Mieszkańcy Bełchatowa wciąż nie mogą wyrobić paszportu w Bełchatowie, choć już w wakacje usłyszeli deklaracje, że punkt zostanie otwarty jesienią. Przypomnijmy, że o biuro paszportowe w naszym mieście apelowali m.in. miejski radny Marcin Rzepecki oraz Jolanta Pawlikowska, radna powiatu, która złożyła interpelację w tej sprawie. Wkrótce starostwo wystąpiło do Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi o utworzenie takiego biura w Bełchatowie. Początkowo odpowiedź była odmowna, a urząd oznajmił, że punkty, z których mogą skorzystać bełchatowianie, znajdują się m.in. w Łodzi, Sieradzu, Skierniewicach i Piotrkowie.
Radna o pomoc poprosiła parlamentarzystów z Bełchatowa, którzy interweniowali u wojewody oraz wiceministra Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wojewoda ostatecznie zmienił decyzję, a starostwo zapowiedziało, że punkt zostanie otwarty już jesienią. Rozpoczęły się przygotowania lokalu w budynku Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 przy ulicy Czaplinieckiej. I choć mijały kolejne miesiące, to o otwarciu biura wciąż jest cicho.
O sprawę zapytaliśmy w bełchatowskim starostwie, które zapewnia, że przygotowania do otwarcia punktu są na ostatnie prostej.
-Pomieszczenia, które zarząd powiatu zgodził się nieodpłatnie udostępnić w budynku ZSP nr 1 przy ul. Czaplinieckiej są gotowe i przystosowane do obsługi petentów, ale konieczne było przesunięcie wstępnego terminu otwarcia, ponieważ w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim zapadła decyzja, iż bełchatowski punkt, w momencie uruchomienia, ma być już wyposażony w nowy system paszportowy, który był wdrażany w całym kraju w ostatnich miesiącach 2022 roku - informuje bełchatowskie starostwo.
Obecnie dobiega końca montaż sprzętu i szkolenie pracownika. Otwarcie punktu paszportowego w Bełchatowie ma nastąpić jeszcze w styczniu.
Komentarze (0)