Reklama

Reklama

Coraz lepsze wieści z USA po operacji Wiktorka z Łękawy. Mama z synkiem wybrali się na spacer do ogrodu

Opublikowano: 7 czerwca 2021 06:32
Autor: | Zdjęcie: Archiwum prywatne

Coraz lepsze wieści z USA po operacji Wiktorka z Łękawy. Mama z synkiem wybrali się na spacer do ogrodu  - Zdjęcie główne

foto Archiwum prywatne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Wiktorek Kruszyński z Łękawy, który na początku maja przeszedł operację serca w bostońskiej klinice, czuje się coraz lepiej. Mama chłopca pochwaliła się zdjęciami ze szpitalnego ogrodu. W internetowych zbiórkach na operację maluszka zebrano ponad 1,7 mln zł.

Reklama

Coraz lepsze wieści docierają do nas zza oceanu w sprawie Wiktorka Kruszyńskiego z Łękawy. Minął już miesiąc od operacji serca, którą wykonali lekarze z kliniki w Bostonie. Z informacji przekazywanych przez rodziców wynika, że maluch po operacji czuje się coraz lepiej i nabiera sił. W niedzielę (6 czerwca) mama chłopca pochwaliła się zdjęciami z krótkiego spaceru z synkiem po… szpitalnym ogrodzie na dachu budynku.

- Dzisiaj Wiktorek poczuł się na tyle dobrze, że w końcu, mógł zobaczyć cudowny ogród, który znajduję się na ostatnim piętrze w szpitalu w Bostonie. Widoki są wspaniałe, gdzie się nie pójdzie wszędzie, są zielone rośliny, ławki i ozdoby, które jeszcze bardziej uwydatniają piękno tego malowniczego miejsca. Przez szyby, dostrzec można mnóstwo wysokich budynków, jeżdżących aut i ludzi, którzy przechadzają się po ulicach, Wiktorek, jest bardzo zainteresowany tym, co dzieje się na dworze – relacjonuje Magdalena Kruszyńska.

Jak przyznaje, Wiktorkowi nowa atrakcja bardzo przypadła do gustu. Trudno się dziwić, bo to przecież miła odmiana po tygodniach spędzonych w szpitalnych salach.

- Fajnie, że w szpitalu mogą być też takie „atrakcje”, które pozwalają dzieciom, choć na chwilę, zapomnieć o bólu. Teraz zostało nam, tylko czekać aż stan na tyle się polepszy, abyśmy mogli wrócić do domu – przyznaje mama chłopczyka.

Przypomnijmy, że Wiktor Kruszyński z Łękawy urodził się z ciężką wadą serca i Zespołem Williamsa. Zbiórkę pieniędzy wsparło ponad 20 tysięcy osób z całej Polski. Najpierw uzbierano 1,2 mln zł, a później kolejne pół miliona złotych.

Chłopiec skomplikowaną operację w USA przeszedł 6 maja. Przez wiele dni przebywał na oddziale intensywnej terapii ze względu na skrzep w płucu i długi okres intubacji. Lekarze z bostońskiej kliniki są zadowoleni z postępów, jakie 2-latek zrobił po operacji serca. Przyznają, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wciąż jednak jeszcze nie zapadła decyzja, kiedy mały mieszkaniec Łękawy będzie mógł wrócić do domu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Franek jedzie do Bostonu

    Dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domku dla Wiktorka ☺️ Mamy nadzieje ze i nam się uda zebrać pieniążki i trafić to miejsce z naszym Franiem ✊✊

  • 3 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Pytający

    A gdzie rola państwa i organizacji walczących o każde życie? Dlaczego trzeba było zbiórki a nie zadziałała Godek i inni chroniący życie jak Episkopat mówiąc ogólnie o kościele.

  • 3 miesiące temu | ocena +5 / -2

    Mik

    Żyj chłopie 100 lat,a dla rodziców mega szacunek za determinację.Wszystkiego dobrego Wiktor.

  • 3 miesiące temu | ocena +6 / -4

    Jak dobrze to slyszeć

    To cudowne wieści biorąc pod uwagę jak wiele klinik nie chciało podjąć się operacji z uwagi na ryzyko. Ale tem mały Wielki Wojownik pokazał, że da radę. Szansę otrzymał dzięki ludziom o wielkich sercach, to niesamowite. W tych trudnych czasach takie dobre informacje pozwalają uwierzyć, że chcieć to móc. Bóg z Tobą Malutki. Trzymam kciuki

  • 3 miesiące temu | ocena +4 / -3

    Rodzina najważniejsza co nie ? ? ?

  • 3 miesiące temu | ocena +18 / -6

    Życzliwi

    Życzymy wszystkiego najlepszego, sił, powrotu do zdrowia i domu!