ale musimy działać jak najszybciej! Każdy gest ma znaczenie – apelują rodzice chłopca.

Leczenie Tadzia można wesprzeć za pomocą zbiórki założonej na portalu siepomaga.pl. Link dostępny jest poniżej oraz na początku artykułu.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo