Rejestracja i logowanie

Narkotyki, porwanie autobusem MZK i wielkie poszukiwania 21-latka. Zaskakujący finał policyjnej akcji

Region 12-08-2019 Autor: magjas/KWP Łódź
5
Narkotyki, porwanie autobusem MZK i wielkie poszukiwania 21-latka. Zaskakujący finał policyjnej akcji

Kilkanaście godzin trwała akcja poszukiwania 21-latka, który sam zadzwonił na policję informując, że został porwany. Mundurowi z Radomska wszczęli intensywną akcję, efektem której było odnalezienie mężczyzny w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w... Częstochowie.

Wszystko zaczęło się w nocy z soboty na niedzielę z 10 na 11 sierpnia. Kilkanaście minut przed północą, młody mężczyzna powiadomił telefonicznie, że został porwany i jest przetrzymywany gdzieś w Radomsku przy ul. Brzeźnickiej. W trakcie rozmowy z operatorem nr 112 rozłączył się twierdząc, że nie może dalej rozmawiać. Po zakończonej rozmowie wyłączył telefon.

- W związku z taką informacją policjanci podjęli wiele czynności. W ciągu kilku godzin ustalili, że osobą dzwoniącą był 21-letni mieszkaniec woj. dolnośląskiego, który przebywa w Radomsku w delegacji. Nawiązano kontakt z pracodawcą oraz rodziną mężczyzny, od których uzyskano informacje, że w nocy 21-latek przesyłał im tzw. „zrzuty ekranu” ze swojego telefonu komórkowego z danymi GPS bez żadnej treści. W niedzielę rano 21-latek ponownie skontaktował się telefonicznie na numer alarmowy 112 informując, że został porwany i obecnie jest przewożony autobusem komunikacji miejskiej w Częstochowie. Podał nr linii autobusowej. Zaangażowani do współpracy policjanci z Częstochowy zlokalizowali autobus jadący ulicami miasta. Po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że jednym z pasażerów jest poszukiwany przez radomszczańską policję 21-latek. Pasażer zachowywał się bardzo nerwowo – wyjaśniają szczegóły akcji policjanci z KPP w Radomsku.

Szybko okazało się co jest powodem całego zamieszania, 21-latek poinformował policjantów, że zażywał duże ilości narkotyków, lecz nic nie pamięta. Mężczyznę przetransportowano do szpitala, gdzie obecnie przebywa. Wszystko wskazuje na to, że porwanie nie miało miejsca i było wynikiem nietrzeźwego myślenia.

- Za takie zachowanie mężczyzna odpowie przed sądem, a policja będzie wnioskować o pokrycie przez sprawcę kosztów prowadzonych działań – dodają policjanci z KPP w Radomsku.

komentarze (5)
Dodaj komentarz

Dobre grzyby muszą mieć w tej Częstochowie, z pewnością to nie była łysiczka :d

Kupa w głowie!!!!! :-D

Chory łeb do pierdla i zakaz dozywotni na telefon

"poinformował policjantów, że zażywał duże ilości narkotyków" - chyba raczej się przyznał a nie poinformował.

"Wszystko wskazuje na to, że porwanie nie miało miejsca i było wynikiem nietrzeźwego myślenia." - skoro nie miało miejsca to jak mogło być wynikiem?? Brak składni.

dodaj komentarz
Czytaj także