Reklama

Reklama

Chodzisz na grzyby? Uważaj, możesz dostać mandat!

Opublikowano: wt, 8 sie 2017 08:02
Autor:

Chodzisz na grzyby? Uważaj, możesz dostać mandat! - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Sezon wakacyjny w pełni. Wielu z nas spędza ten czas na łonie natury, wykorzystując przy tym między innymi uroki okolicznych lasów. Trzeba jednak pamiętać o obowiązujących przepisach, by z takiej wycieczki nie wrócić z pustym portfelem.

Reklama

Warto wiedzieć, jakich rzeczy nie można robić pod żadnym pozorem, by straż leśna nie ukarała nas mandatem, bądź nie skierowała pozwu do sądu jako oskarżyciel publiczny. Wachlarz kar jest bogaty i uzależniony od skali przewinienia.

Podstawowym „grzechem głównym” jaki popełniają odwiedzający las, to wjeżdżanie na jego teren samochodem lub coraz bardziej ostatnio popularnymi quadami. Magda Szczepaniak, rzecznik Nadleśnictwa Bełchatów podkreśla, że wjazd jakimkolwiek pojazdem silnikowym jest zabroniony.

- Te zakazy nie są oznaczone w lesie, ale Nadleśnictwa, zgodnie z obowiązującą ustawą o lasach nie mają obowiązku ustawiać znaków zakazu wjazdu. To wynika z przepisów prawa. Dotyczy to wszystkich rodzajów pojazdów silnikowych, samochodów, motocykli czy wspomnianych quadów, które nie ukrywajmy stały się zmorą leśników. Czasami są w lesie drogi publiczne, na które wjechać można, proszę pamiętać, że są one wówczas wyraźnie oznaczone. Należy więc przyjąć prostą zasadę: jeżeli nie ma żadnego znaku, to do lasu nie wjeżdżamy - wyjaśnia rzecznik Magda Szczepaniak

Złamanie tego przepisu może kosztować 50, 100 lub 500 złotych. Kara wzrośnie do ponad tysiąca w przypadku, gdy oprócz złamania zakazu wjazdu do lasu samochodem naruszymy również ustawę o ochronie przyrody. Stanie się tak, gdy np. droga, na którą wjechaliśmy, przebiega przez rezerwat przyrody.

Kolejnym najczęstszym przewinieniem miłośników leśnych wędrówek są spuszczone ze smyczy psy. To nagminny widok. Sprawa budzi od kilku już lat sporo kontrowersji, zarówno po stronie właścicieli psów jaki i służb leśnych. Dlaczego nie wolno nam tego robić?

- Pies jest przede wszystkim zagrożeniem dla zwierzyny, która w tym lesie mieszka. Panuje powszechnie przekonanie, że „my naszego psa znamy i na każdą komendę on do nas wróci”. Prawda jest jednak taka, że na widok dzikiej zwierzyny w czworonogu budzi się tak silny instynkt łowczy, nad którym przeważająca część właścicieli nie jest w stanie zapanować – tłumaczy rzeczniczka Nadleśnictwa Bełchatów.

Taki spacer po lesie z luźno biegającym psem może kosztować od 20 do 500 złotych.

- Przeważnie kończy się na upomnieniu, bo wiele tych sytuacji wynika po prostu z niewiedzy - mówi Magda Szczepaniak

Grzyby, czyli to co najczęściej sprowadza ludzi do lasu również należy zbierać w sposób właściwy i przemyślany. Gdy będziemy to robić w miejscach, w których jest to zakazane, lub będziemy to robić w „sposób niedozwolony”, czyli niszcząc leśne runo, również musimy liczyć się z możliwością surowej kary.

- Niestety nagminnym widokiem są bezcelowo zniszczone, kopane niejadalne grzyby. To co nie nadaje się dla ludzi jest cennym elementem leśnego ekosystemu. Podobnie jak runo, bezzasadnym i karanym jest niszczenie go - mówi Magda Szczepaniak

W trakcie zbierania grzybów musimy także uważać, by nie zrywać tych będących pod ochroną. Ministerstwo Środowiska określa takim mianem ponad pięćdziesiąt gatunków grzybów. Wśród nich znajdują się niektóre gatunki borowików bądź maślaków. Strażnicy leśni za nieodpowiednie grzybobranie mogą nałożyć za to karę nawet 500 złotych.

Sankcje finansowe, również do 500 złotych mogą nas spotkać za obrywanie szyszek, zbieranie wrzosu, mchu, ściółki czy używanie do zbioru jagód tzw. grzebieni, które doszczętnie niszczą krzaki. Podobne konsekwencje mogą nas spotkać za pozyskiwanie żywicy.

Jak informuje Nadleśnictwo Bełchatów w minionym roku służby leśne i leśnicy wystawili ponad dwadzieścia mandatów na kwotę ponad 3 tysięcy złotych. Należy zaznaczyć, że mandaty są ostatecznym rozwiązaniem. W wielu przypadkach spotkania ze Strażą Leśną kończą się pouczeniem.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    czytelnik

    @Czytelniczka. no niestety, w lesie są różnego rodzaju zwierzęta z którymi pies może poradzić sobie bez problemu jak i takie jak np. dzik gdzie psiaka może zabić bez większego problemu. A są ludzie, którzy pewnie by wykorzystywali psy do nielegalnych polowań pod pretekstem spacerów.

  • 4 lata temu | ocena +6 / -6

    Czytelniczka.

    To jest smieszne ze nie wolno isc luzno z psem po lesie... Niedlugo czlowiek nie bedzie mogl wejsc do lasu bo bedzie stwarzal zagrozenie... Zalosne