Bełchatowianie mają właśnie kolejną okazję do wzięcia udziału w akcji charytatywnej organizowanej w naszym mieście. Kilka dni temu Bartek Pieles poinformował o rozpoczęciu zbiórki darów dla Domu Chłopaków w Broniszewicach. Osoby chcące wesprzeć akcję mają jeszcze trochę czasu. Sprawdź, jak można pomóc.
Ruszyła zbiórka dla chłopaków z Broniszewic
Zbiórka wystartowała w środę, 19 marca i od samego początku spotkała się z pozytywnym odzewem ze strony bełchatowian. Jak przekazuje Bartek Pieles, dostał już pierwsze wiadomości i telefony od osób, które zgłaszają swoją chęć pomocy i przekazania darów. W zbiórce udział może wziąć każdy, a chętni mogą kupować produkty z przygotowanej przez organizatora listy. Są na niej podstawowe rzeczy wykorzystywane w domu, których nigdy za wiele, a także małe prezenty dla chłopaków.Bełchatowianie zbierają:
- musy owocowe
- soki - Kubusie
- żele pod prysznic, szampony
- szczoteczki i pasty do zębów
- mydło w płynie
- chusteczki nawilżane
- chemia gospodarcza (wszystko do sprzątania)
- odświeżacze powietrza (psik psik)
- proszki do prania i płyny dla dzieci
- płyny do płukania (Lovela)
- tabletki do zmywarki
- baterie paluszki standard i te mniejsze
- kosmetyki dla nastolatków i starszych panów
- konserwy turystyczne (na wyjazdy pod namioty)
- kolorowanki, przybory plastyczne
- pepsi w puszce (to prawdziwy rarytas)
- płótna na ramach do malowania obrazów (na warsztaty)
- latarka solarna (dla Damiana)
- karty zakupowe do Lidla, Biedronki, Carrefoura (chłopcy mogą robić zakupy, czują się wtedy ważni i dorośli)
- wszelakie zabawki, gadżety z Psim Patrolem
- ręczniki kąpielowe
- pościele z kory 160x200 kolorowe, prześcieradła na gumce
- gumowe gryzaki i zabawki relaksacyjne-gumowe (dla starszych)
- śliniaki kolorowe (takie dla dużych)
- samoloty styropianowe
- koła dmuchane do pływania
- zabawki do piasku
Osoby chcące wesprzeć zbiórkę produkty mogą zawozić na ulicę Wichrową 32 do pani Karoliny Bartczak. Darczyńcy proszeni są jednak o wcześniejszy kontakt telefoniczny z Karoliną, która dostępna jest pod numerem: 793 528 021. Akcja trwa do 7 kwietnia, po tym czasie organizatorzy będą chcieli przekazać prezenty chłopakom, tak żeby dostali je jeszcze przed świętami.
„To nie jest zwykły DPS. To jest po prostu DOM”
Dom Chłopaków w Broniszewicach działa już od wielu lat i prowadzony jest przez Siostry Dominikanki, które ze względu na swoje habity przez wielu nazywane są również „pingwinkami”. Podopiecznymi placówki są niepełnosprawni chłopcy i mężczyźni zmagający się z różnymi chorobami.
- Mamy 67 chorych, niepełnosprawnych synów. A każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju. I każdego z nich kochamy najmocniej jak to możliwe. Oni nie zapominają, że życie jest po to, by kochać, by się zachwycać i by się uśmiechać. Nie mówią o swoich chorobach, ale zawsze pytają, jak Ty się dzisiaj czujesz. Oni żyją drugim człowiekiem. A nas po prostu zwalają z nóg swoją niezwykłością – informują Siostry Dominikanki.
Dom Chłopaków w Broniszewicach wyróżnia się na tle innych podobnych placówek. Siostry robią wszystko, co w ich mocy, aby podopieczni placówki mieli, chociaż namiastkę prawdziwego domu.
- Ilość miłości, którą wyczuwa się w tym miejscu, jest nie do opisania. Chłopaki podzieleni są na mieszkania, nie wszyscy mieszkają razem. Zależnie od wieku i rozwoju chorób (od kilkulatków po seniorów). Jedni są z zespołem Downa, inni z porażeniem mózgowym, autyzmem, etc. Każde mieszkanie to sypialnie, ale też salon i kuchnia – to jest w końcu DOM – mówi Bartek Pieles, organizator zbiórki.
Podkreśla również, że placówka „to nie jest zwykły DPS. To jest po prostu DOM”. Miejsce, w którym czuć prawią i szczerą miłość i właśnie dlatego postanowił ponownie zorganizować akcję wspierającą placówkę.
To już kolejna zbiórka dla „pingwinków”
Warto dodać, że nie jest to pierwsza zbiórka dla chłopaków z Broniszewic organizowana przez Bartka Pielesa. Podobna akcja odbyła się również w 2023 roku. Wówczas bełchatowianie zjednoczyli się w pomocy, po tym, jak ogłoszono informację, że placówka miałaby stracić ponad 600 tys. zł, co stanowił 1/3 kwoty, którą ośrodek dostawał w ciągu roku na swoje funkcjonowanie.Finalnie wojewoda wycofał się ze swojej kontrowersyjnej decyzji, mimo to mieszkańcy naszego miasta dokończyli zbiórkę i wyruszyli z prezentami do Broniszewic, gdzie zostali przyjęci falą radości i uśmiechów.
Zobacz więcej: Pomoc z Bełchatowa trafiła do „pingwinków”. Zobacz, jak wyglądało przekazanie darów [FOTO]
Komentarze (0)