Reklama

Reklama

Ruszy budowa ważnej drogi w centrum Bełchatowa. Czy ''skrót'' na Okrzei zlikwiduje korki?

Opublikowano: czw, 12 sie 2021 10:06
Autor:

Ruszy budowa ważnej drogi w centrum Bełchatowa. Czy ''skrót'' na Okrzei zlikwiduje korki? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Magistrat ogłosił przetarg na budowę łącznika pomiędzy ulicą Kopeckiego i Okrzei. Nowa droga ma poprawić komunikację w tej części miasta, a także odciążyć zakorkowane ulice Wojska Polskiego i Armii Krajowej.

Reklama

Urząd miasta ogłosił przetarg na budowę łącznika pomiędzy ulicami Kopeckiego i Okrzei. Magistrat wielokrotnie podkreślał, że to inwestycja, która ma poprawić komunikację pomiędzy osiedlami, a także w pobliżu miejskiego targowiska. Droga ma też odciążyć zakorkowane ulice Wojska Polskiego, Armii Krajowej czy Pileckiego. Kierowcy, którzy będą się chcieli przemieścić z okolic osiedla Dolnośląskiego na Okrzei lub Słoneczne, będą mieli bowiem nowy skrót.

Wszystko wskazuje na to, że inwestycja ruszy jeszcze tej jesieni. Miasto na początku sierpnia ogłosiło przetarg. Firmy swoje oferty mogą zgłaszać do 23 sierpnia, tak więc wykonawcę nowej drogi powinniśmy poznać pod koniec wakacji. Firma, która wygra przetarg, na wybudowanie drogi będzie miała 2 lata. Szacowany koszt inwestycji to 5,3 mln zł.

Którędy dokładnie została wytyczona nowa droga? Projekt jezdni zakłada, że będzie ona biegła pomiędzy miejskim targowiskiem a osiedlem Okrzei, a dokładnie przez tereny pomiędzy Bełchatowską Spółdzielnią Mieszkaniową a placem zabaw (tzw. statek piracki) oraz boiskami w pobliżu osiedla Słonecznego. Łącznie ma mieć ponad pół kilometra długości. Szerokość jezdni wyniesie od 6 do 8 metrów. W trakcie robót zbudowany zostanie też most na Rakówce, a także obustronne chodniki.  Nowa droga będzie miała też oświetlenie, odwodnienie wraz z siecią wodociągową, kanalizacją sanitarną i deszczową, a także ścieżkę rowerową w obrębie ulicy Okrzei.

Wśród bełchatowian zdania co do samej inwestycji są podzielone. Ma ona zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Wielu kierowców takiemu pomysłowi głośno przyklaskuje.

- Oczywiście, że jest to potrzebny skrót, bo łatwiej i szybciej będzie można dojechać na Okrzei czy osiedle Słoneczne. Bardzo się cieszę, że w końcu ruszy budowa tej drogi – mówi jeden z mieszkańców.

Nie brakuje jednak osób krytykujących pomysł poprowadzenia drogi w pobliżu terenów zielonych i placu zabaw.

- Tam są miejsca do spacerów, obok jest plac zabaw dla dzieci i siłownia dla seniorów, a teraz wybudują nam w pobliżu ruchliwą drogę. Kompletnie tego nie rozumiem – mówi pani Anna z Bełchatowa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (32)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -1

    Buchachacha zalogowany

    Pół kilometra przez dwa lata..... Hmmm.... To jak by było pięć kilometrów to wieki trzeba by było czekać..... Słuszną linię ma nasza władza. Zanim zdąży oddać drogę do użytku to już ludzie poumierają.....

  • 2 miesiące temu | ocena +4 / -4

    zzziz

    Korki na ul.Wojska Polskiego przy "rynku" zlikwiduje tylko likwidacja bądź montaż sygnalizacji świetlnej na tym przejściu

    • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

      Marek

      Korki zlikwidować może tylko i wyłącznie zamknięcie targowiska w tym miejscu. Mając jednak świadomość, że spowodowało olbrzymie niezadowolenie mieszkańców oś. Dolnośląskiego, można to rozwiązać tylko w taki sposób aby dojazd i wejście na targowisko zostały przeniesione do środka między osiedle Okrzei, a ulicą Wojska Polskiego. Jest tam wystarczająco dużo miejsca, aby zbudować tam dojazd i duży parking.

  • 2 miesiące temu | ocena +1 / -7

    Garbaty coraz bliżej ziemi

    Może i jest jakieś logiczne uzasadnienie, jednak powinni się wypowiedzieć ludzie związani z ochroną przyrody. Jest to środowisko przyrodnicze nad rzeką, a my to dewastujemy. Miłych spacerów po bruku.

    • 2 miesiące temu | ocena +4 / -3

      Tu mieszkam

      Taki łącznik bardzo by się przydał i wielu bełchatowianom ułatwiłby życie. Tyle, że trzeba go zrobić sensownie. Nie wiem, czy u nas w mieście to będzie dobrze zrobione. Ten pas nad rzeczką jest jak wentylacja dla miasta i nie można go zniszczyć. A tu różnie z tym bywa: kasa kasa kasa i prywatne interesiki.....

  • 2 miesiące temu | ocena +11 / -2

    takie fakty

    Inwestować i budować jak najwięcej bo nam się tutaj wiocha zrobi.

  • 2 miesiące temu | ocena +6 / -4

    Burdel i pseudo inwestycje

    Najpierw to pokończcie to co rozgrzebane.

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -8

    srooo

    "Cud pod Giewontem". Dlaczego w regionie, gdzie bawią dziś setki tysięcy osób, praktycznie nie ma nowych zakażeń? W ostatnich dniach do Polski docierają informacje o rosnącej liczbie zakażeń w Hiszpanii, Grecji, Turcji czy Włoszech. We wszystkich tych krajach nowymi ogniskami pandemii COVID-19 mają być miejscowości turystyczne, w których miejscowi mieszają się z turystami i w ten sposób przekazują sobie koronawirusa. Tymczasem na Podhalu, choć od przeszło miesiąca region ten wypełniony jest turystami, nowych infekcji prawie nie ma.- Jak to jest możliwe - zastanawia się Bartłomiej Stasik, mieszkaniec Zakopanego. - Prowadzę z żoną mały pensjonat. Codziennie spotykam dziesiątki obcych osób. Nie ma szans, by nie mieć z nimi bliskiego kontaktu. Sprzątam po gościach pokoje, wożę ich swoim busem, na którym dorabiam. Przy tym nie choruję i nikt kogo znam, nie ma na dziś żadnych objawów COVID-19.Jeszcze przed wakacjami lekarze epidemiolodzy przestrzegali Polaków, że brak respektowania zasad dystansu sanitarnego skończy się... wzrostem zachorowań i czwartą falą COVID-19. Dziś patrząc na Podhale, wydaje się, że zapowiedzi te jak na razie się nie sprawdzają.Region, choć bawi tu tak dużo osób, które przyjechały z różnych części Polski, nie jest żadną czerwoną plamą na mapie nowych zakażeń. W powiecie tatrzańskim tych praktycznie bowiem nie ma. Patrząc na dane udostępniane przez Główny Inspektorat Sanitarny, przez ostatnie 30 dni nowych przypadków zakażeń koronawirusem w powiecie tatrzańskim było dziewięć.Odwrót pandemii na Podhalu widać także w dwóch miejscowych szpitalach. Ten w Nowym Targu nie ma już u siebie ani jednego pacjenta covidowego. Stosowny oddział jest zamknięty. Z kolei koronawirusowy oddział w szpitalu w Zakopanem teoretycznie działa, ale też nie ma obecnie pod swoją opieką ani jednego chorego.To wszystko w sytuacji gdy w górach poziom zaszczepienia społeczeństwa nie jest zbyt wysoki. W skali powiatu to 27 proc. Najwięcej osób (ponad 40 proc.) zaszczepiło się w samym Zakopanem. Najmniej, bo 19,2 proc. w gminie Biały Dunajec.- Ja sama gdy tylko mogłam poszłam się zaszczepić - mówi Maria Zubek, mieszkanka Zakopanego. - Gdy później widziałam, że zbliżają się wakacje, a liczba szczepień spada, byłam przerażona. Bałam się, że w połowie wakacji cały region stanie, a szpitale będą pewne. Przy takiej ilości turystów, jaka do nas przyjechała, wysoka transmisja wirusa była moi zdaniem pewna. Chwała Bogu statystyki jak nie poszły do góry, tak nie idą dalej. O sprawę zapytaliśmy polskich epidemiologów. Ci różnią się w swoich opiniach. - Nie ma badań, które pokazują, że można osiągnąć odporność zbiorową w tak dużej społeczności jak góralska bez szczepień. A te jak wiadomo na Podhalu idą słabo - mówi dr hab. nauk medycznych Tomasz Dzieciątkowski, mikrobiolog i wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - Na Podhalu jest obecnie mało zakażeń, nawet pomimo setek tysięcy turystów, którzy tu przebywają, bo okres inkubacji wirusa w organizmie ludzkim wynosi 7 dni. Wiele z osób, które zakażą się w górach, ewentualne objawy choroby zobaczy więc już po powrocie do domu - mówi doktor.Dlaczego jednak na COVID-19 nie chorują jednak sami górale, którzy przecież turystów obsługują? Zdaniem Dzieciątkowskiego wszystko dlatego, że obecnie turyści przebywają głównie na świeżym powietrzu, a mało w pomieszczeniach zamkniętych. - A na otwartej przestrzeni ryzyko zarażenia się jest bardzo małe - tłumaczy ekspert.KOKPLETNA BZDURA NIE MA ANI JEDNEGO PRZYPADKU CIEZKO CHOREJ ANI ZMARŁĘJ KASJERKI Z SUPERMARKETÓW KTÓRE NIE ZASZCZEPIONE PRZEZ 1,5 ROKU NA 1 LINI KONTAKTU Z ZARAZONYMI NIE WYMARŁY I NIE ZAPEŁNIŁY SZPITALI! Z kolei prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna jest pewny, że fakt, iż na Podhalu jest obecnie tak mało zakażeń, jest właśnie potwierdzeniem tego, że mieszkańcy regionu nabyli już odporność zbiorową. W mojej opinii to jest niemal pewne - mówi naukowiec z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. - Podhale jest pierwsze ze względu na swoją specyfikę. Tu ludzie się mieszają. Co więcej, tę odporność zbiorową mają już lub wkrótce będą nabierać mieszkańcy także innych regionów Polski. To jasno wynika z liczb. Mamy obecnie już prawie 18 mln Polaków zaszczepionych obiema dawkami. Do tego całą masę ludzi, którzy z tą chorobą się już zetknęli. Szacuję, że jest ona nawet 4 razy większa niż liczba oficjalnych chorych. To wynika z faktu, że wiele osób przechorowało COVID-19 bezobjawowo lub też miało pewne objawy, ale nie poszło się testować. Mam wielu znajomych na Podhalu i wiem, że w tym regionie dużo osób zdecydowało się właśnie na ten drugi krok - dodaje prof. Kuna Zdaniem profesora taka sytuacja nie jest niczym nadzwyczajnym. - Różnych koronawirusów znamy już około 20 i to od lat - mówi. - Z każdym ludzie żyją i nie mówimy już w tym wypadku o pandemiach. Ten koronawirus też spowszednieje, co właśnie ma miejsce.

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -8

    srooo

    "Cud pod Giewontem". Dlaczego w regionie, gdzie bawią dziś setki tysięcy osób, praktycznie nie ma nowych zakażeń? W ostatnich dniach do Polski docierają informacje o rosnącej liczbie zakażeń w Hiszpanii, Grecji, Turcji czy Włoszech. We wszystkich tych krajach nowymi ogniskami pandemii COVID-19 mają być miejscowości turystyczne, w których miejscowi mieszają się z turystami i w ten sposób przekazują sobie koronawirusa. Tymczasem na Podhalu, choć od przeszło miesiąca region ten wypełniony jest turystami, nowych infekcji prawie nie ma.- Jak to jest możliwe - zastanawia się Bartłomiej Stasik, mieszkaniec Zakopanego. - Prowadzę z żoną mały pensjonat. Codziennie spotykam dziesiątki obcych osób. Nie ma szans, by nie mieć z nimi bliskiego kontaktu. Sprzątam po gościach pokoje, wożę ich swoim busem, na którym dorabiam. Przy tym nie choruję i nikt kogo znam, nie ma na dziś żadnych objawów COVID-19.Jeszcze przed wakacjami lekarze epidemiolodzy przestrzegali Polaków, że brak respektowania zasad dystansu sanitarnego skończy się... wzrostem zachorowań i czwartą falą COVID-19. Dziś patrząc na Podhale, wydaje się, że zapowiedzi te jak na razie się nie sprawdzają.Region, choć bawi tu tak dużo osób, które przyjechały z różnych części Polski, nie jest żadną czerwoną plamą na mapie nowych zakażeń. W powiecie tatrzańskim tych praktycznie bowiem nie ma. Patrząc na dane udostępniane przez Główny Inspektorat Sanitarny, przez ostatnie 30 dni nowych przypadków zakażeń koronawirusem w powiecie tatrzańskim było dziewięć.Odwrót pandemii na Podhalu widać także w dwóch miejscowych szpitalach. Ten w Nowym Targu nie ma już u siebie ani jednego pacjenta covidowego. Stosowny oddział jest zamknięty. Z kolei koronawirusowy oddział w szpitalu w Zakopanem teoretycznie działa, ale też nie ma obecnie pod swoją opieką ani jednego chorego.To wszystko w sytuacji gdy w górach poziom zaszczepienia społeczeństwa nie jest zbyt wysoki. W skali powiatu to 27 proc. Najwięcej osób (ponad 40 proc.) zaszczepiło się w samym Zakopanem. Najmniej, bo 19,2 proc. w gminie Biały Dunajec.- Ja sama gdy tylko mogłam poszłam się zaszczepić - mówi Maria Zubek, mieszkanka Zakopanego. - Gdy później widziałam, że zbliżają się wakacje, a liczba szczepień spada, byłam przerażona. Bałam się, że w połowie wakacji cały region stanie, a szpitale będą pewne. Przy takiej ilości turystów, jaka do nas przyjechała, wysoka transmisja wirusa była moi zdaniem pewna. Chwała Bogu statystyki jak nie poszły do góry, tak nie idą dalej. O sprawę zapytaliśmy polskich epidemiologów. Ci różnią się w swoich opiniach. - Nie ma badań, które pokazują, że można osiągnąć odporność zbiorową w tak dużej społeczności jak góralska bez szczepień. A te jak wiadomo na Podhalu idą słabo - mówi dr hab. nauk medycznych Tomasz Dzieciątkowski, mikrobiolog i wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - Na Podhalu jest obecnie mało zakażeń, nawet pomimo setek tysięcy turystów, którzy tu przebywają, bo okres inkubacji wirusa w organizmie ludzkim wynosi 7 dni. Wiele z osób, które zakażą się w górach, ewentualne objawy choroby zobaczy więc już po powrocie do domu - mówi doktor.Dlaczego jednak na COVID-19 nie chorują jednak sami górale, którzy przecież turystów obsługują? Zdaniem Dzieciątkowskiego wszystko dlatego, że obecnie turyści przebywają głównie na świeżym powietrzu, a mało w pomieszczeniach zamkniętych. - A na otwartej przestrzeni ryzyko zarażenia się jest bardzo małe - tłumaczy ekspert.KOKPLETNA BZDURA NIE MA ANI JEDNEGO PRZYPADKU CIEZKO CHOREJ ANI ZMARŁĘJ KASJERKI Z SUPERMARKETÓW KTÓRE NIE ZASZCZEPIONE PRZEZ 1,5 ROKU NA 1 LINI KONTAKTU Z ZARAZONYMI NIE WYMARŁY I NIE ZAPEŁNIŁY SZPITALI! Z kolei prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna jest pewny, że fakt, iż na Podhalu jest obecnie tak mało zakażeń, jest właśnie potwierdzeniem tego, że mieszkańcy regionu nabyli już odporność zbiorową. W mojej opinii to jest niemal pewne - mówi naukowiec z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. - Podhale jest pierwsze ze względu na swoją specyfikę. Tu ludzie się mieszają. Co więcej, tę odporność zbiorową mają już lub wkrótce będą nabierać mieszkańcy także innych regionów Polski. To jasno wynika z liczb. Mamy obecnie już prawie 18 mln Polaków zaszczepionych obiema dawkami. Do tego całą masę ludzi, którzy z tą chorobą się już zetknęli. Szacuję, że jest ona nawet 4 razy większa niż liczba oficjalnych chorych. To wynika z faktu, że wiele osób przechorowało COVID-19 bezobjawowo lub też miało pewne objawy, ale nie poszło się testować. Mam wielu znajomych na Podhalu i wiem, że w tym regionie dużo osób zdecydowało się właśnie na ten drugi krok - dodaje prof. Kuna Zdaniem profesora taka sytuacja nie jest niczym nadzwyczajnym. - Różnych koronawirusów znamy już około 20 i to od lat - mówi. - Z każdym ludzie żyją i nie mówimy już w tym wypadku o pandemiach. Ten koronawirus też spowszednieje, co właśnie ma miejsce.

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -5

    Ebe

    W czwartek (5.08.2021) dziennikarz śledczy Piotr Nisztor pochwalił się na Twitterze swoim kilkuzdaniowym tekstem zamieszczonym w dzienniku „Gazeta Polska Codziennie”. Tekst ów dotyczy kupowania certyfikatów szczepionkowych przez osoby niezaszczepione. „Za łapówkę w wysokości kilkuset złotych nieuczciwy szczepiący wpisuje osobę do systemu jako zaszczepioną, a szczepionkę niszczy” – pisze Nisztor. Tak włąśnie "zaszczepiło" sie 90% medyków! buahahaha szczepionka do kibla a certyfikat legalny :)

    • 2 miesiące temu | ocena +7 / -6

      srovid

      Gdyby szczepionka faktycznie była dobrowolna, a niezaszczepieni nie byli represjonowani, to proceder opisywany przez Nisztora nie miałby racji bytu, bo nie byłoby potrzeby obchodzenia systemu. Gdybyśmy faktycznie mieli do czynienia z wirusem zabijającym na masową skalę, to ten proceder również nie miałby racji bytu, bo ludzie biliby się o szczepionki nawet jeśli nie byłyby one super bezpieczne. Ale w sytuacji, w której ochrona przed wirusem o śmiertelności grypy ma polegać na wymuszonym represjami przyjmowaniu preparatów, po których można umrzeć, nie ma co się dziwić, że są osoby, które wolą zapłacić, żeby nie brać udziału w tym eksperymencie. Nie ma w tym nic „perfidnego i szkodliwego”. To jest naturalna reakcja obronna wywołana opresyjnym działaniem władzy.

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -7

    hwdp

    Naukowcy wciąż prowadzą badania nad kolejnymi odmianami COVID-19. Bardzo niepokojące ustalenia płyną z Wielkiej Brytanii. Z analiz tamtejszych ekspertów wynika, że wariant Delta wciąż się rozprzestrzenia. Co więcej, zakaża również osoby w pełni zaszczepione.O wynikach najnowszych badań poinformował prof. Andrew Pollard z Uniwersytetu Oksfordzkiego, który wraz z innymi naukowcami we wtorek spotkał się z brytyjskimi parlamentarzystami. - Nie mamy niczego, co całkowicie powstrzyma transmisję, więc myślę, że jesteśmy w sytuacji, w której odporność zbiorowa nie jest możliwa i podejrzewam, że wirus stworzy nowy wariant, który będzie jeszcze lepszy w infekowaniu zaszczepionych osób

  • 2 miesiące temu | ocena +5 / -6

    Busiblaaa

    Nie powiem pomysł fajny ponieważ sam dużo po mieście jeżdżę, ale.sooooryyy następne 5 baniek i dwa lata za 300 m drogi błagam. Następne pieniądze przekręcone w tym mieście, jeszcze dodajcie że już przetarg na klepnieta spółka z Bełchatowa co już jedne pieniądze przekręca za BARDZO TRUDNY I KOSZTOWNY REMONT KWIATOWEJ. HaHaHa

    • 2 miesiące temu | ocena +10 / -6

      bobbudwoniczy

      droga od postaw baranie a nie wylanie 2 cm asfaltu na gotowa drgoe sam most drogowy na rzece to z juz 2 milniony idz zbnuduj taniej głupcze

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -2

    obserwer

    nie podoba sie tylko ********** piratom w 4 kółkach złomach z rajchu który omylnie są nazywani kierowcami i wogóle ludzmi! zrobili progi na pileckiego i takie ***** zjezdzjaa na przeciwległy pas omijajac te progi co za ****** banydyci swiete krowy w 4 kólkach albo jada 1 maja na krzyzowce z kwiatowa gdzie remont i nie widza **** yznakuy stop i co drugi przejezdza sobie jakby nigdy nic wymuszajac pierszenstwo na jadacych z kwiatowej bo swiatla im baranom wylaczyli i juz nie umieja jezdzic, wpierdlajaa sie w piatek w wojska poslkiego nie wiem po **** i psiacza pieszych na przejscie dla pieszych takim baranom denilom drzewa przy drogach przeszkadzaja zanki przeszkadzaja wszytko ale parkowac an ijezdzic nie potrafia ***** betonowe omylnie nazywani kierowcami buahahahahaaa

  • 2 miesiące temu | ocena +5 / -8

    Gowin

    Ado czego ta droga niby? Jak to ma od korkować tamte ulice niby? Znowu pieniądze w błoto... Bez konsultacji, bez pomysłu, cała nasza wladza

    • 2 miesiące temu | ocena +10 / -2

      Henio

      Ano normalnie. Pojadą tędy, a nie tamtędy

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -10

    Rajek

    No w końcu coś dobrego w mieście się dzieje...BRAWO!! ale, żeby 2 lata pół kilometra drogi budować, to trochę dziwne :/ a wiem co mówię bo przy takich pracach robiłem:( na Pileckiego dało się sam głupi asfalt w dwa dni położyć

    • 2 miesiące temu | ocena +6 / -6

      dziiizzzas

      ale porównanie asfalt polozyc a nowa droge zbudowac cepie! to tak jak pomalowac drewnochronem twoją szope a wybudowac nowy murowany dom

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -3

    Garbaty

    Niech te dziwne ścieżki żwirowe w parkach posprzątają, bo się można na nich zabić.

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -11

    bełch

    Bardzo potrzebna droga BRAWO magistrat naprawdę odkorkuje po części tę cześć miasta brawo budować a nie debilne pomysły jak likwidacja przejścia dla pieszych która mogą zgłosić tylko totalni idioci

  • 2 miesiące temu | ocena +11 / -5

    🤪

    Ta pomoże rozładować korek chyba do Fuksa

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -14

    Blokuję reklamy prywatnym DNS

    Od kiedy osiedle Okrzei i Słoneczne to centrum Bełchatowa zmień dilera pseudo dziennikarzu kup sobie mapę barany z redakcji nie znają miasta😃

    • 2 miesiące temu | ocena +9 / -0

      Marian

      A twoim zdaniem dolnośląskie jest w centrum miasta? Okrzei jest zaliczane do centrum wraz z budowlanym, wolność, 1000-lecia oraz 1-maja.

  • 2 miesiące temu | ocena +13 / -13

    Tak rządzi PiS Plus kościółkowe o nic nie pyta betonuje i kradnie

    Już jedną drogę na targowisko zrobili i miała odkorkować wojska polskiego i nikt nie jeździ tą drogą pojedyńcze samochody a tylko utrudnia spacer bo przecięła ciąg pieszo rowerowy😡

    • 2 miesiące temu | ocena +14 / -11

      Haaaa

      Bardzo duzo normalnych osób jezdzi ta droga ze ty jestes debiil i pchasz sie w wojska polskiego i potem psioczysz na pieszych to twoj problem upośledzony debilu w aucie

  • 2 miesiące temu | ocena +12 / -16

    Miasto leni spasionych katolików którzy worzą swoje spasione cielska w blaszanych skorupach

    Mówiłem że zamierzam tą pseudo drogę zablokować i zablokuje ten łącznik jest nikomu nie potrzebny tylko utrudnii pieszym i rowerzystom takim jak ja spacery wszystko dla tłustych spadionych katolików którzy są tak leniwi że niechce im się ruszyć dupy i przez nich to miasto jest zakorkowane😡

    • 2 miesiące temu | ocena +15 / -6

      okrzei6

      mieszkaniec okrzei 6 jestem od 30 lat i wypraszam sobie ****** bardzo dobra inwestycja popieram i ciebie ****** jak bedziesz blokował debilu

      • 2 miesiące temu | ocena +5 / -12

        ********

        Masz coś z głową wariacie z wieżowca nr6 z komunistycznego bsm to idź do psychiatry wariacie 😡

    • 2 miesiące temu | ocena +5 / -7

      Garbaty

      Święta racja. Ludzie mają prawo do głosu.

    • 2 miesiące temu | ocena +7 / -13

      Garbaty

      Zablokować budowę, ludzie też mają prawo wyboru. Tam przez te łąki droga potrzebna jak ......