reklama

Doda z bełchatowskiego schroniska. Znamy finał bulwersującej historii

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Doda z bełchatowskiego schroniska. Znamy finał bulwersującej historii - Zdjęcie główne
Autor: Schronisko dla Zwierząt w Bełchatowie
Zobacz
galerię
9
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaW połowie lutego mieszkańcami wstrząsnęła informacja o znalezieniu szczeniaka w kontenerze na śmieci ustawionym na jednym z osiedli. Teraz przekazano najnowsze informacje o małej Dodzie. Okazuje się, że jej historia ma wzruszający finał, który jednocześnie jest nowym początkiem. Co teraz dzieje się z suczką?
reklama

W lutym na łamach naszego portalu informowaliśmy o okrutnym zdarzeniu, do którego doszło na jednym z bełchatowskich osiedli. Wówczas służby ruszyły z pomocą malutkiemu psu, którego ktoś wrzucił do kontenera na elektroniczne odpady.

- Zwierzę było zaplątane w folię i nie mogło samodzielnie się wydostać. Trudno wyobrazić sobie, jak bardzo okrutnym i bezdusznym człowiekiem trzeba być, aby narazić żywe, bezbronne stworzenie na tak ogromne cierpienie – informowali strażnicy miejscy.

Uratowali szczeniaka z kontenera na śmieci

Całą akcję ratunkową zapoczątkowało dwóch młodych mieszkańców miasta, którzy usłyszeli piszczenie dochodzące z pojemnika. Gdy Kacper i Brajan zajrzeli do kontenera, ich oczom ukazał się szczeniak, który nie mógł wydostać się z pułapki. Najpierw sami próbowali wydostać zwierzę z opresji, gdy okazało się, to niemożliwe poprosili przechodzącą kobietę, by wezwała straż miejską.

reklama

Finalnie służby uratowały zwierzę. Suczka trafiła pod opiekę specjalistów z bełchatowskiego schroniska dla zwierząt. Krótko po zdarzeniu pracownicy placówki poinformowali, że szczeniakowi nic nie zagraża i poprosili mieszkańców o pomoc w wyborze imienia dla malucha.

- Wybraliśmy imię Doda. Bo jest waleczna. Bo jest piękna. Bo jest wyjątkowa. Bo przetrwała coś, co miało ją wymazać, a zamiast tego zaczęła pisać nowy rozdział. Doda ma w sobie iskrę. Nie taką cichą i nieśmiałą. Raczej taką, która mówi światu: „Jeszcze zobaczycie”. Dziękujemy, że byliście częścią tej decyzji – przekazało schronisko.

Wzruszająca historia Dody z Bełchatowa

Teraz, dokładnie miesiąc po bulwersującym zdarzeniu schronisko przekazało kolejne informacje na temat małej Dody. Okazuje się, że jej historia ma wzruszający finał, który jednocześnie stał się początkiem dalszego pięknego życia. Doda trafiła bowiem do nowego domu i „przekazała kilka słów do mieszkańców”.

reklama

- Jeszcze niedawno byłam na dnie kontenera na elektrośmieci. Dziś mam dom. Kanapę. I własnych człowieków. Podobno życie lubi pisać nieprawdopodobne historie. A ja mam już też pierwsze obowiązki: gryzienie wszystkiego, przemeblowania (dywany shaggy są absolutnie do wymiany) i informowanie ludzi piskliwym szczekaniem o KAŻDYM dźwięku w okolicy. PS. Nawet największą porażkę można przekuć w sukces – czytamy w krótkiej wiadomości od Dody opublikowanej na stronie schroniska.

Schronisko opublikowało również nagranie w którym Doda radośnie dokazuje w nowym domu i opowiada historię swojej adopcji. Suczka trafiła do rodziny, która po 14 wspólnych latach pożegnała swojego pupila i okazuje się, że od nowego domu dzieliło ją tylko jedno głębokie spojrzenie.

reklama

- Kiedy mnie zobaczyli, to chyba coś im się w sercu znowu zapaliło, a ja zrobiłam to, co każdy profesjonalny szczeniak robi najlepiej. Popatrzyłam im w oczy i wygrałam – „przekazuje Doda”.

Rozwiń
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo