Rejestracja i logowanie

PGE Skra pokonała niezwyciężonego lidera!

Siatkówka 28-11-2019 Autor: Badys Foto: PGE Skra Bełchatów (@_SkraBelchatow_ on Twitter)
3
PGE Skra pokonała niezwyciężonego lidera!

Bełchatowscy siatkarze na porażkę 0:3 z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zareagowali w najlepszy możliwy sposób, czyli zwyciężając u siebie w stosunku 3:1 z zespołem VERVA Warszawa Orlen Paliwa, dotychczasowym liderem i jedyną niepokonaną do środy ekipą w rozgrywkach PlusLigi.

Trener Michał Mieszko Gogol na mecz z warszawianami desygnował skład z atakującym Mariuszem Wlazłym i przyjmującym Arturem Szalpukiem. Te dwie zmiany w porównaniu do konfrontacji z kędzierzynianami okazały się być strzałem w dziesiątkę.

To właśnie 36-letni kapitan żółto-czarnych poprowadził swoich kolegów do zwycięstwa nad stołecznym klubem, który do wczoraj nie zaznał smaku ligowej porażki. Wlazły zapisał na swoim koncie aż 23 oczka, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem po obu stronach siatki. Wtórował mu właśnie popularny „Szalupa”, który zdobył 13 oczek, czyli najwięcej punktów spośród pozostałych graczy PGE Skry Bełchatów.

Samo spotkanie mogło podobać się kibicom, bo jak przystało na hit 7. kolejki rozgrywek PlusLigi stało na wysokim poziomie i do samego końca trzymało w emocjach. Pierwszego seta najmniejszą możliwą różnicą wygrali bełchatowianie (25:23), którzy w środkowej fazie partii przegrywali już trzema punktami (10:13), ale szybko doprowadzili do równowagi. Szalę zwycięstwa na korzyść siatkarzy z Bełchatowa przechyliły trudne zagrywki Mariusza Wlazłego.

W drugą odsłonę lepiej weszli przyjezdni, którzy podrażnieni przebiegiem spraw w inauguracyjnej części gry od początku byli bardzo skoncentrowani i tym razem nie wypuścili z rąk wypracowanej przewagi, zwyciężając 25:21. Warszawian do tej wygranej poprowadził przede wszystkim duet przyjmujących, Bartosz Kwolek – Kevin Tillie.

Zwycięstwo w drugim secie było jedyną zdobyczą, na jaką środowego wieczora było stać podopiecznych Andrei Anastasiego. Dwie kolejne partie padły łupem bełchatowskiego zespołu, który po zaciętej walce w środkowej fazie każdej z tych odsłon wrzucał piąty bieg i odjeżdżał rywalom na finiszu, wygrywając je do 22 i 20.

Statuetka dla najlepszego gracza meczu trafiła w ręce Mariusza Wlazłego, dla którego to już niepierwsze takie wyróżnienie w bieżącym sezonie, co jest tylko potwierdzeniem tezy, że pomimo upływających lat jest on wciąż bezcenny dla PGE Skry.

Zwycięstwo żółto-czarnych z VERVĄ Warszawa doprowadziło do szeregu roszad w tabeli ligowej. Na pierwsze miejsce wskoczyli ponownie kędzierzynianie, a za ich plecami znaleźli się jastrzębianie, którzy mają jednak więcej rozegranych spotkań od innych ekip z czołówki. PGE Skra zajmuje czwartą lokatę, bezpośrednio za plecami warszawian, a przed zespołami z Zawiercia, Olsztyna czy Gdańska.

PlusLiga nie zwalnia i o kolejne punkty bełchatowianie powalczą już w najbliższą sobotę, kiedy to na wyjeździe zmierzą się z Jastrzębskim Węglem (sobota 30 listopada, godzina 14:45).

PGE Skra Bełchatów - VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 3:1 (25:23, 21:25, 25:22, 25:20)
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Szalpuk, Kłos, Milczarek (libero) oraz Huber
VERVA: Brizard, Kwolek, Wrona, Król, Tillie, Nowakowski, Wojtaszek (libero) oraz Grobelny, Kowalczyk

 

komentarze (3)
Dodaj komentarz

Wygrana fajnie jestem dumny mecz pelen emocji ale ten Piechocki faktycznie do zmiany. Mualem mieszane uczucia jak widzalem oburzenie ludzi by go zmienic ze faworyzowany przez tate. Ale przy dokladniejszym przyjrzenia sie jego grze stwierdzam ze maja racje

Tylko SKRA

Kiedy Skra zakontraktuje wreszcie solidnego libero,bo z tymi to kiepsko to widze znów bedzie 5-6 miejsce

dodaj komentarz
Czytaj także