reklama

PlusLiga: Pięciosetowy bój PGE GiEK Skry Bełchatów w Olsztynie!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Badys / materiały prasowe

PlusLiga: Pięciosetowy bój PGE GiEK Skry Bełchatów w Olsztynie! - Zdjęcie główne
Autor: PGE GiEK Skra Bełchatów via @_SkraBelchatow_ on X.com

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWe wtorkowy wieczór siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów rywalizowali na wyjeździe z drużyną Indykpolu AZS Olsztyn w pierwszym meczu batalii o piąte miejsce w klasyfikacji końcowej rozgrywek PlusLigi 2025/2026, które stanowi przepustkę do gry w przyszłej edycji europejskich pucharów. Jakim wynikiem zakończyła się konfrontacja w stolicy Warmii?
reklama

Zespół PGE GiEK Skry Bełchatów fazę zasadniczą rozgrywek PlusLigi 2025/2026 zakończył na szóstej pozycji w stawce i awansował do ćwierćfinału zmagań o mistrzostwo Polski w piłce siatkowej mężczyzn, w którym musiał jednak uznać wyższość ekipy BOGDANKA LUK Lublin  (2x 0:3). Tym samym podopiecznym trenera Krzysztofa Stelmacha pozostała walka z Indykpolem, AZS Olsztyn o piątą pozycję w klasyfikacji końcowej. Nagrodą za wywalczenie tego miejsca jest awans do kolejnej edycji europejskich pucharów. „Akademicy” ze stolicy Warmii sezon regularny zakończyli oczko wyżej od Żółto-Czarnych, dzięki czemu to oni byli gospodarzem pierwszego meczu i będą gospodarzem spotkania trzeciego, jeśli takie okażę się niezbędne. Tyle tytułem wyjaśnienia. 

Pierwszy set wyjazdowego meczu PGE GiEK Skry Bełchatów z Indykpolem AZS Olsztyn praktycznie od początku do samego końca toczył się pod dyktando Olsztynian, którzy kapitalnie spisywali się w ataku, w którym zanotowali aż 81% skuteczności (17/21). Żółto-Czarni nie byli w stanie odnaleźć się na parkiecie Hali Urania i przegrali premierową odsłonę różnicą siedmiu oczek (18:25). Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie fakt, że przeciwnik podarował Bełchatowianom aż osiem punktów po błędach własnych.

reklama

Druga i trzecia partia były już zdecydowanie bardziej zacięte i zakończyły się minimalnymi wygranymi PGE GiEK Skry, kolejno w stosunku 25:23 i 25:22. Siatkarze z Bełchatowa wzmocnili zagrywkę, co momentalnie przełożyło się na lepszą grę w elemencie bloku (łącznie 7 punktów) i pozwoliło wyhamować rywali w ataku (spadek na poziom 50% skuteczności). W tym fragmencie meczu na wyróżniali się przede wszystkim przyjmujący Żółto-Czarnych, Rumun Daniel Chitigoi i Francuz Antoine Pothron, którzy zdobyli kolejno 10 i 12 punktów. 

Czwarta odsłona to ponownie okres dominacji siatkarzy z Warmii, którzy wyraźnie podrażnieni niekorzystnym obrotem spraw, wzięli się ostro do roboty. Los tej partii rozstrzygnęły się mniej więcej w jej połowie, kiedy to Bełchatowianie stracili w serii aż cztery punkty (od 9:10 do 9:14), co tylko napędziło zespół gospodarza. Koniec końców skończyło się wynikiem 18:25, a to oznaczało, że do wyłonienia zwycięzcy wtorkowej konfrontacji niezbędny będzie tie-break.

reklama

Decydujący set praktycznie od samego początku do końca toczył się w rytmie punkt za punkt. Niestety ostatnie słowo należało do Indykpolu AZS Olsztyn, a konkretnie do Jana Hadravy, który atakiem skończył akcję pełną wymian i dał zwycięstwo drużynie gospodarza. Wynik 16:18 z perspektywy PGE GiEK Skry Bełchatów oznaczał porażkę 2:3 w całym spotkaniu, która oddala Żółto-Czarnych od powrotu na europejskie parkiety.

Indykpol AZS Olsztyn – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:2 (25:18, 23:25, 22:25, 25:18, 18:16)

Mecz numer dwa, którego stawką jest piąte miejsce w klasyfikacji końcowej PlusLigi 2025/2026, zostanie rozegrany już w piątek 17 kwietnia o godzinie 17:30, kiedy to PGE GiEK Skra Bełchatów podejmie Indykpol AZS Olsztyn na parkiecie Hali Energia. Ewentualne trzecie spotkanie zaplanowano na poniedziałek, 20 kwietnia o godzinie 17:30.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo