Reklama

Artur Szalpuk też odchodzi z Bełchatowa!

Opublikowano:
Autor:

Artur Szalpuk też odchodzi z Bełchatowa! - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Nie tylko atakującego i kapitana zespołu Mariusza Wlazłego, ale też przyjmującego Artura Szalpuka nie zobaczymy w barwach PGE Skry Bełchatów w przyszłym sezonie, a to wciąż nie musi być koniec odejść z ekipy żółto-czarnych!

O odejściu legendy bełchatowskiego klubu informowaliśmy na naszych łamach kilka dni temu. W tamtym tekście wspomnieliśmy również o niemal pewnym odejściu środkowego Jakuba Kochanowskiego, na którego sieci zarzuciła Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz o możliwej zmianie barw przez przyjmującego Artura Szalpuka. Dziś, we wtorek 31 marca, oficjalne potwierdzenie znalazł drugi z tych newsów.

„Mogę potwierdzić, że Artur ma kilka ciekawych ofert z Włoch i Rosji. Nie wykluczamy także, że zostanie w PlusLidze w jednym z czołowych zespołów. Na pewno nie będzie grał już jednak w Bełchatowie” – wyjawił w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Jakub Michalak, agent reprezentanta Polski.

Popularny „Szalupa” w zakończonym kilka dni temu sezonie PlusLigi wystąpił w 17 meczach rozgrywając łącznie 62 sety, w których zdobył w sumie 195 punktów. Niestety i tym razem 25-letniego przyjmującego nie oszczędzały problemy zdrowotne. Tym razem odezwało się kolano, przez uraz którego utalentowany zawodnik stracił kilka dobrych tygodni.

W jakich barwach zobaczymy Artura Szalpuka w sezonie 2020/21? Sprawa jest otwarta, ale mając na uwadze fakt, że w 2021 roku odbędą się Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020, najbardziej prawdopodobne wydaje się pozostanie w kraju i dołączenie do ekipy VERVA Warszawa Orlen Paliwa.

Kto w takim razie zastąpi zawodnika polskiej drużyny narodowej w zespole PGE Skry? Włoskie media spekulują o hitowym transferze wracającego do zdrowia po kontuzji przyjmującego Taylora Sandera. Sprowadzenie podstawowego reprezentant Stanów Zjednoczonych, o którego podpis pod kontraktem zabiegają także kluby z Perugii i Modeny, byłoby jednym z najgłośniejszych transferów w historii całej ligi.

Rewelacje te uprawdopodobnia fakt, że brat gwiazdy światowej siatkówki, Brenden Sander, sezon 2019/2020 spędził w zespole z Radomia, a o PlusLidze wypowiada się w samych superlatywach. Jednak przy transferach graczy tego kalibru wszystko może się zmienić o 180 stopni dosłownie w ciągu godziny. Kibiców z Bełchatowa, którzy mają w pamięci zapowiadany przez media transfer Brazylijczyka Murilo, nie trzeba o tym przekonywać.

„W aktualnej sytuacji nie wiemy, co będzie za tydzień, a co dopiero za pół roku. Dlatego o ewentualnych transferach będziemy informować w momencie, gdy pozwoli na to sytuacja na świecie. Mogę zapewnić, że skład PGE Skry na sezon 2020/2021 będzie na tyle silny, by walczyć o najwyższe cele” - mówił po ogłoszeniu decyzji o odejściu Mariusza Wlazłego prezes Konrad Piechocki, a słowa te nie straciły na aktualności.

Jedno jest pewne, trener Michał Mieszko Gogol wraz z prezesami bełchatowskiego klubu staną przed zadaniem zbudowania praktycznie nowej ekipy, bo wszystko wskazuje dziś na to, że z zespołem pożegna się co najmniej trzech kluczowych zawodników.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE