Rejestracja i logowanie

Sensacyjna porażka bełchatowskich siatkarzy!

Siatkówka 02-11-2019 Autor: Badys Foto: PGE Skra Bełchatów (@_SkraBelchatow_ on Twitter)
4
Sensacyjna porażka bełchatowskich siatkarzy!

W meczu trzeciej kolejki rozgrywek PlusLigi PGE Skra Bełchatów uległa na własnym terenie zespołowi Cuprum Lubin. Losy sobotniego pojedynku rozstrzygnęły się w tie-breaku, który przyjezdni wygrali 15:12.



Trener Michał Mieszko Gogol dał odpocząć w sobotę atakującemu Mariuszowi Wlazłemu, środkowemu Jakubowi Kochanowskiemu i libero Kacprowi Piechockiemu (boryka się z kontuzją), których w pierwszym składzie zastąpili kolejno Serb Dusan Petković, Norbert Huber i Robert Milczarek. Wiele osób było zdziwionych takimi decyzjami szkoleniowca, ale jak łatwo się domyślić ma to związek z intensywnością rozgrywek. Mecze rozgrywane są co trzy dni, więc trzymanie się żelaznej siódemki na obecnym etapie sezonu nie ma najmniejszego sensu.

Niemniej nikt nie spodziewał się tego, że bełchatowianie będą mieli problem z pokonaniem Cuprum Lubin, który jest jednym z zespołów skazywanych raczej na walkę o utrzymanie, niż grę w play-offach. Tym większy był szok, kiedy to żółto-czarni zebrali tęgi baty w pierwszej odsłonie, przegrywając ją 14:25! W drugim secie zespoły zamieniły się rolami i to PGE Skra dominowała na parkiecie, zwyciężając w tej części meczu 25:16.

Wydawało się, że wszystko wraca do normy i siatkarze z Bełchatowa zgarną jednak komplet oczek. Goście mieli jednak inne plany i ponownie to oni byli górą (25:20). Czwartą partię wyszarpali grający wciąż bardzo przeciętnie bełchatowianie (25;23), ale w tie-breaku znowu górą byli goście (15:12) i sensacja stała się faktem. Lubinianie jednak na to zwycięstwo absolutnie zasłużyli, nie można mówić o żadnym przypadku czy fuksie.

Sobotnia potyczka była przede wszystkim pojedynkiem atakujących obu drużyn. Statuetka MVP trafiła w ręce Jakuba Ziobrowskiego, który zapisał na swoim koncie 25 punktów. Dusan Petković miał o jedno oczko więcej i lepszą skuteczność procentową, ale nie miał wystarczającego wsparcia ze strony kolegów, żeby móc przechylić szalę zwycięstwa.

Zawiedli zwłaszcza przyjmujący, NMilad Ebadipour i Artur Szalpuk, którzy zdobyli łącznie mniej niż 20 punktów. Ale inni też nie błyszczeli. Może poza w Norbertem Huberem, który koniec końców zdobył 13 oczek i był drugim najlepszym punktującym w szeregach żółto-czarnych.

Teraz sztab szkoleniowy będzie miał cały tydzień na przygotowania do meczu 4. kolejki PlusLigi przeciwko BKS-owi Viśle Bydgoszcz, bo spotkanie to zaplanowano na niedzielę 10 listopada. Sześć dni później PGE Skra podejmie w Bełchatowie MKS Będzin.

Obaj rywale uznawani są za najsłabszych w całej lidze, więc najbliższe dwa tygodnie wydają się być idealnym czasem na zbudowanie formy sportowej przed bardziej wymagającymi wyzwaniami.


PGE Skra Bełchatów - Cuprum Lubin 2:3 (14:25, 25:16, 20:25, 25:20, 12:15)
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Petković, Szalpuk, Huber, Milczarek (libero) oraz Wlazły, Droszyński, Katić
Cuprum: Tavares, Lipiński, Smoliński, Ziobrowski, Dvoranen, Morozau, Gruszczyński (libero) oraz Maruszczyk, Biegun, Zawalski

komentarze (4)
Dodaj komentarz

Czas pożegnać Łomacza i Szalpuka.

brawo oby tak dalej panowie

Po meczu nie mam pretensji do zawodników , ale pan trener mnie zaskoczył , jeśli ktoś ma problemy to powinien odpocząć mamy zmienników Orczyk , Katić , Doroszyński , no chyba że trener jest też zmęczony i bez formy .

Sensacja to by byla jakbyśmy wygrali, na tą chwile gramy przecietnie i koniec kropka , poczekajmy na rozwoj wydarzeń w lolrjnych spotkaniach . Pozdrawiam EKS i GKS BEŁCHATÓW

dodaj komentarz
Czytaj także