reklama

Wysyp grzybów w lasach w województwie łódzkim. Grzybiarze pokazują najlepsze miejscówki

Opublikowano:
Autor:

Wysyp grzybów w lasach w województwie łódzkim. Grzybiarze pokazują najlepsze miejscówki - Zdjęcie główne
Autor: Poglądowe
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaSezon na grzybobranie ruszył już na dobre, a entuzjaści leśnych spacerów chętnie prezentują swoje zbiory z okolicznych lasów oraz całego województwa łódzkiego. To, czy jesienna wycieczka zakończy się pełnym koszem, czy wrócimy z pustymi rękami, w dużej mierze zależy od wybranej trasy. Choć pasjonaci rzadko ujawniają swoje dokładne punkty, wielu z nich dzieli się wskazówkami, gdzie warto się wybrać. Zobacz, w jakich miejscach w naszym powiecie pojawił się wysyp grzybów.
reklama

Dla wielu z nas jesienne przechadzki po lesie to ulubiona forma wypoczynku. Kiedy dodatkowo uda się wrócić z koszem pełnym grzybów, zadowolenie z wyjazdu jest nieporównywalnie większe. Mimo że znane przysłowie mówi, iż doświadczony grzybiarz nie zdradza własnych miejscówek, na facebookowych grupach nie brakuje zdjęć oraz informacji o rejonach pełnych leśnych run. Gdzie zatem opłaca się wybrać w naszym powiecie i okolicy?

Obfite zbiory w lasach pod Bełchatowem

Miejscowi zbieracze donoszą, że w lasach w okolicach Bełchatowa można trafić na naprawdę udane okazy. Co ciekawe, wcale nie trzeba spędzać wielu godzin między drzewami, by napełnić koszyk.

– Oj tak, grzybów jest sporo. Co dzień chodzę maksymalnie na 1,5 h i za każdym razem przynoszę minimum kilogram podgrzybków. Wczoraj w ciągu dwóch godzin prawie 3 kg uzbierane. Miejscówki swojej nikt nie zdradzi, ale naprawdę warto iść na grzybki – napisała pani Ania na grupie „Grzyby, Grzybiarze, Identyfikacja - województwo łódzkie.

reklama

Swoimi zdobyczami jak zwykle podzielił się też pan Paweł. Niedawno prezentował cały stół kurek, a tym razem udało mu się zebrać pokaźną liczbę podgrzybków. Zdjęciami na grupie pochwaliła się również pani Iza, natomiast pani Barbara zaprezentowała pełen kosz okazów znalezionych w okolicy miejscowości Bożydar.

Wśród rejonów słynących z udanych grzybobrań wymienia się m.in. Łękawę w gminie Bełchatów. W poprzednich latach zbieracze pokazywali także okazale zbiory z Kurnosa i Trząsu. Często w relacjach pojawiają się też lasy wokół Szczercowa, a z okolic Zelowa spływały doniesienia o wiadrach wypełnionych maślakami i prawdziwkami. To kierunki, które warto mieć na uwadze, choć wspomnienia obfitych zbiorów nie gwarantują, że akurat teraz trafimy tam na wysyp.

reklama

Gdzie na grzyby w województwie łódzkim?

We wpisach na grupach internetowych pojawia się mnóstwo innych lokacji z regionu łódzkiego. Pełne kosze z lasu w Kłudzicach wyniosła pani Anna, a ładne znaleziska opublikowała także pani Małgorzata z okolic Radomska.

Z kolei pani Monika pokazała zbiory z Dłutowa, zaznaczając jednak, że grzybów jest tam o połowę mniej niż tydzień temu i trzeba się sporo nachodzić. Zbliżone spostrzeżenia ma też pani Monika, zbierająca koło Łasku. Mimo że finalnie wyszła z lasu z dwoma koszykami, podkreśla, że w lesie jest wyjątkowo sucho.

Znacznie okazalszymi zbiorami pochwaliły się natomiast pani Agnieszka z okolic Zgierza oraz pani Monika z Pabianic.

reklama

– Wystarczyło ok. 1,5 godziny na zapełnienie koszyka. W dużym lesie podgrzybek i borowik, w zagajnikach koźlarze, krawce i 1 maślak – relacjonuje pani Monika.

O czym pamiętać, wybierając się na grzyby?

Osobom stawiającym pierwsze kroki w grzybobraniu Główny Inspektorat Sanitarny zaleca zbieranie wyłącznie dobrze znanych gatunków rurkowych, czyli tych posiadających pod kapeluszem warstwę przypominającą gąbkę. Nie należy opierać się wyłącznie na aplikacjach mobilnych rozpoznających gatunki ze zdjęcia. Wszelkie wątpliwości można bezpłatnie skonsultować z grzyboznawcą lub klasyfikatorem w najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Zdecydowanie największe zagrożenie podczas zbiorów stanowi muchomor zielonawy, nazywany sromotnikowym. GIS ostrzega, że bywa on mylony m.in. z czubajką kanią oraz gąską zielonką. Szczególne ryzyko niesie zbieranie bardzo młodych owocników, u których cechy rozpoznawcze nie są jeszcze w pełni rozwinięte. U muchomora zielonawego kluczowe są m.in. blaszki, pierścień na trzonie oraz pochwa otaczająca jego podstawę, odcięcie samego kapelusza może uniemożliwić prawidłową ocenę.

reklama

Kurka bywa mylona z lisówką pomarańczową, która powoduje dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Borowiki można z kolei pomylić z goryczakiem żółciowym. Goryczak nie jest uznawany za grzyb śmiertelnie trujący, lecz jego intensywnie gorzki smak potrafi zepsuć całą potrawę. Nie wolno też zbierać krowiaka podwiniętego, zwanego olszówką. Dawniej uważano go za jadalny po wielokrotnym obgotowaniu, dziś jednoznacznie klasyfikuje się go jako grzyb trujący.

Oprócz tego grzyby należy zbierać do przewiewnego kosza lub łubianki. W folii szybko ulegają zaparzeniu i zepsuciu, przez co nawet jadalny gatunek może wywołać zatrucie. Nie powinno się zbierać okazów bardzo młodych, przejrzałych, spleśniałych ani rosnących w pobliżu ruchliwych dróg, zakładów przemysłowych czy składowisk odpadów. Zbieranie jest całkowicie zakazane w rezerwatach, parkach narodowych, ostojach zwierzyny, drzewostanach nasiennych, na uprawach leśnych do czterech metrów wysokości oraz na terenach wojskowych.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo