Reklama

Reklama

Nowe fakty po ataku amstaffa na Dolnośląskim. Ranna również kobieta

Opublikowano: wt, 14 wrz 2021 11:50
Autor: | Zdjęcie: poglądowe

Nowe fakty po ataku amstaffa na Dolnośląskim. Ranna również kobieta  - Zdjęcie główne

foto poglądowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Pojawiły się nowe fakty w sprawie ataku amstaffa, do którego doszło na początku września na osiedlu Dolnośląskim. Okazuje się, że w całym zajściu ranna została też właścicielka zagryzionego psa.

Reklama

W piątek (3 września) na osiedlu Dolnośląskim w Bełchatowie rozegrały się drastyczne sceny. Wolno biegający amstaff rzucił się tam na innego psa, z którym spacerowała właścielka. Ze wstępnych informacji udzielonych przez wezwanych na miejsce funkcjonariuszy wynikało, że zaatakowany zwierzak nie przeżył. Nikt inny po agresywnym ataku miał nie ucierpieć. 

Okazuje się, że sprawa wyglądała nieco inaczej. Komendant Straży Miejskiej w Bełchatowie, Piotr Barasiński poinformował, że ranna została również właścicielka zaatakowanego psa. O całą sytuację ponownie zapytaliśmy więc w bełchatowskiej komendzie. Policjanci potwierdzili, że kobieta doznała obrażeń lewej ręki.

- Pani próbowała bronić swojego psa, w wyniku czego doznała obrażeń na lewej ręce. Mówimy tu o krwiaku podskórnym oraz otarciach naskórka — informuje nadkom. Iwona Kaszewska, oficer prasowa KPP Bełchatów.

W poprzednim artykule informowaliśmy, że cała sprawa zakończy się najprawdopodobniej na grzywnie, wynoszącej maksymalnie 1000 zł. Jednak fakt, że w wyniku ataku amstaffa obrażeń doznała również kobieta, może sprawić, że ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie na sali sądowej.

Niestety, na więcej szczegółów przyjdzie nam poczekać jeszcze do rozstrzygnięcia końca policyjnego śledztwa. Wiadomo, że do tej pory osoby związane ze sprawą nie zostały jeszcze przesłuchane.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 12 dni temu | ocena +4 / -4

    Ktoś

    Miłośnicy psów w mieście... Pies 5 minut spacerku dziennie, gó*** zostawione na chodniku i codzienna porcja postów na profilu FB jak się bardzo kocha czworonogi. Na miejscu psa za takie traktowanie sam bym zagryzł wszystko co się rusza dlatego mam nadzieję ze ktoś mądry wprowadzi dość dotkliwe podatki za trzymanie psów w blokach aby ludzie pomyśleli dziesięć razy nim sobie jakiegoś sprawią.

    • 11 dni temu | ocena +2 / -0

      EBE

      Nie wiem co TY bierzesz ale mocno działa i niekoniecznie dobrze.Ja że swoim psem na spacery przeznaczam 1 godz rano+ 1.5 popołudniu i 2 wieczorem nie licząc tzw szybkiego wyjścia na małe siku . Ze sobą zawsze mam woreczek na ewentualne odchody a pies jest na smyczy . Ze smyczy puszczam poza obszarem zabudowanym gdzie nikt się nie kręci a w weekend przy dobrej pogodzie jadę na stawy żeby popływał. Spacery w lesie jak najbardziej ale pies jest na smyczy bo prawo nie zezwala a każdy myśliwy wg prawa ma prawo odstrzelić psa. Facebooka i innych tego typu rzeczy nie posiadam bo nie jest do szczęścia potrzebne .Także takie Twoje opinie nie wiem skąd się biorą ale na bank nie z życia. Kilku właścicieli swoich czworonogów których znam robią podobnie . Ja się zgodzę Ze taki mały maltańczyk czy York nie potrzebuje 10 km na dzień jak mój ale 5 minut to chyba żaden tak krótko nie chodzi.Wg Ciebie pies w mieście to zło i należą się wysokie podatki prawie jak kary .....tylko powiedz mi który pies na wsi robi dziennie 10 km dziennie i więcej w ciągu dnia !? Myślę że 90 proc z nich lata po podwórku i szczęka ma wszystko co się rusza a pańcio się cieszy że to taki dobry stróż. 7 proc z nich do tej pory jest przy budach w kojcu 3x3 i nie przebiegnie w nim tyle przez rok co mój w ciągu dnia . 2 proc jest na łańcuchu i pomimo że prawo zabrania są nadal wiązane. To nie sciema tylko fakty. Zostaje jeszcze jeden proc ludzi na wsi co faktycznie poświęcają psu należytą uwagę szkolą go itd i taki pies nie ujada na każdy przejeżdżający rower biegnące dziecko itd Tylko CAO nie szczeka bez powodu ale to jedne z niewielu ras .Niestety procentowo na to patrząc pies w mieście jest bardziej zadbany ,wybiegany i wyszkolony choć na pewno zdarza się też jakąś patologia .Co do tego amstaffa to zawsze był na smyczy wie o tym każdy kto tu mieszka Zdarzyło się raz że uciekł i o jeden raz za dużo .Sprawa w sądzie także za szkody trzeba zapłacić a taki piesek to rząd 3.5 tys zł za szczeniaka z papierami plus szczepienia itd .Właścicielka też doznała skaleczeń także też z tysiak będzie, mandat karny tysiac , plus koszty sądowe. Także robi się z tego minimum 6 tys a może być i więcej. Myślę ,że to wystarczająca nauczka dla właściciela aby nic więcej takiego się nie stało. A że stało się źle (a mogło być gorzej) wie też właściciel ( trzeba było widzieć załamanie w jego oczach kiedy przed 331 łapał go z kimś na smycz. Ja mu współczuję bo narobiło się kłopotu a takie pieniądze mógłby spokojnie przeznaczyć na dom czy małe dziecko które ma w domu. Tak samo bardzo żal mi właścicielki bo trauma na maxa , strata pieska itd

  • 13 dni temu | ocena +17 / -5

    Misyrz

    Uśpić kundla A właścicielowi mandat nie 1000 a 10.000

  • 13 dni temu | ocena +12 / -12

    Mściciel

    Dajcie adres tego właściciela ?? Z kumplem nauczymy jak powinno się wychodzić z psem niebezpiecznym

    • 12 dni temu | ocena +2 / -5

      Artur

      Ja tu nie widzę groźby, nie napisał że go pobije, zabije, połamie, itd... napisane na granicy prawa. Uczyć można każdego np że powinien nosić kaganiec itd... Finger więc się nie ciśnij jak szpak na *******

    • 13 dni temu | ocena +2 / -5

      Krwawa Mary

      A dlaczego z kumplem???

    • 13 dni temu | ocena +11 / -12

      Fingerprint

      Myślę że większe zagrożenie to taki wpis niż ten właściciel . Na szczęście nikt Ci adresu nie poda nawet jakby wiedział .Druga sprawa że to co wypisujesz to groźby karalne a każdy wpis i post ma swój adres IP który jest łatwo namierzany przez organy ścigania .No chyba że masz na myśli , że pójdziesz do niego z lekturą o sposobach wychowania psa :) Trzeba myśleć co się pisze w internecie bo anonimowość jest bardzo pozorna.

  • 13 dni temu | ocena +0 / -4

    Pytanie czy jutro będzie lepiej???

    A mucha latala i poleciała do suchego?

  • 13 dni temu | ocena +15 / -7

    Dr Dollitle

    Pomimo , że to odruch nie bierze się małego psa na ręce aby go ratować bo samemu narażamy się na pogryzienie. Takie działanie tylko dodatkowo prowokuje agresora i atakuje ,, na ślepo " trafiając też w rękę na której siedzi ,,zdobycz ". Każdy właściciel psa powinien mieć minimum wiedzy co robić w takiej sytuacji Krzyki , ewentualnie kij lub gaz a nawet ostrzejsze metody są dozwolone w obronie o ile się ma przy sobie ale na pewno nie branie na rękę .Jeżeli pies atakuje dziecko trzeba przyjąć pozycję żółwia a dorosły może bardziej się bronić niż dziecko . Ja wiem kiedy inny pies gryzie Twojego chcesz go bronić ale musi być to rozsądnie zrobione .Tym bardziej małe dziecko, kiedy idzie z małym pimpkiem typu York, shitzu itd w razie ataku nie powinno brać go na ręce bo tym samym naraża się na pogryzienie .Warto o tym ze swoimi dziećmi rozmawiać W tej sytuacji amsatff w wyniku ucieczki z domu nie atakował innych ludzi a jego silny popęd łupu skupił się na tym piesku Pańcia chcąc go ratować niestety biorąc go na ręce sama została pokąsana.Taka sytuacja nigdy nie powinna się zdarzyć ale się zdarzają dlatego warto wiedzieć jak się zachować .Psy typu amsatff często mają cechę Gameness to u niektórych ras psów utrata instynktu samozachowawczego i niepohamowana wola walki. Założeniem hodowców tworzących amsaffy było wygaszenie tej cechy i oddzielenie linii od prawie indentycznych pitbulli. Czy ten amstaff ma tą cechę nie mnie to oceniać a behawioryście, który powinien się nim zająć aby do nie doszło do kolejnej akcji.Ten konkretny amstaff zawsze był pilnowany i chodził na smyczy -raz uciekł i stało się jak się stało Pomimo że to fajne psy maksymalnie skupione na przewodniku nie są łatwe w prowadzeniu i nie każdy powinien je mieć .W Polsce nie są prowadzone dokładne statystyki ale w krajach ościennych 65 proc pogryzień jest po przez tzw mieszańce a pitty, staffy itp są daleko w tyle Jednakże ich zła sława ze względu na brutalność przy ataku zrobiła im ,, złą reklamę " Prawo nasze jest dziurawe co do pozwoleń na tzw psy agresywne ( amsatff nie należy do nich ) i jest omijane szerokim łukiem .Wg mnie osoba decydującą się na większego psa powinna być skierowana na szkolenie takiego psa ( masz na psa miej i na utrzymanie i inne koszty z tym związane ) Tak jest np w Niemczech przy psach powyżej 50 cm w kłębie.Te małe pieski które luzem biegają po osiedlu też powinny być na smyczy bo choć teoretycznie wyrządzone szkody mogą być mniejsze to tylko teoretycznie tak jest .Jeżeli dziecko jedzie na rowerze i taki mały dziamacz wyleci do niego też może się wystraszyć , wywrócić się i zrobić sobie krzywdę .Najczęściej te większe psy są lepiej pilnowane niż te małe bo ,,puszek nie gryzie " a zwróć takiemu właścicielowi uwagę to szybciej Cię pogryzie niż ten pies .Straż Miejska powinna bardziej się na tym skupić bo skoro mamy taki twór na który płacimy podatki powinni coś robić a nie lepić mandat za złe parkowanie ( choć to pewnie też ich obowiązek ).Pies to pociecha w domu każdego właściciela ale również obowiązek i konieczność umiejętnego szkolenia aby nie było przykrych sytuacji .

    • 12 dni temu | ocena +4 / -0

      Uczestnik zdarzenia z dolnego

      Byłem na miejscu i mojego psa amstaffik, również zaatakował, gdyby nie podniesienie mojego psa to byłyby dwie ofiary. Na całe szczęście interesował się "młodą ", a warunki umożliwiły mi podniesienie jej. Kilkukrotnie wskakiwał mi na plecy, żeby do niej się dostać...

    • 13 dni temu | ocena +13 / -0

      Artur

      Mi owczarek sąsiada zaatakował psa, wziąłem klucz od auta w dłoń i między palce żeby wystawał klucz. Skoczył i wbiłem mu między żebra, chyba bardzo bardzo go zabolało bo zaczął szybko uciekać w panice. Pies mój nie doznał żadnych obrażeń

  • 13 dni temu | ocena +4 / -6

    Gdzie jest kasa pytam się bo jutro idę chlaccc

    Podobno to kot zaatakował tego stafa i mu ogon odgryodgryzl Ale to tylko tak słyszałem w mięsnym czekając w kolejce po alkochol

    • 13 dni temu | ocena +3 / -2

      Halpax

      Powinieneś ustawić się w kolejce do biblioteki. Dział słowniki.

    • 13 dni temu | ocena +4 / -7

      Admin

      Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione